PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
vendy
" jestem jaką mnie stwórca stworzył, z jednego miejsca ujął, w drugie ...
...więcej...
Gości online:
14
Liczba wierszy w serwisie:
25237
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
W POCIĄGU

W POCIĄGU



Słońce zaszło już za chmury
Wyszedł Księżyc nasz ponury
Jak czarodziej różdżką machnął
Gwiazdki wyszły, światło zgasło
Niebo stało się już ciemne
Granatowe i uprzejme
Wszystko takie aksamitne
I błękitne…

Basia z Romkiem słodko śpią
O cukierkach ciągle śnią
Aż tu magik Bombodyna
Swą wędrówkę dziś zaczyna
Jego żona Bąbolada
Czekoladą się zajada
Na swej miotle wciąż się wiercąc
Śmietankowe lody kręcąc
Nęci dzieci słodkościami
I rozdaje je garściami
Tam lizaki, a tam żelki
Kubusiowi rwią się szelki!
Temu ciastka, tamtym pączki
Byle wystawiły rączki!
By we śnie się obżerały
By ich mamy nie poznały
Takie pulchne i tłuściutkie
Z dużym brzuszkiem i mięciutkie
Wychodziły spod pierzynki
Zakładając pelerynki
Wciąż słuchając Bąbolady
Jadły więcej czekolady


Księżyc krzyczy:
„Cóż czynicie?!”
„Cóż robicie?!”
„W jakim celu je karmicie?”


Na to magik:
„Panie Księżyc, w Czekogrodzie
Tłustość, sytość wciąż jest w modzie!
Nasze żony wychudzone
Chcą mieć dzieci dożywione!
Porywamy szkraby śpiące
I tuczymy jak zające
Matkom chudym dziś rozdamy
Na słodkościach wychowamy
A pocieszny jest dzieciaczek
Gdy tłuściutki jak robaczek
Bawi się potulnie z misiem
Obżerając z kremem ptysiem!”

Księżyc spojrzał nań z ukosa
Nie wtykając w sprawę nosa
Zasnął…

Aż tu Romek jak nie krzyknie:
„To był sen i wszystko niknie!
Nie ma żadnej Bąbolady!
Nienawidzę czekolady!
Nie tknę pączków, ni lizaków
Basiu, Basiu to już Kraków!
A dziewczynka rozbudzona
Tą sytuacją ubawiona
Do braciszka powiedziała:
„Bąbolada dziś kłamała!
Czekolada, daję słowo
Jest niezdrowa wyjątkowo!
Nie podjadaj więc słodkości
Chcąc mieć zdrowe, mocne kości!
Nie tykajmy już lizaków!
Lepiej pozwiedzajmy Kraków!”

I nóżkami przebierając
Roześmiane buźki mając
Wnet na Wawel podreptały!
Jabłuszkami zajadały…















Liczba czytań: 2017 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. on
2018-10-16
2. Tak
2018-10-16
3. Bo...
2018-10-16
4. po drodze
2018-10-16
5. Sperłznienie (sic!) imigranta nad Tamizą
2018-10-16
6. odmiana
2018-10-15
7. Widzisz
2018-10-15
8. Być sobą
2018-10-15
9. Jeszcze
2018-10-15
10. Kolejne dni
2018-10-15
11. Nie myśleć
2018-10-15
12. O tak
2018-10-15
13. Lot
2018-10-15
14. We Śnie
2018-10-15
15. prognoza na ...
2018-10-14
16. kiedy już...
2018-10-14
17. powtarzać wciąż ...
2018-10-14
18. w Kwiatach
2018-10-14
19. nie udając
2018-10-14
20. Zatrzymaj się
2018-10-14
21. Wewnątrz
2018-10-14
22. Przemijanie
2018-10-14
23. Zamknięte pudełka
2018-10-14
24. Bo na kilo ten świat...
2018-10-13
25. Manifest
2018-10-13
26. Deszcz
2018-10-13
27. Udając...
2018-10-13
28. W poszukiwaniu...
2018-10-13
29. pragnienia
2018-10-13
30. Gwiazda
2018-10-13
31. Głód miłości
2018-10-13
32. Mała
2018-10-13
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject