PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
Giovanna
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
...
...więcej...
Gości online:
70
Liczba wierszy w serwisie:
24504
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
anioły urojeń
Spotkanie na szczycie



Na wierzchołku sosny, tej najwyższej w lesie,
Spotkały się kiedyś, jak wieść leśna niesie,
Najmądrzejsza sowa , z najsprytniejszą sroką,
Bo obie znalazły się równie wysoko.
Znały się, bo kiedyś ,dawno w jednej klasie,
Pobierały nauki ,w pewnej szkole ptasiej.
Jedna - dobrowolnie, druga- pod przymusem.
Sowa legendarnym wręcz była prymusem.
Najlepsza z najlepszych, we wszystkich dziedzinach.
Szlachetna i prawa w myślach, słowach, czynach.
Za to sroka ,według ptasich profesorów,
Nie mogła przyswoić reguł ani wzorów.
Do literatury też nie miała głowy.
Nie miała talentu do zadań tekstowych
I nie posiadała zainteresowań.
Za to nie stroniła od spisków i knowań,
Oszustw, machinacji ,intryg i wyłudzeń.
Kochała błyskotki, a najlepiej - cudze .
Więc wróżono sowie, że przyszłość świetlana
Ją czeka, że świat cały rzuci na kolana.
Zaś sroka najpewniej, skończy nie-najlepiej.
Kto się nie chce uczyć, w życiu biedę klepie.
I po latach kilku nagle ,na tym szczycie
Spotkały się znowu , bo takie jest życie.
Nigdy nie wiadomo co komu przyniesie ...
Spotkanie na sośnie, co najwyższa w lesie...
-Witaj, co tu robisz ?- Zapytała sroka .
-Muszę obserwować cały las z wysoka,
Prowadzę badania , które mają pomóc
Nam , oczyścić klimat w naszym wspólnym domu.
Siedzę na tej sośnie sama już od roku
I ciężko pracuję od świtu do zmroku.
A ciebie wichura jaka tu przywiała?
-Ja tu sobie właśnie penthouse zbudowałam.
Na tym świerku , który srebrny się wydaje .
Zwiedzam okolicę, sąsiadów poznaję.
-To widzę, że w życiu ci się poszczęściło?
-No cóż, nie narzekam . Żyje mi się miło.
-A czy wolno spytać mi ,czym się zajmujesz?
-Jestem politykiem...W sejmiku głosuję...
-Czyli jak rozumiem, jak mi się wydaje,
Bierzesz czynny udział w zarządzaniu krajem???
-Owszem, bardzo czynny. Widzisz droga sowo,
Jestem bardzo ważną w tym lesie osobą.
Zasiadam w sejmiku kolejną kadencję.
-A jakie posiadasz sroko kompetencje,
Żeby uczestniczyć w sejmu posiedzeniach?
Masz kwalifikacje jakieś do rządzenia?
-Może tego nie wiesz , ale do rządzenia ,nie trzeba posiadać wcale wykształcenia.
Też byś dała radę, gdybyś spróbowała.
-Dzięki, myślę, że bym się nie nadawała.
To odpowiedzialność rządzić całym krajem.
Trzeba wielkiej wiedzy... -A ja się nadaję!
Myślę, że wspaniale potrafię głosować.
Wyklułam się z jajka, by władzę sprawować.
-I zawsze głosujesz zgodnie z swym sumieniem?
-Myślę, że to jakieś nieporozumienie...
Nie ważne co myślisz, w co wierzysz, co czujesz,
Bo masz tak głosować, jak partia dyktuje.
Ty jesteś trybkiem w maszynie i kwita,
A potem opływasz sobie w benefitach.
-A co, jeśli z partią różnisz się w poglądach?
-Kochana, rządzenie inaczej wygląda.
Wszak nie jesteś pisklakiem nieopierzonym...
Masz takie poglądy, jak chce przełożony.
Ty jesteś mu wierna- to jest oczywiste,
A on cię w nagrodę wpisuje na listę.
Gdy wybory wygrasz, w sejmiku zasiadasz
I odtąd, to za nic już nie odpowiadasz.
Masz cieplutkie gniazdko wysoko uwite,
A przed drapieżnikiem chroni immunitet.
-Mówisz o korupcji !To jest sprawa śliska!
-Może...lecz masz za to gaże, stanowiska.
Na co dzień, w wygodnym fotelu zasiadasz
I stać cię ,na dużo więcej niż sąsiada.
-Jak to jest możliwe? Kto na was głosuje?
-Każdy z nas ,w kampanii ,dużo obiecuje.
Wystarczy, że ptaszek niemądry uwierzy,
Że mu się za głosy coś od nas należy.
Że nie trzeba wcale uczyć się , pracować...
Wystarczy w wyborach na nas zagłosować.
-I oni głosują na ciebie w wyborach,
A ty masz w pogardzie ten swój elektorat.
Ale jeśli ten rząd tak władzę sprawuje ,
To nasz las niedługo już całkiem splajtuje.
Co zrobicie wtedy ty oraz kolesie?
-Każdy z nas ma konto w banku, w innym lesie.
Jak się zorientuje ptasi naród w końcu,
Odlecimy sobie bezpiecznie ku słońcu.
Ci co przyjdą po nas , będą bajzel sprzątać,
Lecz nie muszę sobie tym głowy zaprzątać.
A póki co, sowo, to zmartwić cię muszę,
Że ci na badania obcięto fundusze,
Gdyż utrzymywanie uczonych, poetów,
Nie jest raczej jednym z naszych priorytetów...
A najwyższą sosną, możesz mi uwierzyć,
Już interesują się deweloperzy...🥴

Liczba czytań: 182 || Liczba głosów: 1
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. mamie
2022-05-26
2. kalejdoskop
2022-05-25
3. w cieniu jabłoni
2022-05-23
4. Szaleństwo
2022-05-23
5. Oblicze
2022-05-21
6. Kto
2022-05-19
7. Ufam
2022-05-17
8. Pamięć
2022-05-15
9. Z wiosennej miłosnej podniety...
2022-05-14
10. dell' arte
2022-05-12
11. jakoś z końcem kwietnia
2022-05-06
12. myśliborskie tęsknoty
2022-05-05
13. Chciałabym
2022-05-03
14. Ego
2022-05-02
15. ***
2022-04-30
16. puzzle
2022-04-30
17. zapraszam
2022-04-30
18. muszla
2022-04-28
19. Kto następny?
2022-04-27
20. Odrodzenie
2022-04-27
21. Kosmiczna Dusza
2022-04-26
22. nic się nie stało a jednak wszystko
2022-04-25
23. Koszmar
2022-04-16
24. Literatura
2022-04-15
25. Piękniej
2022-04-11
26. zaciskam myśli
2022-04-11
27. ….
2022-04-07
28. Klątwa
2022-04-05
29. Niech
2022-04-04
30. Romantyzm
2022-04-03
31. po nas
2022-03-29
32. A jednak wiosna
2022-03-29
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2022 PoemProject