PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
Nati:)
Wyrażam emocje i moją nikłość życia....
...więcej...
Gości online:
36
Liczba wierszy w serwisie:
24540
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
W POCIĄGU

W POCIĄGU



Słońce zaszło już za chmury
Wyszedł Księżyc nasz ponury
Jak czarodziej różdżką machnął
Gwiazdki wyszły, światło zgasło
Niebo stało się już ciemne
Granatowe i uprzejme
Wszystko takie aksamitne
I błękitne…

Basia z Romkiem słodko śpią
O cukierkach ciągle śnią
Aż tu magik Bombodyna
Swą wędrówkę dziś zaczyna
Jego żona Bąbolada
Czekoladą się zajada
Na swej miotle wciąż się wiercąc
Śmietankowe lody kręcąc
Nęci dzieci słodkościami
I rozdaje je garściami
Tam lizaki, a tam żelki
Kubusiowi rwią się szelki!
Temu ciastka, tamtym pączki
Byle wystawiły rączki!
By we śnie się obżerały
By ich mamy nie poznały
Takie pulchne i tłuściutkie
Z dużym brzuszkiem i mięciutkie
Wychodziły spod pierzynki
Zakładając pelerynki
Wciąż słuchając Bąbolady
Jadły więcej czekolady


Księżyc krzyczy:
„Cóż czynicie?!”
„Cóż robicie?!”
„W jakim celu je karmicie?”


Na to magik:
„Panie Księżyc, w Czekogrodzie
Tłustość, sytość wciąż jest w modzie!
Nasze żony wychudzone
Chcą mieć dzieci dożywione!
Porywamy szkraby śpiące
I tuczymy jak zające
Matkom chudym dziś rozdamy
Na słodkościach wychowamy
A pocieszny jest dzieciaczek
Gdy tłuściutki jak robaczek
Bawi się potulnie z misiem
Obżerając z kremem ptysiem!”

Księżyc spojrzał nań z ukosa
Nie wtykając w sprawę nosa
Zasnął…

Aż tu Romek jak nie krzyknie:
„To był sen i wszystko niknie!
Nie ma żadnej Bąbolady!
Nienawidzę czekolady!
Nie tknę pączków, ni lizaków
Basiu, Basiu to już Kraków!
A dziewczynka rozbudzona
Tą sytuacją ubawiona
Do braciszka powiedziała:
„Bąbolada dziś kłamała!
Czekolada, daję słowo
Jest niezdrowa wyjątkowo!
Nie podjadaj więc słodkości
Chcąc mieć zdrowe, mocne kości!
Nie tykajmy już lizaków!
Lepiej pozwiedzajmy Kraków!”

I nóżkami przebierając
Roześmiane buźki mając
Wnet na Wawel podreptały!
Jabłuszkami zajadały…















Liczba czytań: 1994 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Nie powiem Ci...
2018-06-20
2. Zastanawiam się...
2018-06-20
3. Lecz ciało pamięta...
2018-06-20
4. Odnalazłszy rytm
2018-06-20
5. Pokonany imiesłowem
2018-06-20
6. żadnego słowa
2018-06-20
7. Literówki
2018-06-19
8. Flecista z Hameln
2018-06-19
9. W oku cyklonu
2018-06-19
10. Huragan Namiętności (Żyleta)
2018-06-18
11. Śpij bezpiecznie
2018-06-18
12. Zwiastun burzy
2018-06-18
13. Godiva
2018-06-18
14. Doświadczenie wolności
2018-06-18
15. czegoś nam zabrakło
2018-06-17
16. ja wam
2018-06-16
17. Kaherdyn
2018-06-16
18. Na dobranoc (...magiczna codzienność z Tobą)
2018-06-16
19. Codzienność moja
2018-06-16
20. Spotkanie
2018-06-16
21. Lekcja kartografii
2018-06-16
22. rozmowa VI
2018-06-15
23. rozmowa V
2018-06-15
24. marzenia...
2018-06-15
25. jestem czy byłem
2018-06-15
26. A może twoimi oczyma...
2018-06-15
27. W strumyka szmerze opowiem Ci baśń
2018-06-15
28. Emigracja Wewnętrzna
2018-06-15
29. Nieugaszony
2018-06-14
30. Plastikowa dusza świata
2018-06-14
31. Ulewa
2018-06-14
32. Chwile proste
2018-06-14
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject