PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
AeS
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
zachłanna wymarzonego życia...<33
- walcząca ze swoimi słabościa...
...więcej...
Gości online:
33
Liczba wierszy w serwisie:
24285
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Zmyślona szpada

W gorący dzień ,
za okna się wzięłam.
Uszykowałam potrzebne rzeczy ,
by nie kręcić się w koło.
Do tego muzyka - by praca weselszą była.

Przemywam ramy - jakie czarne.
Kurz się na nich trzyma , jak rzep psiego ogona.
Zaraz się z nim rozprawię.
Szmatką mu przywalę.
Ja mam mleczko co Cif się zwie,
i dam sobie radę jako szpady użyje.

Błękitne niebo w szyby zagląda, jeszcze nie lśnią jak powinny.
Płyn pryskam , papierem szoruje.
Zaraz lustro wyczaruje.

I tak każda w kolejce czeka aż znowu nabierze swego piękna.
Na końcu zabiorę się za parapet.
Ten to dopiero , brudas.
No cóż się dziwić moi mili.
Wczoraj goście ( gołębie )
na nim się bawili.

Poustawiam zaraz kwiatki ,
by cieszyły oczy.
Każdy z nich jest taki uroczy.
Nadaje w domu , przyjemnej atmosfery i zapach unoszący nozdrza raduję gdy czasem smutna się czuję.

O pralka mnie woła.
Właśnie firany wyprała.
Teraz będzie przepięknie biała.
Jak przebiśnieg spod puchu śnieżnego wniesie we wnętrze swoją elegancję.

Tylko te żabki na karniszu rechoczą.
Znowu będą ze mną igrały i przede mną się chowały.
Od tak dla zabawy.
A co w tym śmiesznego ?
Kiedy ja muszę ręce wydłużać i na palcach wystawać.
Ile dam radę , bo tracę szybko równowagę.

Wszystko gotowe.
Staję i patrzę , coś nie coś zawsze jeszcze poprawię bo mały detal zaszkodzi całemu wizerunkowi.
Chodź kręgosłup już boli.
Podziwiam wdycham te świeżość ,
bardzo ją lubię.

Teraz czas na małą czarną .
Z filiżanką w parzę zasiadam do stołu.
Delicija w dłoni , smak mój zniewoli.

Ale nagle coś mi przeszkodziło.
Wzburzona spostrzegam że  ....


Gołąb poprawia firany.
Ponieważ nie są one do pary.

                    





Liczba czytań: 87 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Wczoraj
2021-08-05
2. Kosmicznie
2021-08-04
3. Euforia
2021-08-03
4. Dyktaturka
2021-08-02
5. Dyktaturka
2021-08-02
6. nieśmiertelność cytatu
2021-08-02
7. Uszczęśliwienie
2021-08-01
8. jest w nas
2021-07-30
9. Zaufanie
2021-07-26
10. niby nic a jednak wszystko
2021-07-25
11. niekiedy lepiej ugryźć się w język
2021-07-25
12. Odejście
2021-07-24
13. cokolwiek
2021-07-22
14. Bez tytułu
2021-07-20
15. o zmierzchu
2021-07-17
16. Pejzaż z oleandrem
2021-07-16
17. Reinkarnacja
2021-07-16
18. póki jeszcze mogę
2021-07-16
19. Nowy kierunek
2021-07-14
20. ***
2021-07-14
21. Wiedźmy
2021-07-13
22. Niespodzianka
2021-07-11
23. Stay away
2021-07-09
24. Pamięć
2021-07-05
25. Spokój
2021-06-29
26. złe jest w nas
2021-06-27
27. dwa okna
2021-06-26
28. Płomienie nietolerancji
2021-06-25
29. Haiku
2021-06-25
30. Rytuał
2021-06-24
31. Konkurs Erekcjato 2021
2021-06-23
32. Haiku
2021-06-23
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2021 PoemProject