PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
mosku22
...jestem sumą oddechów...raz płytkich raz głębokich...ale zawsze i ty...
...więcej...
Gości online:
57
Liczba wierszy w serwisie:
23381
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Jak kłóciła się śmierć z życiem

+++

Raz mówiła śmierć do życia
Bardzo dziwnie poruszona
Bo mieszkały dwie w chałupie
gdzieś na krańcach tego świata

Więc się śmierć tak odezwała
Raz do życia w takie słowa
Będziesz ze mną w kości grała
Albo wynoś się na cmentarz

Zrobię z ciebie konfitury
Tak mnie strasznie boli głowa
Ja już ostrzę swe pazury
Jesteś dla mnie jak choroba

To przekracza wsze granice
Byśmy razem mogły mieszkać
Ty masz w sobie tyle światła
W oczy razisz nie dasz przespać

Na mej drodze same krzyże
Ciemność wszędzie dookoła
Kot ci nawet buty liże
Jam jest stara a ty młoda

Na to życie wolna droga
Ja mam zamiar tutaj mieszkać
Lepiej ty zwiń swe manatki
I ode mnie się wyprowadź

Gdy nie mogli dość do zgody
Podzielili w pół chałupę
Zamieszkała śmierć w piwnicy
Życie w izbie pełnej słońca

Nie raz grają razem w szachy
Bóg jest sędzią sprawiedliwym
To raz życie daje maty
Lub śmierć życiu daje wycisk

Ach tu na nic żadne tricki
Bo o duszę grzeszne grają
Kto zwycięży nie ma siły
Waga stoi temu szalą

Śmierć i życie idą razem
Jedna tylko nić ich wiąże
Choć nie lubią się nawzajem
Chodzą zawsze w jednej parze

Morał z wiersza idzie taki
Jak śmierć życie kochać może
Czy na odwrót to kochani
Drą kołtuny na tym świecie






----------------------------
raz mówiła śmierć do życia
bardzo dumnie poruszona
nie będziemy mieszkać razem
w tej chałupie zrujnowanej

bo ty jesteś taka młoda
pełna życia i uśmiechu
świecisz światłem razisz w oczy
spać nie dajesz mi po nocy

na to życie rozgniewane
w takie się odzywa słowa
jesteś nędznym starym babskiem
już bez życia i wigoru

druga nogą stoisz w grobie
już nie długo zamkniesz oczy
bardzo chętnie pójdę sobie
dam ci nawet złoty kolczyk

tak odeszła z oczu babie
troszkę gniewna lecz radosna
zostawiając śmierć w chałupie
z chorobliwą jej zazdrością

+++

Liczba czytań: 2175 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Pójdę
2019-01-21
2. Północny wiatr (Żyleta)
2019-01-20
3. O sobie samym
2019-01-20
4. Między wierszami
2019-01-20
5. On i Ona
2019-01-20
6. Ona i On
2019-01-20
7. Nijaki
2019-01-17
8. W dni zimne
2019-01-17
9. Życie
2019-01-16
10. Dzień po
2019-01-16
11. Dziwnie
2019-01-16
12. Chłód
2019-01-16
13. no i stało się stało
2019-01-16
14. Jestem
2019-01-15
15. Zawieja
2019-01-15
16. Kilka dni bez Ciebie
2019-01-15
17. Tęsknię za Tobą...
2019-01-15
18. Tęsknię za Tobą...
2019-01-15
19. Czas powrotu
2019-01-15
20. Odległa
2019-01-14
21. Włóczykij
2019-01-14
22. Kładka
2019-01-14
23. Bieszczady
2019-01-14
24. Poezja
2019-01-11
25. O Tobie
2019-01-11
26. Nic nie rozumiesz...
2019-01-11
27. Za każdym razem inaczej
2019-01-10
28. Forma rzeczywistości
2019-01-10
29. Zaklęta
2019-01-08
30. Kimś więcej
2019-01-08
31. Zapomniałam zapytać
2019-01-07
32. Zbyt długo bez Ciebie...
2019-01-07
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2019 PoemProject