PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
Lil^
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
Na imię mi Katharsis, podobno czysta i jeszcze bez skazy. Kasia uzupeł...
...więcej...
Gości online:
5
Liczba wierszy w serwisie:
24314
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Najtrudniejsza walka

I stanął ON przed ich twarzami

W półmroku ,cieniu suchych drzew

I ruchem niemal doskonałym

Płomienny wyjął z pochwy miecz.

Pochylił lekko głowę

Wzrok wciąż wbijając w nich

Przeżegnał się na drogę

Która go skąpie w krwi.

Odrzucił kaptur z głowy

Wyszczerzył długie kły

Z uśmiechem szedł w ich strone

Wraz z Bogiem panem swym.

Rzucili się na niego

Bo przecież jeden był

Część mu odcieła drogę

By zginął w miejscu tym.

A on sie zwinął nagle

Jak mroczny,zwinny kot

I ciął ich już w dystansie

Narzucał wszystko w mig.

I usta oblizywał w walce

Bo wrogów na nich była krew

I był jak zwierze

Lecz nie w klatce

tylko w ferworze

kłów i krwi.

Jak dumnie trzymał miecz

Jak mrocznie szczerzył kły

W oczach błyszczała walka

Honor się w secu tlił.

Lecz wrogów przybywało

Gdy zginał jeden z nich

Nie wiedzać skąd,dlaczego

Juz było dwóch ich w mig.

I walka się toczyła

A sił było wciaż mniej

On sam był jeden tylko

A ich dziesiątki dwie.

Raz nie sparował ciosu

I bol go przeszył srogi

Upadł na krwistą ziemię

I nie mógl wstać na nogi.

Słyszał ich śmiech chrapliwy

Czuł nawet smród ich ciał

Lecz cios był tak głęboki

Że nie mial siły wstać.

To koniec-przeszła myśł

Porazka mnie spotkała-

Łza z oka spadła w błoto

Krew ciągle w nie kapała.

Modlitwy słowa zaczął

By już dopełnić końca

I oczy zmrużył lekko

Wsłuchując się w głos Boga.

Panie prosze spraw....

Zacisnął mocno pięści

Wiatr mocniej zaczął wiać

Zacisnął szorstko zęby.

Aby życie mi nie było obojętne...

Wtem ktoś przemknął tuż obok

Ze świstem wpadła strzała

Ryk głośny się wnet dobył

z ginącego ciała.

Abym zawsze kochał to co piekne....

Łuna olśniła walkę

Bo magia się dostała

W zastępy wrogich armii.

Pozostawil ciepły slad na czyjejs ręce...

Drużyna go znalazła

Jeden na barki chwycił

A reszta z całą swą moca

Wylała fale goryczy.

I bitwa sie skończyła

Wróg zginął- przegrał walke

Prawda znów zwyciężyła

Krew wsiąkła w ziemi warstwę.

Wojownik z mężnym sercem

Uśmiechnął się już pełnie

Gdy spojrzał na przyjaciół

Dar z wszystkich mu największy.



Liczba czytań: 2126 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Wiosną
2018-04-21
2. W półmroku...
2018-04-21
3. Ogród
2018-04-21
4. Pragnienie...
2018-04-20
5. Bogini
2018-04-20
6. Trzcina
2018-04-20
7. Miraż
2018-04-20
8. że
2018-04-20
9. Wierszem
2018-04-19
10. o 4 cm za daleko
2018-04-19
11. Pragnąc
2018-04-19
12. Pragnę
2018-04-18
13. Bezpowrotnie
2018-04-18
14. Zasłona powiek
2018-04-18
15. Kiedyś zapomnisz...
2018-04-18
16. ...że o ustach myślę?
2018-04-18
17. ***
2018-04-17
18. Odwaga
2018-04-17
19. Listonosz
2018-04-17
20. Wiersz
2018-04-17
21. Gdy spotykają się usta...
2018-04-17
22. Cisza
2018-04-17
23. Ukołysani
2018-04-17
24. Bizarny
2018-04-17
25. Dziś
2018-04-16
26. Kiedy zakwitnie bez...
2018-04-16
27. Zaczekam...
2018-04-16
28. W labiryncie
2018-04-16
29. Świt
2018-04-16
30. Dotykam...
2018-04-15
31. Łatwo
2018-04-15
32. W środku nocy...
2018-04-15
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject