PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
sandra
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
magiczne imię..magiczna osoba i ..magia poezji.....
...więcej...
Gości online:
24
Liczba wierszy w serwisie:
25514
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
przełęcz borgo

przełęcz borgo


przywróć porządek który dałeś światu popatrz gdzie jestem
w połowie drogi do zamku Księcia Ciemności : urwisko
cisza , liście na wzgórzach i straszny ból opętania:
w katedrze Boga wre walka widm: tłoczą się wszystkie
chcąc wyrwać mi skrzydła : czy tak wygląda miłość?
sanguis vita est zabrałeś mnie do tej pustelni lecz teraz mnie
nie opuszczaj nie pozwól bym uległ pokusie zatkaj mi uszy bym
nie słyszał śpiewu dzieci potwornych dzieci nocy : one udusić chcą
mnie koronkami ich żywiołem jest ciemność i zniszczenie
popatrz: schudłem nie potrafię jeść sanguis vita est moja
krew jest moim światłem zejdź do mnie z krzyża i zabierz mnie
stąd oddal ode mnie ten kielich lecz niech nie moja ale Twoja wola...


sanguis vita est patrzę na jego zamek: Asmodeuszu!
Asmodeuszu! dlaczego mnie prześladujesz? dlaczego
wszedłeś w moje ciało , dlaczego jestem nieczysty?
W katedrze Boga wre walka widm. Urwisko. Cisza.
znów czuję zapach świętej , którą mi zabrałeś ona
jest w twojej władzy gdy tylko zapadnie zmrok
dokładnie widzę jej piersi, uda i stopy a Ty wszedłeś
w Nią zamiast komunii i na język dajesz jej
czarny chleb sanguis vita est w katedrze Boga wre
walka widm depczą się w półmroku chcąc mnie
pożreć niczym lew ryczący niczym sęp wśród piasków i skał

nie dopuść bym spadł w przepaść tak jak te skalne odłamki
jestem czymś więcej niż tylko kamieniem śmierć nie kończy
życia tylko przenosi je ponad tę przełęcz na której
musiałem się znaleźć ponad rozkosz ponad ból
próbuj mnie ogniem Panie

wytrzymam

w połowie drogi do zamku Księcia Ciemności
w katedrze Boga wre walka widm błyska stal
tryska krew i płonie rude słońce nad przełęczą Borgo




Liczba czytań: 2333 || Liczba głosów: 1
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Odór polityki
2018-11-20
2. W locie
2018-11-19
3. W płomieniu
2018-11-19
4. W pocałunku
2018-11-19
5. Ciąg Dalszy Nastąpi
2018-11-18
6. ***
2018-11-18
7. …miłosne wybory…
2018-11-18
8.  …prawdziwe pragnienia…
2018-11-18
9. ***
2018-11-18
10. ***
2018-11-18
11. ***
2018-11-18
12. ***
2018-11-18
13. U źródła
2018-11-17
14. ***
2018-11-17
15. ***
2018-11-17
16. ***
2018-11-17
17. End
2018-11-17
18. Wędrowiec
2018-11-17
19. Zraniony anioł
2018-11-17
20. Wernisaż
2018-11-16
21. Zapomniane podania (Żyleta)
2018-11-16
22. We mnie
2018-11-16
23. Brak mi twoich ust
2018-11-16
24. Mistrz Achów i Ochów
2018-11-16
25. ***
2018-11-16
26. refleksja
2018-11-16
27. ***
2018-11-16
28. W ogrodzie
2018-11-15
29. 15.11.2019r.
2018-11-15
30. Urzeczony
2018-11-15
31. Pudełka
2018-11-15
32. Ołówek
2018-11-15
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject