PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
Soul
Jestem zagubiona Dusza...
Chce być szczęśliwa...
Ale wiem ...
...więcej...
Gości online:
61
Liczba wierszy w serwisie:
23318
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
DYM Z KOMINA


Dym z komina



Niby taki niewinny z takiego rodzinnego domku
Co po środku domu duży kominek stoi
I do niego są wrzucane kawałki drewna
Tak ładnie wznosi się do nieba
Układa się ten dym w serca
A to wszystko nie prawda
bo tak bym chciał
ale tak nie jest
To tylko wyobrażenie mojego rodzinnego domu z takim kominem – mówi ktoś w strasznym miejscu gdzie siedzi
A dookoła niego zima i strach z baraku wyjść bo zastrzelą
Widziałem takie sceny jak poszedłem rano odbyć poranną toaletę
Nagle dzwon na placu apelowym się odezwał i tłum przygniótł mnie do ściany
to było straszne
Jakoś udało mi się oswobodzić
i co widzę
12 esesmanów
12 ludzi niewinnych i pętle na ich głowach
serce moje nagle zamarło i czekałem
Spotrzegłem mojego kumpla z baraku
długie noce sobie gadaliśmy
Jezt !!! ( teraz !!! ) – krzyknęli esesmani
Głowa moje kumpla zwiesiła się a język został odcięty
Nagle zobaczyłam księdza który chciał odprawić modły nad zmarłymi
Nie zdążył kula utkwiła mu w głowie
Chciałem iść, żeby nie patrzeć na te okrucieństwa
Ale tłum był tak wielki, że nie mogłem się ruszyć
Więc tylko zamknąłem oczy
Cóż mogłem zrobić
Poddałem się oporowi tłumu, który zaczął się poruszać
w dziwnym kierunku
Poszliśmy po takiego domu, gdzie drzwi były metalowe
Zobaczyłem mojego kumpla ciągniętego zza nogi
Wyglądał spokojnie, jakby wiedział, gdzie idzie
Był już trupem
Przestraszyłem się
Nagle drzwi do tego domu się zamknęły
A jeden esesman wspiął się na dach z puszką
Nie wiedziałem co to za puszka jest
Ale pomyślałem
- Jest niedobrze
Esesman nałożył maskę i wrzucił puszkę do środka
A z komina zaczął wydobywać się dym w kształcie wykrzywionej twarzy ludzkiej
Do dzisiaj nie wiem co to było – powiedział kończąc opowieść ktoś w obozie zagłady w Oświęcimiu
Swoim kolegom w baraku




Liczba czytań: 1564 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. oni
2018-12-18
2. nikim nie będąc
2018-12-17
3. Liście
2018-12-17
4. Seria
2018-12-17
5. Wymarzona
2018-12-16
6. Anioł nasz
2018-12-16
7. Napiszę o kimś innym
2018-12-16
8. Znaczek pocztowy
2018-12-16
9. Szklana góra
2018-12-16
10. sztuka pamiętania
2018-12-15
11. Wyjaśnienie
2018-12-15
12. Śnieżne wilki (Żyleta)
2018-12-15
13. Zabiorę Cię
2018-12-14
14. Pokochać
2018-12-14
15. Bez Ciebie
2018-12-14
16. Jesteś ciszą i dotykiem
2018-12-14
17. Nasze kiedyś
2018-12-13
18. Napisz o tym wiersz...
2018-12-13
19. W głosie zawiei
2018-12-12
20. Nie Wierzę
2018-12-12
21. Wieczór grafitem dotyka zachodu...
2018-12-12
22. Kiedyś nadejdzie wiosna
2018-12-12
23. Śnieżne płatki
2018-12-12
24. Niewypowiedziane
2018-12-12
25. Wyobraziłem sobie
2018-12-10
26. Pokochać
2018-12-10
27. Pomruk
2018-12-10
28. Droga
2018-12-10
29. W ciemności
2018-12-10
30. Szeroko
2018-12-09
31. Świt
2018-12-09
32. dystymia
2018-12-09
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject