PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
SatyriAnton
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
"Jam roztańczonym pyłem świata tego"...
...więcej...
Gości online:
256
Liczba wierszy w serwisie:
24778
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Rzeźnik

Kobieta obudziła się. Spróbowała poruszyć rękoma i nogami.
Wysiłki okazały się daremne. Marta , tak bowiem zwała się spętana ,
rozejrzała się. Leżała na łożu w jakimś pomieszczeniu.
Ściany były brudne , jakby nikt o nie nie dbał od bardzo dawna.
Spod grubej warstwy kurzu i brudu prześwitały resztki
ciemnozielonej farby. Nagle coś spadło jej na głowę , rozcinając
skórę na czole. spojrzała w górę i zobaczyła odpadający od sufitu
tynk. Drugi kawałek rozciął jej policzek. Spłynęła po nim łza.
W kącie sali znajdowało się kilka maszyn niewiadomego pochodzenia
i przeznaczenia. Jedno z nich przykuło uwagę Marty.
Było bardzo proste w budowie składał się na nie bowiem
tylko dość wysoki podest , na którym umieszczony był
wąż podobnie jak w odkurzaczu. Różniło się znacznie od innych maszynerii ,
które były tak skomplikowane , że opisywanie ich zajęłoby zbyt dużo czasu.
Marta była zdezorientowana. Gdy wczoraj kładła się spać
znajdowała się w swoim mieszkaniu. Starała się znależć jakieś logiczne
wytłumacznie frustrującej sytuacji. No przecież jakieś być musi.
Przypomniała sobie , że nazajutrz miała udać się do dentysty.
Posiadała orzeczenie od lekarza rodzinnego , że cierpi na somnambulizm.
Może w czasie snu tak bolały ją zęby , że nieświadoma tego co czyni
udała się do doktora?
Po chwili jednak odzyskała trzeźwość umysłu i odrzuciła absurdalną tezę.
Nie przyjmowałby jej w tak paskudnych warunkach. Tego nie można nawet nazwać
gabinetem.
W końcu uznała , że padła ofiarą kiepskiego dowcipu.
"Ach , Maciej ten żartowniś. To na pewno jego sprawka". Pomyślała.
w istocie był skory do czynienia jej różnych numerów
nie myślała jednak , że byłby zdolny posunąć się tak daleko.
Kawały , które wycinał jej w przeszłości bawiły także ją.
Teraz była wściekła.
"Niech ja tylko dopadnę go w swoje ręce."
- Wychodź gdziekolwiek jesteś! - zaczęła wrzeszczeć.
Krzyki okazały się zbawienne w skutkach , bowiem już za parę sekund
ktoś przybył. Nie był to jednak jej przyjaciel , jak się tego spodziewała.
Mężczyzna ubrany był w biały płaszcz lekarski , który ostro
kontrastował z ciemną cerą. Na głowie miał jasnoniebieski ,
przewświtujący czepek taki , którego używa lekarz w czasie operacji.
Można było przez niego dostrzec jasne , blond włosy doskonale
wpasowujące się w żółte tęczówki błyszczących gorączkowo oczu.
Duże , czerwone usta wykrzywiały się w groteskowym uśmiechu.
Pozwalał on się domyslać , że stosunek do Marty miał przynajmniej lekceważący
jeśli nie pogardliwy.
-Kim pan jest?- spytała nieśmiało.
Nie odpowiedział. Zamiast tego założył na dłonie rękawiczki i
zatkał jej usta kawałkiem waty.
Wyglądało na to , że przygotowuje się do operacji.
Ujrzawszy taki widok Marta zdwoiła wysiłki mające na celu oswobodzenie się.
Okazały się znowu daremne. Opadła na łoże i zrezygnowana czekała na rozwój wydarzeń.
Mężczyzna krzątał się przez chwilę przy stoliku najwyraźniej czegoś szukając.
Odwrócił się. W dłoni trzymał topór.
Zęby Marty zacisnęły się na wacie , gdy
uświadomiła sobie co zamierza uczynić. Żołądek podskoczył jej do gardła.
Źrenice zwiększyły swoją wielkość dwukrotnie.
Padł cios. Głowa potoczyła się po podłodze. Zabił ją jak zwierzaka , którym była.

Liczba czytań: 1648 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Łza
2018-08-19
2. kwiaty
2018-08-19
3. Zdjęcie
2018-08-19
4. Serce z kamieni
2018-08-19
5. Ironia losu
2018-08-19
6. Tkaczka
2018-08-19
7. O krok od źródła
2018-08-19
8. przygoda
2018-08-19
9. Bajka o Żuczku cz 1
2018-08-19
10. ba
2018-08-19
11. tekst
2018-08-18
12. wiersz
2018-08-18
13. Ogniem, wichrem i łzą...
2018-08-18
14. Miłość
2018-08-18
15. w Tobie
2018-08-17
16. Zjednoczeni
2018-08-17
17. Obraz
2018-08-17
18. odpoczynek
2018-08-17
19. wysłannicy
2018-08-17
20. mokro
2018-08-17
21. sny
2018-08-17
22. jednak
2018-08-16
23. mogłem
2018-08-16
24. Warto...
2018-08-16
25. Łąka
2018-08-16
26. Sen...
2018-08-16
27. GŁOS
2018-08-16
28. NOC
2018-08-16
29. Tortury
2018-08-16
30. Pragnienia
2018-08-16
31. Crox
2018-08-15
32. kulka
2018-08-15
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject