PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
hakon
Zbyt uczuciowa by czuć się dobrze w dzisiejszym świecie ;)...
...więcej...
Gości online:
9
Liczba wierszy w serwisie:
25259
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Złota Rybka






Złota rybko, złota rybko, płyńże tutaj do mnie szybko.
Mam dla ciebie pewne rady, chcesz to pójdziem na układy!
Wezmę cię do mego domu potajemnie, po kryjomu
Żeby nikt nie widział ciebie. U mnie będzie ci jak w niebie!
Dobre żarcie będziesz miała, (żebyś zgagi nie dostała.)
Ja se żyję marzeniami, to je spełnisz tak czasami.
Ty masz zapas czarnych mocy, co działają do północy.
Spraw się dobrze nie bądź żyła, nie chcę byś mnie rozeźliła!
Powiem tobie tak w sekrecie, że ja marzę o kobiecie,
Która wszystko by mi dała a nic w zamian nie żądała.
Możesz dać mi wielkie łoże, tam z dziewicą się położę.
Będziem sobie dogadzali no i dobry humor miali.
Potem ubierz mnie we fraka, ależ ubaw, ależ draka.
I zafonduj mercedesa, a do tego pełna kiesa!!!
Zawieź mnie gdzieś do kasyna, jak lorda nie sukinsyna.
Niechaj każdy mi zazdrości, mojej klasy w zupełności.
Wyjdę stamtąd jak milioner, bo załatwisz mi zielone.
Szczęściem mnie obdarzysz złotko, będzie dobrze, będzie słodko.
Ja tak nie chce cię przecionżyć i mych wszyćkich próśb wydronżyć
Żebyś się nie przemenczyła, i na długo mi służyła.
Wyczarujesz mnie pikniki, żarcia pełne też koszyki.
Jakąś flaszkę do popicia no i może jakaś „kicia"?
A na urlop na Hawaje gdzie gorące słonko wstaje.
I skonbinuj jachcik duży, do zamorskiej w świat podroży.
No, przypływaj ty niemoto, przecie wołam cię niecnoto.
Zara weźmie mie cholera, tylko nie bądź wielka sknera.
Do dziesiątki ja policzę, już się zmienia me oblicze.
Jak się tu nie zjawisz zara, złowię cię, wrzucę do gara.
Nagle złota rybka płynie, choć po prawie pół godzinie.
Jak nie ryknie z całej siły; - „odczep się pieronie zgniły.
Chciałbyś leżeć, nic nie robić a do pracy idź zarobić!
Wracaj lepiej do chałupy i nie zawracaj mi d...sz.y!
Jeszcze ciołku wierzysz w baje, chcesz popłynąć na Hawaje
I do tego być bogatym, bez wysiłku i bez straty.
Jak cię jeszcze raz usłyszę, to zamienię cię na myszę.
Największego kota zmamię żeby zjadł cię na śniadanie".
Teraz morał z tego taki; - rybkę złapiesz na robaki
A na strachy brać nie warto, może skończyć się złą fartą.


Liczba czytań: 3225 || Liczba głosów: 1
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. to było dawno
2018-10-20
2. jak nie tak to tak
2018-10-20
3. z ostatniej półki
2018-10-20
4. ***
2018-10-20
5. jedno a drugie
2018-10-20
6. kim naprawdę jesteś
2018-10-19
7. puste słowa
2018-10-18
8. kierunek
2018-10-18
9. Idę
2018-10-18
10.  jesień
2018-10-17
11. Czytając
2018-10-17
12. tak widzę jak patrzę
2018-10-17
13. Lepiej nie
2018-10-17
14. metal
2018-10-17
15. wśród nich
2018-10-17
16. przejdę się
2018-10-17
17. Klamra
2018-10-16
18. Bez Ciebie
2018-10-16
19. Kajdany
2018-10-16
20. Rozdzieleni
2018-10-16
21. Wieczornie
2018-10-16
22. i co ...?
2018-10-16
23. on
2018-10-16
24. Tak
2018-10-16
25. Bo...
2018-10-16
26. po drodze
2018-10-16
27. Sperłznienie (sic!) imigranta nad Tamizą
2018-10-16
28. odmiana
2018-10-15
29. Widzisz
2018-10-15
30. Być sobą
2018-10-15
31. Jeszcze
2018-10-15
32. Kolejne dni
2018-10-15
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject