PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
milena1541
Jestem miłą, pogodną dziewczyną, która (tak jak wszyscy) ma czasami ja...
...więcej...
Gości online:
20
Liczba wierszy w serwisie:
24100
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Jak kłóciła się śmierć z życiem

+++

Raz mówiła śmierć do życia
Bardzo dziwnie poruszona
Bo mieszkały dwie w chałupie
gdzieś na krańcach tego świata

Więc się śmierć tak odezwała
Raz do życia w takie słowa
Będziesz ze mną w kości grała
Albo wynoś się na cmentarz

Zrobię z ciebie konfitury
Tak mnie strasznie boli głowa
Ja już ostrzę swe pazury
Jesteś dla mnie jak choroba

To przekracza wsze granice
Byśmy razem mogły mieszkać
Ty masz w sobie tyle światła
W oczy razisz nie dasz przespać

Na mej drodze same krzyże
Ciemność wszędzie dookoła
Kot ci nawet buty liże
Jam jest stara a ty młoda

Na to życie wolna droga
Ja mam zamiar tutaj mieszkać
Lepiej ty zwiń swe manatki
I ode mnie się wyprowadź

Gdy nie mogli dość do zgody
Podzielili w pół chałupę
Zamieszkała śmierć w piwnicy
Życie w izbie pełnej słońca

Nie raz grają razem w szachy
Bóg jest sędzią sprawiedliwym
To raz życie daje maty
Lub śmierć życiu daje wycisk

Ach tu na nic żadne tricki
Bo o duszę grzeszne grają
Kto zwycięży nie ma siły
Waga stoi temu szalą

Śmierć i życie idą razem
Jedna tylko nić ich wiąże
Choć nie lubią się nawzajem
Chodzą zawsze w jednej parze

Morał z wiersza idzie taki
Jak śmierć życie kochać może
Czy na odwrót to kochani
Drą kołtuny na tym świecie






----------------------------
raz mówiła śmierć do życia
bardzo dumnie poruszona
nie będziemy mieszkać razem
w tej chałupie zrujnowanej

bo ty jesteś taka młoda
pełna życia i uśmiechu
świecisz światłem razisz w oczy
spać nie dajesz mi po nocy

na to życie rozgniewane
w takie się odzywa słowa
jesteś nędznym starym babskiem
już bez życia i wigoru

druga nogą stoisz w grobie
już nie długo zamkniesz oczy
bardzo chętnie pójdę sobie
dam ci nawet złoty kolczyk

tak odeszła z oczu babie
troszkę gniewna lecz radosna
zostawiając śmierć w chałupie
z chorobliwą jej zazdrością

+++

Liczba czytań: 2129 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. ***
2018-01-16
2. stan wojenny
2018-01-16
3. solidarnosc
2018-01-16
4. Panie Administratorze
2018-01-15
5. swieta
2018-01-15
6. narodziny pana
2018-01-15
7. milosc po grob
2018-01-15
8. pamiec
2018-01-14
9. wzloty i upadki
2018-01-14
10. oswiadczenie jadwigi
2018-01-14
11. ***
2018-01-14
12. chrzest litwy
2018-01-14
13. ***
2018-01-13
14. ***
2018-01-13
15. kanion zycia
2018-01-13
16. kruszyna
2018-01-12
17. cialo bez duszy
2018-01-12
18. ku zdrad konca
2018-01-12
19. zycie
2018-01-12
20. krew
2018-01-11
21. ulani
2018-01-11
22. atak
2018-01-11
23. ***
2018-01-11
24. kazimierz
2018-01-11
25. korona
2018-01-10
26. unia polsko litewska czesc dalsza
2018-01-10
27. unia polsko litewska
2018-01-10
28. pokora
2018-01-10
29. unia
2018-01-10
30. Serce
2018-01-09
31. roza
2018-01-09
32. polowanie
2018-01-09
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject