PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
margo55f
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
Wieszczem ja nie będę, ale pisać muszę.... Mam 60 lat. Samotność nie j...
...więcej...
Gości online:
64
Liczba wierszy w serwisie:
23495
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
DYM Z KOMINA


Dym z komina



Niby taki niewinny z takiego rodzinnego domku
Co po środku domu duży kominek stoi
I do niego są wrzucane kawałki drewna
Tak ładnie wznosi się do nieba
Układa się ten dym w serca
A to wszystko nie prawda
bo tak bym chciał
ale tak nie jest
To tylko wyobrażenie mojego rodzinnego domu z takim kominem – mówi ktoś w strasznym miejscu gdzie siedzi
A dookoła niego zima i strach z baraku wyjść bo zastrzelą
Widziałem takie sceny jak poszedłem rano odbyć poranną toaletę
Nagle dzwon na placu apelowym się odezwał i tłum przygniótł mnie do ściany
to było straszne
Jakoś udało mi się oswobodzić
i co widzę
12 esesmanów
12 ludzi niewinnych i pętle na ich głowach
serce moje nagle zamarło i czekałem
Spotrzegłem mojego kumpla z baraku
długie noce sobie gadaliśmy
Jezt !!! ( teraz !!! ) – krzyknęli esesmani
Głowa moje kumpla zwiesiła się a język został odcięty
Nagle zobaczyłam księdza który chciał odprawić modły nad zmarłymi
Nie zdążył kula utkwiła mu w głowie
Chciałem iść, żeby nie patrzeć na te okrucieństwa
Ale tłum był tak wielki, że nie mogłem się ruszyć
Więc tylko zamknąłem oczy
Cóż mogłem zrobić
Poddałem się oporowi tłumu, który zaczął się poruszać
w dziwnym kierunku
Poszliśmy po takiego domu, gdzie drzwi były metalowe
Zobaczyłem mojego kumpla ciągniętego zza nogi
Wyglądał spokojnie, jakby wiedział, gdzie idzie
Był już trupem
Przestraszyłem się
Nagle drzwi do tego domu się zamknęły
A jeden esesman wspiął się na dach z puszką
Nie wiedziałem co to za puszka jest
Ale pomyślałem
- Jest niedobrze
Esesman nałożył maskę i wrzucił puszkę do środka
A z komina zaczął wydobywać się dym w kształcie wykrzywionej twarzy ludzkiej
Do dzisiaj nie wiem co to było – powiedział kończąc opowieść ktoś w obozie zagłady w Oświęcimiu
Swoim kolegom w baraku




Liczba czytań: 1581 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Tyś moja jedyna nadzieja
2019-03-25
2. Jeszcze nie rozkwitły pąki kwiatów
2019-03-24
3. wiersz
2019-03-24
4. Słowo NIE
2019-03-22
5. To co we mnie
2019-03-21
6. Na Mickiewicza
2019-03-20
7. Nie płaczcie po mnie
2019-03-18
8. Jesteś grzechu warta...
2019-03-17
9. ***wanna wody zimnej***
2019-03-15
10. Jak długo mam czekać...
2019-03-15
11. odmiana
2019-03-14
12. rozmowa z Bogiem
2019-03-13
13. odrębne logo
2019-03-13
14. matrix
2019-03-13
15. Wilczy apetyt...
2019-03-11
16. Ty moja miłosna tęsknota...
2019-03-10
17. taki dzień
2019-03-08
18. zagubienie
2019-03-08
19. Ty moja miłość...
2019-03-08
20. Sen niedokończony
2019-03-07
21. Obok
2019-03-07
22. darmo było
2019-03-07
23. Czego mi trzeba
2019-03-07
24. Ja twój książę z sennego marzenia...
2019-03-07
25. Takie nasze to życie...
2019-03-06
26. Nie Od Dziś
2019-03-05
27. już nie
2019-03-05
28. Erotyk
2019-03-04
29. Quo vadis?
2019-03-03
30. Jak przeżyć życie
2019-03-03
31. pierwsze spotkanie
2019-03-01
32. Co by było gdyby?
2019-03-01
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2019 PoemProject