PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
sonique
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
Schowałam się w odległości jeden przecznicy strony internetowej od was...
...więcej...
Gości online:
66
Liczba wierszy w serwisie:
25042
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Gdziekolwiek, Nigdzie



przymknęłaś oczy, pozwoliłaś mi widzieć (ośmieliłem się spojrzeć)
w imię jakiejkolwiek z kontekstu wyrwanej myśl
bez przyczyny, po prostu

to dotyk moich suchych dłoni
przypomina jej ciału autentyczność
odwraca się, przytomnie ucieka przed dreszczem

budzę się, przez chwilę będę, krusząc atomy rzężę - rzężą
mógłbym, powinienem pod sąd postawić ewolucję
za zaprzeczenie, samotność każe mi poczekać

jej nie satysfakcjonuje szczerość
(jelenia góra, wodna 13)

negocjuję przestrzeń patrząc niebu w oczy
pierwszy raz nieskazitelnie czysty, przyjmuję sakrament
we mnie, właśnie we mnie i tylko w tej chwili, jedyny punkt szczęścia

ostatni, wypełnia, wrasta w moją prawą stronę
bezszelestnie a przestrzegała mnie przecież przed zimnem
Jeszcze próbuję dotknąć jej wzroku, tutaj tak wcześnie umiera słońce

i znowu nie zdążę
(theesaloniki, akropolis)

ponownie ubzduramy sobie pomyślność
rytmicznie stukając odwłokami w ścianę jabłka
przybliżą się nam chwile, jeszcze raz pozwolą nie milczeć

na zawsze. pozostanie niezmywalna zmysłowość doświadczenia
słowa przyczepione pineskami do życia, nie tutaj
tu wyjmę stary but z cuchnącego kanału

czekając (egoistycznie) na miłość
(venezia, piazza san marco)

w parku zostawisz wózek, po prostu zapomnisz
w książce telefonicznej przybrudzone niepewnością ośle uszy
wszystkie. przeobrażą się w z cylindra para za parą białe królicze, cudowne

ja spojrzę na ciebie nie dostrzegając zmiany
w zastępstwie tutaj i jedynie na chwilę jeszcze przy tym stole
niezgrabnie spróbuję szczęście przyczepić do płaszcza, wyjdę po papierosy

niepotrzebne pozostają imiona ścianom
(borchen, liboriusstr. 7)

chciałeś prześcignąć, nie pozostać tutaj
a tutaj nie ma, lub może jest każdemu gdzie indziej
gryzłam paznokcie, nie dbając o to czy wrócisz, po prostu


Borchen. 25.01.2008


Liczba czytań: 1566 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. naprawdę
2018-09-22
2. komentarz i kler
2018-09-22
3. Szept
2018-09-22
4. fala
2018-09-22
5. Wilgoć
2018-09-22
6. to proste
2018-09-21
7. Ale czy na pewno?
2018-09-21
8. Miłością pisana
2018-09-21
9. Wbrew logice
2018-09-21
10. Pod znakiem Indygo
2018-09-21
11. Odkryjmy karty
2018-09-21
12. pogoda
2018-09-21
13. W cieniu
2018-09-20
14. wieczory
2018-09-20
15. jutro
2018-09-20
16. Kwitnienie
2018-09-20
17. szlak
2018-09-20
18. Kotwica
2018-09-20
19. Szmer czasu
2018-09-20
20. Pustka w umyśle
2018-09-20
21. Zlepki słów
2018-09-20
22. dźwięk ciszy
2018-09-19
23. przestrzeń
2018-09-19
24. mgnienie
2018-09-19
25. DOM
2018-09-19
26. melodia
2018-09-19
27. Sen Legionisty
2018-09-19
28. nie myśleć co potem
2018-09-19
29. ACH !
2018-09-18
30. i tacy żyją
2018-09-18
31. O!
2018-09-18
32. pora roku
2018-09-18
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject