PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
Kamiil
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
spotkałem chłopaka w vansach, pięćset/jedynkach, modnej koszulce beast...
...więcej...
Gości online:
11
Liczba wierszy w serwisie:
23300
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Najtrudniejsza walka

I stanął ON przed ich twarzami

W półmroku ,cieniu suchych drzew

I ruchem niemal doskonałym

Płomienny wyjął z pochwy miecz.

Pochylił lekko głowę

Wzrok wciąż wbijając w nich

Przeżegnał się na drogę

Która go skąpie w krwi.

Odrzucił kaptur z głowy

Wyszczerzył długie kły

Z uśmiechem szedł w ich strone

Wraz z Bogiem panem swym.

Rzucili się na niego

Bo przecież jeden był

Część mu odcieła drogę

By zginął w miejscu tym.

A on sie zwinął nagle

Jak mroczny,zwinny kot

I ciął ich już w dystansie

Narzucał wszystko w mig.

I usta oblizywał w walce

Bo wrogów na nich była krew

I był jak zwierze

Lecz nie w klatce

tylko w ferworze

kłów i krwi.

Jak dumnie trzymał miecz

Jak mrocznie szczerzył kły

W oczach błyszczała walka

Honor się w secu tlił.

Lecz wrogów przybywało

Gdy zginał jeden z nich

Nie wiedzać skąd,dlaczego

Juz było dwóch ich w mig.

I walka się toczyła

A sił było wciaż mniej

On sam był jeden tylko

A ich dziesiątki dwie.

Raz nie sparował ciosu

I bol go przeszył srogi

Upadł na krwistą ziemię

I nie mógl wstać na nogi.

Słyszał ich śmiech chrapliwy

Czuł nawet smród ich ciał

Lecz cios był tak głęboki

Że nie mial siły wstać.

To koniec-przeszła myśł

Porazka mnie spotkała-

Łza z oka spadła w błoto

Krew ciągle w nie kapała.

Modlitwy słowa zaczął

By już dopełnić końca

I oczy zmrużył lekko

Wsłuchując się w głos Boga.

Panie prosze spraw....

Zacisnął mocno pięści

Wiatr mocniej zaczął wiać

Zacisnął szorstko zęby.

Aby życie mi nie było obojętne...

Wtem ktoś przemknął tuż obok

Ze świstem wpadła strzała

Ryk głośny się wnet dobył

z ginącego ciała.

Abym zawsze kochał to co piekne....

Łuna olśniła walkę

Bo magia się dostała

W zastępy wrogich armii.

Pozostawil ciepły slad na czyjejs ręce...

Drużyna go znalazła

Jeden na barki chwycił

A reszta z całą swą moca

Wylała fale goryczy.

I bitwa sie skończyła

Wróg zginął- przegrał walke

Prawda znów zwyciężyła

Krew wsiąkła w ziemi warstwę.

Wojownik z mężnym sercem

Uśmiechnął się już pełnie

Gdy spojrzał na przyjaciół

Dar z wszystkich mu największy.



Liczba czytań: 2161 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. W głosie zawiei
2018-12-12
2. Nie Wierzę
2018-12-12
3. Wieczór grafitem dotyka zachodu...
2018-12-12
4. Kiedyś nadejdzie wiosna
2018-12-12
5. Śnieżne płatki
2018-12-12
6. Niewypowiedziane
2018-12-12
7. Wyobraziłem sobie
2018-12-10
8. Pokochać
2018-12-10
9. Pomruk
2018-12-10
10. Droga
2018-12-10
11. W ciemności
2018-12-10
12. Szeroko
2018-12-09
13. Świt
2018-12-09
14. dystymia
2018-12-09
15. Wyczekiwanie
2018-12-08
16. Czemu blisko jesteś?
2018-12-07
17. Święty Graal
2018-12-07
18. Kamienne serca
2018-12-07
19. Kierunek myślenia
2018-12-07
20. Bez Ciebie
2018-12-07
21. wybrałam na wieki nie chcieć się śmiać
2018-12-06
22. Po bitwie
2018-12-05
23. Wiem
2018-12-05
24. Księżniczka
2018-12-05
25. Wyzwania
2018-12-04
26. Królowa Burz (Żyleta)
2018-12-04
27. Jesteś tym o czym myślisz
2018-12-04
28. Ja też coś koło tego...
2018-12-03
29. Dla mnie
2018-12-03
30. Wśród jesiennych traw
2018-12-03
31. Inaczej
2018-12-02
32. Zapomniana ścieżka
2018-12-02
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject