PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
Martin Eden
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
Częstochowski poeta młodego pokolenia;)...
...więcej...
Gości online:
22
Liczba wierszy w serwisie:
24434
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Rzeźnik

Kobieta obudziła się. Spróbowała poruszyć rękoma i nogami.
Wysiłki okazały się daremne. Marta , tak bowiem zwała się spętana ,
rozejrzała się. Leżała na łożu w jakimś pomieszczeniu.
Ściany były brudne , jakby nikt o nie nie dbał od bardzo dawna.
Spod grubej warstwy kurzu i brudu prześwitały resztki
ciemnozielonej farby. Nagle coś spadło jej na głowę , rozcinając
skórę na czole. spojrzała w górę i zobaczyła odpadający od sufitu
tynk. Drugi kawałek rozciął jej policzek. Spłynęła po nim łza.
W kącie sali znajdowało się kilka maszyn niewiadomego pochodzenia
i przeznaczenia. Jedno z nich przykuło uwagę Marty.
Było bardzo proste w budowie składał się na nie bowiem
tylko dość wysoki podest , na którym umieszczony był
wąż podobnie jak w odkurzaczu. Różniło się znacznie od innych maszynerii ,
które były tak skomplikowane , że opisywanie ich zajęłoby zbyt dużo czasu.
Marta była zdezorientowana. Gdy wczoraj kładła się spać
znajdowała się w swoim mieszkaniu. Starała się znależć jakieś logiczne
wytłumacznie frustrującej sytuacji. No przecież jakieś być musi.
Przypomniała sobie , że nazajutrz miała udać się do dentysty.
Posiadała orzeczenie od lekarza rodzinnego , że cierpi na somnambulizm.
Może w czasie snu tak bolały ją zęby , że nieświadoma tego co czyni
udała się do doktora?
Po chwili jednak odzyskała trzeźwość umysłu i odrzuciła absurdalną tezę.
Nie przyjmowałby jej w tak paskudnych warunkach. Tego nie można nawet nazwać
gabinetem.
W końcu uznała , że padła ofiarą kiepskiego dowcipu.
"Ach , Maciej ten żartowniś. To na pewno jego sprawka". Pomyślała.
w istocie był skory do czynienia jej różnych numerów
nie myślała jednak , że byłby zdolny posunąć się tak daleko.
Kawały , które wycinał jej w przeszłości bawiły także ją.
Teraz była wściekła.
"Niech ja tylko dopadnę go w swoje ręce."
- Wychodź gdziekolwiek jesteś! - zaczęła wrzeszczeć.
Krzyki okazały się zbawienne w skutkach , bowiem już za parę sekund
ktoś przybył. Nie był to jednak jej przyjaciel , jak się tego spodziewała.
Mężczyzna ubrany był w biały płaszcz lekarski , który ostro
kontrastował z ciemną cerą. Na głowie miał jasnoniebieski ,
przewświtujący czepek taki , którego używa lekarz w czasie operacji.
Można było przez niego dostrzec jasne , blond włosy doskonale
wpasowujące się w żółte tęczówki błyszczących gorączkowo oczu.
Duże , czerwone usta wykrzywiały się w groteskowym uśmiechu.
Pozwalał on się domyslać , że stosunek do Marty miał przynajmniej lekceważący
jeśli nie pogardliwy.
-Kim pan jest?- spytała nieśmiało.
Nie odpowiedział. Zamiast tego założył na dłonie rękawiczki i
zatkał jej usta kawałkiem waty.
Wyglądało na to , że przygotowuje się do operacji.
Ujrzawszy taki widok Marta zdwoiła wysiłki mające na celu oswobodzenie się.
Okazały się znowu daremne. Opadła na łoże i zrezygnowana czekała na rozwój wydarzeń.
Mężczyzna krzątał się przez chwilę przy stoliku najwyraźniej czegoś szukając.
Odwrócił się. W dłoni trzymał topór.
Zęby Marty zacisnęły się na wacie , gdy
uświadomiła sobie co zamierza uczynić. Żołądek podskoczył jej do gardła.
Źrenice zwiększyły swoją wielkość dwukrotnie.
Padł cios. Głowa potoczyła się po podłodze. Zabił ją jak zwierzaka , którym była.

Liczba czytań: 1638 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Kształty i cienie
2018-05-25
2. Wspomnienia
2018-05-25
3. Lekcja muzyki
2018-05-25
4. Tydzień z Tobą
2018-05-25
5. Znaczenie słów
2018-05-25
6. Gdzieś tam...
2018-05-24
7. Przez różowe okulary
2018-05-23
8. Lubię...
2018-05-23
9. Nagość
2018-05-23
10. i nie tylko
2018-05-23
11. Cudowna z czy bez
2018-05-22
12. O miłości nietylko
2018-05-22
13. Zwierciadło pragnień
2018-05-22
14. W kajdanach
2018-05-22
15. Scaleni
2018-05-22
16. Pod zdziwioną gwiazdą
2018-05-21
17. Pokochanie
2018-05-21
18. W bezdechu
2018-05-21
19. Szukając Eurydyki
2018-05-21
20. Fizyka duszy
2018-05-21
21. Zachód
2018-05-20
22. Zagubieni
2018-05-20
23. Tobą
2018-05-20
24. Takt miłosny
2018-05-19
25. Bunt
2018-05-18
26. Aragorn - Strażnik Północy
2018-05-18
27. Arwen Undómiel - Gwiazda Wieczorna
2018-05-18
28. Że krótko
2018-05-18
29. Wiedzieć
2018-05-18
30. W poszukiwaniu sensu
2018-05-17
31. Spoglądając w Ciebie
2018-05-17
32. Zdefiniowany świat
2018-05-17
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject