PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
Mothy
Jestem Mothy i mam 16 lat. Jestem cichą osobą i wyrażam sie poprzez wi...
...więcej...
Gości online:
18
Liczba wierszy w serwisie:
24174
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
DYM Z KOMINA


Dym z komina



Niby taki niewinny z takiego rodzinnego domku
Co po środku domu duży kominek stoi
I do niego są wrzucane kawałki drewna
Tak ładnie wznosi się do nieba
Układa się ten dym w serca
A to wszystko nie prawda
bo tak bym chciał
ale tak nie jest
To tylko wyobrażenie mojego rodzinnego domu z takim kominem – mówi ktoś w strasznym miejscu gdzie siedzi
A dookoła niego zima i strach z baraku wyjść bo zastrzelą
Widziałem takie sceny jak poszedłem rano odbyć poranną toaletę
Nagle dzwon na placu apelowym się odezwał i tłum przygniótł mnie do ściany
to było straszne
Jakoś udało mi się oswobodzić
i co widzę
12 esesmanów
12 ludzi niewinnych i pętle na ich głowach
serce moje nagle zamarło i czekałem
Spotrzegłem mojego kumpla z baraku
długie noce sobie gadaliśmy
Jezt !!! ( teraz !!! ) – krzyknęli esesmani
Głowa moje kumpla zwiesiła się a język został odcięty
Nagle zobaczyłam księdza który chciał odprawić modły nad zmarłymi
Nie zdążył kula utkwiła mu w głowie
Chciałem iść, żeby nie patrzeć na te okrucieństwa
Ale tłum był tak wielki, że nie mogłem się ruszyć
Więc tylko zamknąłem oczy
Cóż mogłem zrobić
Poddałem się oporowi tłumu, który zaczął się poruszać
w dziwnym kierunku
Poszliśmy po takiego domu, gdzie drzwi były metalowe
Zobaczyłem mojego kumpla ciągniętego zza nogi
Wyglądał spokojnie, jakby wiedział, gdzie idzie
Był już trupem
Przestraszyłem się
Nagle drzwi do tego domu się zamknęły
A jeden esesman wspiął się na dach z puszką
Nie wiedziałem co to za puszka jest
Ale pomyślałem
- Jest niedobrze
Esesman nałożył maskę i wrzucił puszkę do środka
A z komina zaczął wydobywać się dym w kształcie wykrzywionej twarzy ludzkiej
Do dzisiaj nie wiem co to było – powiedział kończąc opowieść ktoś w obozie zagłady w Oświęcimiu
Swoim kolegom w baraku




Liczba czytań: 1542 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Rozbitek
2018-02-17
2. ,, Sen "
2018-02-15
3. Miłość jest Boska i niepojęta...
2018-02-15
4. Cóż począć?
2018-02-14
5. niezwyczajnie naga
2018-02-13
6. o samotności
2018-02-13
7. Nie pamiętamy
2018-02-11
8. mysli i rzeczy w prawdzie ujete
2018-02-11
9. Noc zimowa
2018-02-10
10. Zdecyduj się wreszcie...
2018-02-10
11. ***
2018-02-09
12. zycie bez konca
2018-02-08
13. gaza
2018-02-08
14. Kochając ciebie zatraciłem siebie...
2018-02-08
15. Noc
2018-02-07
16. skąd mam wiedzieć
2018-02-07
17. skorupa
2018-02-06
18. (...) tylko marzeniem
2018-02-04
19. slowa
2018-02-04
20. slowa bozliwe
2018-02-04
21. ***
2018-02-02
22. Przepaść
2018-02-02
23. Puste niebo
2018-02-02
24. Odnajdę
2018-02-02
25. rod
2018-02-02
26. dzieki o panie
2018-02-01
27. uwierz w przyszłość
2018-02-01
28. ojczyzna ma kochana
2018-02-01
29. zlaczeni w milosci
2018-02-01
30. stanislaw nowakowski
2018-01-31
31. pójść za Księżycem
2018-01-31
32. O, Smutku!
2018-01-30
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject