PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
Sorceress
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
..dobrze widzi się tylko sercem...najważniejsze jest niewidoczne dla o...
...więcej...
Gości online:
28
Liczba wierszy w serwisie:
25264
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Jak kłóciła się śmierć z życiem

+++

Raz mówiła śmierć do życia
Bardzo dziwnie poruszona
Bo mieszkały dwie w chałupie
gdzieś na krańcach tego świata

Więc się śmierć tak odezwała
Raz do życia w takie słowa
Będziesz ze mną w kości grała
Albo wynoś się na cmentarz

Zrobię z ciebie konfitury
Tak mnie strasznie boli głowa
Ja już ostrzę swe pazury
Jesteś dla mnie jak choroba

To przekracza wsze granice
Byśmy razem mogły mieszkać
Ty masz w sobie tyle światła
W oczy razisz nie dasz przespać

Na mej drodze same krzyże
Ciemność wszędzie dookoła
Kot ci nawet buty liże
Jam jest stara a ty młoda

Na to życie wolna droga
Ja mam zamiar tutaj mieszkać
Lepiej ty zwiń swe manatki
I ode mnie się wyprowadź

Gdy nie mogli dość do zgody
Podzielili w pół chałupę
Zamieszkała śmierć w piwnicy
Życie w izbie pełnej słońca

Nie raz grają razem w szachy
Bóg jest sędzią sprawiedliwym
To raz życie daje maty
Lub śmierć życiu daje wycisk

Ach tu na nic żadne tricki
Bo o duszę grzeszne grają
Kto zwycięży nie ma siły
Waga stoi temu szalą

Śmierć i życie idą razem
Jedna tylko nić ich wiąże
Choć nie lubią się nawzajem
Chodzą zawsze w jednej parze

Morał z wiersza idzie taki
Jak śmierć życie kochać może
Czy na odwrót to kochani
Drą kołtuny na tym świecie






----------------------------
raz mówiła śmierć do życia
bardzo dumnie poruszona
nie będziemy mieszkać razem
w tej chałupie zrujnowanej

bo ty jesteś taka młoda
pełna życia i uśmiechu
świecisz światłem razisz w oczy
spać nie dajesz mi po nocy

na to życie rozgniewane
w takie się odzywa słowa
jesteś nędznym starym babskiem
już bez życia i wigoru

druga nogą stoisz w grobie
już nie długo zamkniesz oczy
bardzo chętnie pójdę sobie
dam ci nawet złoty kolczyk

tak odeszła z oczu babie
troszkę gniewna lecz radosna
zostawiając śmierć w chałupie
z chorobliwą jej zazdrością

+++

Liczba czytań: 2166 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. ...jutro
2018-10-21
2. spotkanie
2018-10-21
3. ***
2018-10-21
4. w wirze
2018-10-21
5. wczoraj
2018-10-20
6. to było dawno
2018-10-20
7. jak nie tak to tak
2018-10-20
8. z ostatniej półki
2018-10-20
9. ***
2018-10-20
10. jedno a drugie
2018-10-20
11. kim naprawdę jesteś
2018-10-19
12. puste słowa
2018-10-18
13. kierunek
2018-10-18
14. Idę
2018-10-18
15.  jesień
2018-10-17
16. Czytając
2018-10-17
17. tak widzę jak patrzę
2018-10-17
18. Lepiej nie
2018-10-17
19. metal
2018-10-17
20. wśród nich
2018-10-17
21. przejdę się
2018-10-17
22. Klamra
2018-10-16
23. Bez Ciebie
2018-10-16
24. Kajdany
2018-10-16
25. Rozdzieleni
2018-10-16
26. Wieczornie
2018-10-16
27. i co ...?
2018-10-16
28. on
2018-10-16
29. Tak
2018-10-16
30. Bo...
2018-10-16
31. po drodze
2018-10-16
32. Sperłznienie (sic!) imigranta nad Tamizą
2018-10-16
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject