PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
Jude
Dekadent, sceptyk, neoromantyk i w ogole wszystko to co zle :)...
...więcej...
Gości online:
26
Liczba wierszy w serwisie:
24548
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Jak kłóciła się śmierć z życiem

+++

Raz mówiła śmierć do życia
Bardzo dziwnie poruszona
Bo mieszkały dwie w chałupie
gdzieś na krańcach tego świata

Więc się śmierć tak odezwała
Raz do życia w takie słowa
Będziesz ze mną w kości grała
Albo wynoś się na cmentarz

Zrobię z ciebie konfitury
Tak mnie strasznie boli głowa
Ja już ostrzę swe pazury
Jesteś dla mnie jak choroba

To przekracza wsze granice
Byśmy razem mogły mieszkać
Ty masz w sobie tyle światła
W oczy razisz nie dasz przespać

Na mej drodze same krzyże
Ciemność wszędzie dookoła
Kot ci nawet buty liże
Jam jest stara a ty młoda

Na to życie wolna droga
Ja mam zamiar tutaj mieszkać
Lepiej ty zwiń swe manatki
I ode mnie się wyprowadź

Gdy nie mogli dość do zgody
Podzielili w pół chałupę
Zamieszkała śmierć w piwnicy
Życie w izbie pełnej słońca

Nie raz grają razem w szachy
Bóg jest sędzią sprawiedliwym
To raz życie daje maty
Lub śmierć życiu daje wycisk

Ach tu na nic żadne tricki
Bo o duszę grzeszne grają
Kto zwycięży nie ma siły
Waga stoi temu szalą

Śmierć i życie idą razem
Jedna tylko nić ich wiąże
Choć nie lubią się nawzajem
Chodzą zawsze w jednej parze

Morał z wiersza idzie taki
Jak śmierć życie kochać może
Czy na odwrót to kochani
Drą kołtuny na tym świecie






----------------------------
raz mówiła śmierć do życia
bardzo dumnie poruszona
nie będziemy mieszkać razem
w tej chałupie zrujnowanej

bo ty jesteś taka młoda
pełna życia i uśmiechu
świecisz światłem razisz w oczy
spać nie dajesz mi po nocy

na to życie rozgniewane
w takie się odzywa słowa
jesteś nędznym starym babskiem
już bez życia i wigoru

druga nogą stoisz w grobie
już nie długo zamkniesz oczy
bardzo chętnie pójdę sobie
dam ci nawet złoty kolczyk

tak odeszła z oczu babie
troszkę gniewna lecz radosna
zostawiając śmierć w chałupie
z chorobliwą jej zazdrością

+++

Liczba czytań: 2149 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Wśród wieczornych traw...
2018-06-22
2. Nie ma
2018-06-22
3. Pustka
2018-06-22
4. Le golas
2018-06-21
5. W lęku
2018-06-21
6. Tylko bądź
2018-06-21
7. Karczma pod kolorami wszelakimi (Żyleta)
2018-06-21
8. Usta
2018-06-21
9. Nie powiem Ci...
2018-06-20
10. Zastanawiam się...
2018-06-20
11. Lecz ciało pamięta...
2018-06-20
12. Odnalazłszy rytm
2018-06-20
13. Pokonany imiesłowem
2018-06-20
14. żadnego słowa
2018-06-20
15. Literówki
2018-06-19
16. Flecista z Hameln
2018-06-19
17. W oku cyklonu
2018-06-19
18. Huragan Namiętności (Żyleta)
2018-06-18
19. Śpij bezpiecznie
2018-06-18
20. Zwiastun burzy
2018-06-18
21. Godiva
2018-06-18
22. Doświadczenie wolności
2018-06-18
23. czegoś nam zabrakło
2018-06-17
24. ja wam
2018-06-16
25. Kaherdyn
2018-06-16
26. Na dobranoc (...magiczna codzienność z Tobą)
2018-06-16
27. Codzienność moja
2018-06-16
28. Spotkanie
2018-06-16
29. Lekcja kartografii
2018-06-16
30. rozmowa VI
2018-06-15
31. rozmowa V
2018-06-15
32. marzenia...
2018-06-15
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject