PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
Temawa
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
Poetką nie jestem, ale gdy emocje przelewają się przez brzeg czary, wt...
...więcej...
Gości online:
19
Liczba wierszy w serwisie:
24100
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Złota Rybka






Złota rybko, złota rybko, płyńże tutaj do mnie szybko.
Mam dla ciebie pewne rady, chcesz to pójdziem na układy!
Wezmę cię do mego domu potajemnie, po kryjomu
Żeby nikt nie widział ciebie. U mnie będzie ci jak w niebie!
Dobre żarcie będziesz miała, (żebyś zgagi nie dostała.)
Ja se żyję marzeniami, to je spełnisz tak czasami.
Ty masz zapas czarnych mocy, co działają do północy.
Spraw się dobrze nie bądź żyła, nie chcę byś mnie rozeźliła!
Powiem tobie tak w sekrecie, że ja marzę o kobiecie,
Która wszystko by mi dała a nic w zamian nie żądała.
Możesz dać mi wielkie łoże, tam z dziewicą się położę.
Będziem sobie dogadzali no i dobry humor miali.
Potem ubierz mnie we fraka, ależ ubaw, ależ draka.
I zafonduj mercedesa, a do tego pełna kiesa!!!
Zawieź mnie gdzieś do kasyna, jak lorda nie sukinsyna.
Niechaj każdy mi zazdrości, mojej klasy w zupełności.
Wyjdę stamtąd jak milioner, bo załatwisz mi zielone.
Szczęściem mnie obdarzysz złotko, będzie dobrze, będzie słodko.
Ja tak nie chce cię przecionżyć i mych wszyćkich próśb wydronżyć
Żebyś się nie przemenczyła, i na długo mi służyła.
Wyczarujesz mnie pikniki, żarcia pełne też koszyki.
Jakąś flaszkę do popicia no i może jakaś „kicia"?
A na urlop na Hawaje gdzie gorące słonko wstaje.
I skonbinuj jachcik duży, do zamorskiej w świat podroży.
No, przypływaj ty niemoto, przecie wołam cię niecnoto.
Zara weźmie mie cholera, tylko nie bądź wielka sknera.
Do dziesiątki ja policzę, już się zmienia me oblicze.
Jak się tu nie zjawisz zara, złowię cię, wrzucę do gara.
Nagle złota rybka płynie, choć po prawie pół godzinie.
Jak nie ryknie z całej siły; - „odczep się pieronie zgniły.
Chciałbyś leżeć, nic nie robić a do pracy idź zarobić!
Wracaj lepiej do chałupy i nie zawracaj mi d...sz.y!
Jeszcze ciołku wierzysz w baje, chcesz popłynąć na Hawaje
I do tego być bogatym, bez wysiłku i bez straty.
Jak cię jeszcze raz usłyszę, to zamienię cię na myszę.
Największego kota zmamię żeby zjadł cię na śniadanie".
Teraz morał z tego taki; - rybkę złapiesz na robaki
A na strachy brać nie warto, może skończyć się złą fartą.


Liczba czytań: 3176 || Liczba głosów: 1
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. ***
2018-01-16
2. stan wojenny
2018-01-16
3. solidarnosc
2018-01-16
4. Panie Administratorze
2018-01-15
5. swieta
2018-01-15
6. narodziny pana
2018-01-15
7. milosc po grob
2018-01-15
8. pamiec
2018-01-14
9. wzloty i upadki
2018-01-14
10. oswiadczenie jadwigi
2018-01-14
11. ***
2018-01-14
12. chrzest litwy
2018-01-14
13. ***
2018-01-13
14. ***
2018-01-13
15. kanion zycia
2018-01-13
16. kruszyna
2018-01-12
17. cialo bez duszy
2018-01-12
18. ku zdrad konca
2018-01-12
19. zycie
2018-01-12
20. krew
2018-01-11
21. ulani
2018-01-11
22. atak
2018-01-11
23. ***
2018-01-11
24. kazimierz
2018-01-11
25. korona
2018-01-10
26. unia polsko litewska czesc dalsza
2018-01-10
27. unia polsko litewska
2018-01-10
28. pokora
2018-01-10
29. unia
2018-01-10
30. Serce
2018-01-09
31. roza
2018-01-09
32. polowanie
2018-01-09
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject