PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
Zytka
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
Mam na imię Ania. Czasem jestem spokojna, uczuciowa, czasem trochę zb...
...więcej...
Gości online:
22
Liczba wierszy w serwisie:
24625
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
"Ja"

wszystko przechodzi mega ewolucje
na każdym kroku każdy głosi rewolucje
najlepsze dżinsy i bluzę kupuję
i w ten sposób najlepszy swój pomnik buduję
ludzie pędzą w ten sposób na łeb na szyję
lecz Ja swego godnego stylu nie kryje
jestem zbieraczem cudzego szczęścia
jestem twórcą wrogiego nieszczęścia
nie dogoni mnie żaden milioner z przypadku
Ja swoim chamstwem zgniotę go w wypadku
swoja dobrocią wspomogę biednego
który po wieczne czasy zapamięta mnie takiego
idola we mnie widzi każdy rosnący krzaczek
nie zgadza się ze mną stary podczciwy robaczek
teorie i wizję me są nie pojęte
żadnymi liczbami nie zostaną objęte
lecz wielki to ciężar byc mną na wieczność
ale nie chce zrozumieć tego społeczność
to nie tylko ubiór zdobi człowieka
lecz nagi umysł od NIKE ucieka
nie mozna być lepiej lub gorzej ubranym
nie można byc tylko mile utalentowanym
trzeba mieć wiedze nie tylko o innych
trzeba rozumieć teorie własnych dusz niewinnych
moja teorie i zdarzenia wpisały się w karty
lecz wciąż do końca ścieżki czuję sie rozdarty
być kim jestem to wielka walka
złego uczynku nie możę powtórzy żadna kalka
dobrego czynu za wiele czynic nie można
bo ludzka podłość bywa strasznie groźna
nie można mieć współczucia dla nie kochanych
lecz szacunek i miłość dla ukochanych
tym kim Ja jestem nie opisze kilka zdań kolorowych
tym kim sie stałem nie wypowie kilka zdań wymownych
mnie na poznaniu nie można zakończyć
nalezy porządnie moją naukę wykończyć
tak by widząc mnie na ulicy w srebnych ostrogach
godni mego słowa nie szli po rowach

Liczba czytań: 1753 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Schiza tęsknoty
2018-07-19
2. Puste myśli
2018-07-19
3. ***
2018-07-19
4. Obietnica
2018-07-19
5. Uważnym spojrzeniem
2018-07-18
6. W świecie poezji i prozy
2018-07-18
7. Pathfinder
2018-07-18
8. To za mało...
2018-07-18
9. Sen
2018-07-18
10. Słowa których brak...
2018-07-16
11. Cała prawda o...
2018-07-16
12. Na przekór
2018-07-16
13. Paradoks
2018-07-16
14. Za rogiem...
2018-07-16
15. Jesteś tylko moja...
2018-07-16
16. Zwiastun burzy (Żyleta)
2018-07-15
17. Korona pragnień
2018-07-15
18. Ocean ognia (Żyleta)
2018-07-15
19. Ton ciszy...
2018-07-15
20. Ukryte fantazje (Żyleta)
2018-07-14
21. Przyjdzie taki dzień...
2018-07-14
22. Zaczarowany...
2018-07-14
23. Ukryte pragnienia
2018-07-14
24. Uśmiechem
2018-07-13
25. Gry...
2018-07-13
26. Na kawy kubku
2018-07-13
27. Jak jesienne ptaki...
2018-07-13
28. Duchowa migrena
2018-07-13
29. Nieco inaczej
2018-07-12
30. Za zasłoną słów...
2018-07-12
31. Gdy nie patrzy nikt
2018-07-12
32. Karty Losu (Żyleta)
2018-07-12
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject