PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
Arielka
poprostu Arielka :D takie małe beztalencie :D...
...więcej...
Gości online:
27
Liczba wierszy w serwisie:
24176
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Gdziekolwiek, Nigdzie



przymknęłaś oczy, pozwoliłaś mi widzieć (ośmieliłem się spojrzeć)
w imię jakiejkolwiek z kontekstu wyrwanej myśl
bez przyczyny, po prostu

to dotyk moich suchych dłoni
przypomina jej ciału autentyczność
odwraca się, przytomnie ucieka przed dreszczem

budzę się, przez chwilę będę, krusząc atomy rzężę - rzężą
mógłbym, powinienem pod sąd postawić ewolucję
za zaprzeczenie, samotność każe mi poczekać

jej nie satysfakcjonuje szczerość
(jelenia góra, wodna 13)

negocjuję przestrzeń patrząc niebu w oczy
pierwszy raz nieskazitelnie czysty, przyjmuję sakrament
we mnie, właśnie we mnie i tylko w tej chwili, jedyny punkt szczęścia

ostatni, wypełnia, wrasta w moją prawą stronę
bezszelestnie a przestrzegała mnie przecież przed zimnem
Jeszcze próbuję dotknąć jej wzroku, tutaj tak wcześnie umiera słońce

i znowu nie zdążę
(theesaloniki, akropolis)

ponownie ubzduramy sobie pomyślność
rytmicznie stukając odwłokami w ścianę jabłka
przybliżą się nam chwile, jeszcze raz pozwolą nie milczeć

na zawsze. pozostanie niezmywalna zmysłowość doświadczenia
słowa przyczepione pineskami do życia, nie tutaj
tu wyjmę stary but z cuchnącego kanału

czekając (egoistycznie) na miłość
(venezia, piazza san marco)

w parku zostawisz wózek, po prostu zapomnisz
w książce telefonicznej przybrudzone niepewnością ośle uszy
wszystkie. przeobrażą się w z cylindra para za parą białe królicze, cudowne

ja spojrzę na ciebie nie dostrzegając zmiany
w zastępstwie tutaj i jedynie na chwilę jeszcze przy tym stole
niezgrabnie spróbuję szczęście przyczepić do płaszcza, wyjdę po papierosy

niepotrzebne pozostają imiona ścianom
(borchen, liboriusstr. 7)

chciałeś prześcignąć, nie pozostać tutaj
a tutaj nie ma, lub może jest każdemu gdzie indziej
gryzłam paznokcie, nie dbając o to czy wrócisz, po prostu


Borchen. 25.01.2008


Liczba czytań: 1543 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. moja poezja
2018-02-23
2. coraz trudniej
2018-02-22
3. Rozbitek
2018-02-17
4. ,, Sen "
2018-02-15
5. Miłość jest Boska i niepojęta...
2018-02-15
6. Cóż począć?
2018-02-14
7. niezwyczajnie naga
2018-02-13
8. o samotności
2018-02-13
9. Nie pamiętamy
2018-02-11
10. mysli i rzeczy w prawdzie ujete
2018-02-11
11. Noc zimowa
2018-02-10
12. Zdecyduj się wreszcie...
2018-02-10
13. ***
2018-02-09
14. zycie bez konca
2018-02-08
15. gaza
2018-02-08
16. Kochając ciebie zatraciłem siebie...
2018-02-08
17. Noc
2018-02-07
18. skąd mam wiedzieć
2018-02-07
19. skorupa
2018-02-06
20. (...) tylko marzeniem
2018-02-04
21. slowa
2018-02-04
22. slowa bozliwe
2018-02-04
23. ***
2018-02-02
24. Przepaść
2018-02-02
25. Puste niebo
2018-02-02
26. Odnajdę
2018-02-02
27. rod
2018-02-02
28. dzieki o panie
2018-02-01
29. uwierz w przyszłość
2018-02-01
30. ojczyzna ma kochana
2018-02-01
31. zlaczeni w milosci
2018-02-01
32. stanislaw nowakowski
2018-01-31
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject