PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
niebom
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
Jestem bo jestem...
...więcej...
Gości online:
64
Liczba wierszy w serwisie:
25064
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
DYM Z KOMINA


Dym z komina



Niby taki niewinny z takiego rodzinnego domku
Co po środku domu duży kominek stoi
I do niego są wrzucane kawałki drewna
Tak ładnie wznosi się do nieba
Układa się ten dym w serca
A to wszystko nie prawda
bo tak bym chciał
ale tak nie jest
To tylko wyobrażenie mojego rodzinnego domu z takim kominem – mówi ktoś w strasznym miejscu gdzie siedzi
A dookoła niego zima i strach z baraku wyjść bo zastrzelą
Widziałem takie sceny jak poszedłem rano odbyć poranną toaletę
Nagle dzwon na placu apelowym się odezwał i tłum przygniótł mnie do ściany
to było straszne
Jakoś udało mi się oswobodzić
i co widzę
12 esesmanów
12 ludzi niewinnych i pętle na ich głowach
serce moje nagle zamarło i czekałem
Spotrzegłem mojego kumpla z baraku
długie noce sobie gadaliśmy
Jezt !!! ( teraz !!! ) – krzyknęli esesmani
Głowa moje kumpla zwiesiła się a język został odcięty
Nagle zobaczyłam księdza który chciał odprawić modły nad zmarłymi
Nie zdążył kula utkwiła mu w głowie
Chciałem iść, żeby nie patrzeć na te okrucieństwa
Ale tłum był tak wielki, że nie mogłem się ruszyć
Więc tylko zamknąłem oczy
Cóż mogłem zrobić
Poddałem się oporowi tłumu, który zaczął się poruszać
w dziwnym kierunku
Poszliśmy po takiego domu, gdzie drzwi były metalowe
Zobaczyłem mojego kumpla ciągniętego zza nogi
Wyglądał spokojnie, jakby wiedział, gdzie idzie
Był już trupem
Przestraszyłem się
Nagle drzwi do tego domu się zamknęły
A jeden esesman wspiął się na dach z puszką
Nie wiedziałem co to za puszka jest
Ale pomyślałem
- Jest niedobrze
Esesman nałożył maskę i wrzucił puszkę do środka
A z komina zaczął wydobywać się dym w kształcie wykrzywionej twarzy ludzkiej
Do dzisiaj nie wiem co to było – powiedział kończąc opowieść ktoś w obozie zagłady w Oświęcimiu
Swoim kolegom w baraku




Liczba czytań: 1561 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Jestem twoją jesienią
2018-09-24
2. Jak zapomnieć
2018-09-24
3. Nie smuć się...
2018-09-24
4. Nie może
2018-09-24
5. Tchnienie wielkości
2018-09-24
6. religia
2018-09-24
7. bez śłów
2018-09-23
8. Krótko
2018-09-23
9. drzwi
2018-09-23
10. MISTRZOWIE
2018-09-23
11. Krótki wiersz o miłości
2018-09-23
12. NIE
2018-09-23
13. Mój drogi histeryku
2018-09-23
14. Rzeczywistość może odmienna
2018-09-23
15. O poranku
2018-09-23
16. Dzikie ptaki
2018-09-23
17. ... resume
2018-09-23
18. Więcej niż słowa
2018-09-22
19. Tajemnicza kobieta w sukni w kolorze indygo
2018-09-22
20. Nie ufam zmysłom
2018-09-22
21. Odrobina czułości
2018-09-22
22. Jesień
2018-09-22
23. naprawdę
2018-09-22
24. komentarz i kler
2018-09-22
25. Szept
2018-09-22
26. fala
2018-09-22
27. Wilgoć
2018-09-22
28. to proste
2018-09-21
29. Ale czy na pewno?
2018-09-21
30. Miłością pisana
2018-09-21
31. Wbrew logice
2018-09-21
32. Pod znakiem Indygo
2018-09-21
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject