PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
radzik
Ciężko mi jest pisać o sobie, bo sam tak naprawdę nie wiem jaki jestem...
...więcej...
Gości online:
30
Liczba wierszy w serwisie:
25058
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Mecz

Ten mecz

Już tłumy szerokie na stadion walą
Już rwie się kolejka wzburzona falą

Uśmiechy nerwowe widać wszędzie
Twarze kibiców niepewne i ciężkie
Chciałby kto jeszcze zapalić - lecz -
Zaczyna się mecz.

Królują już wrzawa, niepokój i szał
i w jedno tysiące stapia się ciał

I w szyk się bojowy zwiera drużyna
Każdy z atletów swe mięśnie napina
W śpiew każdy mąż rwie się kto hardy
I trzęsie ta fala stadionem otwartym

Przechodzą minuty nerwowe i gęste
Piłkarze walczą z odwagą i męstwem
Akcja za akcją sunie wraz z krzykiem
Strzały świstają, nerwy się piętrzą- lecz co z wynikiem?!

Połówka pierwsza jest bezowocna
Druga mija tak szybko jak wiosna

Minuta minutę sekundą pogania
Tam Polak już zmęczon; na nogach się słania
Lecz ryk nasz wspólny napiera i trwa
Nam gola, nam gola, nam gola tu trza!

Gryzące te chwile lecą i mkną
Walka to, bitwa to, dusze nam drżą

Ostatnie minuty ciekną przez palce
Każdy spodziewał się przerwy w tej walce
Lecz tuż przed końcem podanie przemyka
Zagrane z hardością do Napastnika

Tłum tu już wraz szum podnosi
Wstrzymuje oddech i o g o l a prosi

I w szarżę ułańską wpada napastnik
Mija obrońców, wtem stoper ostatni
Wkracza z agresją by zbawić swój kraj
Lecz ułan już wpada w szesnastki skraj!
I zręcznym manewrem zarzuca się w lewo
Gwardzista już ślizga z impetem się w niego
Kość w kość tłucze i robi się huk
Gwardzista ułana naszego ściął z nóg!

...

Rozlega się świst
Kibiców gwizd
Agresja, nienawiść wzbiera się, piętrzy
Gniew się rozgrzewa, tumult potężny
Trykot czarny źrenice drążą
W rękę wpatrują, skąd wyrok dojrzą

Lecz co będzie wszyscy wiedzą już dawno
Arbiter gwizdkiem wskazuje na wapno.

Po drugiej stronie
Wróg gniewem zionie
Tam kibic niewierny swą łęzkę uronił
Nic nie bój, nic nie bój, nasz Fryco obroni!

I lepko się robi od oczów przyssanych
Potu i trudu i nerwów szarpanych.
Powietrze gęstnieje i robi się ciężkie
I gniecie ciśnienie to serce niewielkie
Gdy strzelec nasz tutaj z żelazną miną
Ustawia swą piłkę błyskając łysiną
Wie, że historię tą kulą wykręci
Przeżyje śmierć swoją w Polaków pamięci

Lecz biegnie, już biegnie, zerwał się już!
Do piłki, do strzału, po radość dusz!

I z mózgu już idzie impuls do nóg
Gdy wtem zamiast siatki zadźwięczał słup!!!

Tysiące brwi gniewnych mruży się znów
Kibice z przeciwka dziękują za cud
Tu mdleją, krzyczą, zgrzytają i płaczą
Kto by przypuszczał, na ziemi piekło zobaczę!

Wtem błysk jakiś przeszedł białości straszliwy
I huk, potem ciemność i krzyk płaczliwy
Zerwała się masa rozgrzanych tych ciał
Cisnąc się, szarpiąc i skacząc do bram
I widzę naszego z ręką ku górze
I nic już nie słychać - wrzask tu tak duży

Z dobitki jednak nasz strzelił z daleka!
I gol! I bramka! - dmie człek przez człeka

I kibica nerw już zbyt krótki się spina
Spada na wszystkich radości lawina
W amoku i dumie bratają się Lachy
Całują, ściskają kochani rodacy
I długo tak jeszcze wspominać będą
Tę chwilę tak cenną i nieśmiertelną

A na murawie, murawie zielonej
Leżą twarze defetą zhańbione
Wysiłek był próżny, miotają się oni
W śmiertelnie bolesnej porażki agonii
A z oczów niebieskich łza się wylęgła
Łza, której bezradność serce przymięka

Ktoś stanął wtem ku mnie. Gloria Victis! - zakrzyknął
I deszcz lekki oklasków naród wrogom sypnął.

Liczba czytań: 1347 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. bez śłów
2018-09-23
2. Krótko
2018-09-23
3. drzwi
2018-09-23
4. MISTRZOWIE
2018-09-23
5. Krótki wiersz o miłości
2018-09-23
6. NIE
2018-09-23
7. Mój drogi histeryku
2018-09-23
8. Rzeczywistość może odmienna
2018-09-23
9. O poranku
2018-09-23
10. Dzikie ptaki
2018-09-23
11. ... resume
2018-09-23
12. Więcej niż słowa
2018-09-22
13. Tajemnicza kobieta w sukni w kolorze indygo
2018-09-22
14. Nie ufam zmysłom
2018-09-22
15. Odrobina czułości
2018-09-22
16. Jesień
2018-09-22
17. naprawdę
2018-09-22
18. komentarz i kler
2018-09-22
19. Szept
2018-09-22
20. fala
2018-09-22
21. Wilgoć
2018-09-22
22. to proste
2018-09-21
23. Ale czy na pewno?
2018-09-21
24. Miłością pisana
2018-09-21
25. Wbrew logice
2018-09-21
26. Pod znakiem Indygo
2018-09-21
27. Odkryjmy karty
2018-09-21
28. pogoda
2018-09-21
29. W cieniu
2018-09-20
30. wieczory
2018-09-20
31. jutro
2018-09-20
32. Kwitnienie
2018-09-20
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject