PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
kropla deszczu
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
Krople smutku mozna zamienic w ogormne morze szcześcia..tak jak wolnos...
...więcej...
Gości online:
12
Liczba wierszy w serwisie:
24101
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
W POCIĄGU

W POCIĄGU



Słońce zaszło już za chmury
Wyszedł Księżyc nasz ponury
Jak czarodziej różdżką machnął
Gwiazdki wyszły, światło zgasło
Niebo stało się już ciemne
Granatowe i uprzejme
Wszystko takie aksamitne
I błękitne…

Basia z Romkiem słodko śpią
O cukierkach ciągle śnią
Aż tu magik Bombodyna
Swą wędrówkę dziś zaczyna
Jego żona Bąbolada
Czekoladą się zajada
Na swej miotle wciąż się wiercąc
Śmietankowe lody kręcąc
Nęci dzieci słodkościami
I rozdaje je garściami
Tam lizaki, a tam żelki
Kubusiowi rwią się szelki!
Temu ciastka, tamtym pączki
Byle wystawiły rączki!
By we śnie się obżerały
By ich mamy nie poznały
Takie pulchne i tłuściutkie
Z dużym brzuszkiem i mięciutkie
Wychodziły spod pierzynki
Zakładając pelerynki
Wciąż słuchając Bąbolady
Jadły więcej czekolady


Księżyc krzyczy:
„Cóż czynicie?!”
„Cóż robicie?!”
„W jakim celu je karmicie?”


Na to magik:
„Panie Księżyc, w Czekogrodzie
Tłustość, sytość wciąż jest w modzie!
Nasze żony wychudzone
Chcą mieć dzieci dożywione!
Porywamy szkraby śpiące
I tuczymy jak zające
Matkom chudym dziś rozdamy
Na słodkościach wychowamy
A pocieszny jest dzieciaczek
Gdy tłuściutki jak robaczek
Bawi się potulnie z misiem
Obżerając z kremem ptysiem!”

Księżyc spojrzał nań z ukosa
Nie wtykając w sprawę nosa
Zasnął…

Aż tu Romek jak nie krzyknie:
„To był sen i wszystko niknie!
Nie ma żadnej Bąbolady!
Nienawidzę czekolady!
Nie tknę pączków, ni lizaków
Basiu, Basiu to już Kraków!
A dziewczynka rozbudzona
Tą sytuacją ubawiona
Do braciszka powiedziała:
„Bąbolada dziś kłamała!
Czekolada, daję słowo
Jest niezdrowa wyjątkowo!
Nie podjadaj więc słodkości
Chcąc mieć zdrowe, mocne kości!
Nie tykajmy już lizaków!
Lepiej pozwiedzajmy Kraków!”

I nóżkami przebierając
Roześmiane buźki mając
Wnet na Wawel podreptały!
Jabłuszkami zajadały…















Liczba czytań: 1972 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. dzien babci
2018-01-17
2. ***
2018-01-16
3. stan wojenny
2018-01-16
4. solidarnosc
2018-01-16
5. Panie Administratorze
2018-01-15
6. swieta
2018-01-15
7. narodziny pana
2018-01-15
8. milosc po grob
2018-01-15
9. pamiec
2018-01-14
10. wzloty i upadki
2018-01-14
11. oswiadczenie jadwigi
2018-01-14
12. ***
2018-01-14
13. chrzest litwy
2018-01-14
14. ***
2018-01-13
15. ***
2018-01-13
16. kanion zycia
2018-01-13
17. kruszyna
2018-01-12
18. cialo bez duszy
2018-01-12
19. ku zdrad konca
2018-01-12
20. zycie
2018-01-12
21. krew
2018-01-11
22. ulani
2018-01-11
23. atak
2018-01-11
24. ***
2018-01-11
25. kazimierz
2018-01-11
26. korona
2018-01-10
27. unia polsko litewska czesc dalsza
2018-01-10
28. unia polsko litewska
2018-01-10
29. pokora
2018-01-10
30. unia
2018-01-10
31. Serce
2018-01-09
32. roza
2018-01-09
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject