PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
naopakk
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
...
...więcej...
Gości online:
71
Liczba wierszy w serwisie:
24781
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Złota Rybka






Złota rybko, złota rybko, płyńże tutaj do mnie szybko.
Mam dla ciebie pewne rady, chcesz to pójdziem na układy!
Wezmę cię do mego domu potajemnie, po kryjomu
Żeby nikt nie widział ciebie. U mnie będzie ci jak w niebie!
Dobre żarcie będziesz miała, (żebyś zgagi nie dostała.)
Ja se żyję marzeniami, to je spełnisz tak czasami.
Ty masz zapas czarnych mocy, co działają do północy.
Spraw się dobrze nie bądź żyła, nie chcę byś mnie rozeźliła!
Powiem tobie tak w sekrecie, że ja marzę o kobiecie,
Która wszystko by mi dała a nic w zamian nie żądała.
Możesz dać mi wielkie łoże, tam z dziewicą się położę.
Będziem sobie dogadzali no i dobry humor miali.
Potem ubierz mnie we fraka, ależ ubaw, ależ draka.
I zafonduj mercedesa, a do tego pełna kiesa!!!
Zawieź mnie gdzieś do kasyna, jak lorda nie sukinsyna.
Niechaj każdy mi zazdrości, mojej klasy w zupełności.
Wyjdę stamtąd jak milioner, bo załatwisz mi zielone.
Szczęściem mnie obdarzysz złotko, będzie dobrze, będzie słodko.
Ja tak nie chce cię przecionżyć i mych wszyćkich próśb wydronżyć
Żebyś się nie przemenczyła, i na długo mi służyła.
Wyczarujesz mnie pikniki, żarcia pełne też koszyki.
Jakąś flaszkę do popicia no i może jakaś „kicia"?
A na urlop na Hawaje gdzie gorące słonko wstaje.
I skonbinuj jachcik duży, do zamorskiej w świat podroży.
No, przypływaj ty niemoto, przecie wołam cię niecnoto.
Zara weźmie mie cholera, tylko nie bądź wielka sknera.
Do dziesiątki ja policzę, już się zmienia me oblicze.
Jak się tu nie zjawisz zara, złowię cię, wrzucę do gara.
Nagle złota rybka płynie, choć po prawie pół godzinie.
Jak nie ryknie z całej siły; - „odczep się pieronie zgniły.
Chciałbyś leżeć, nic nie robić a do pracy idź zarobić!
Wracaj lepiej do chałupy i nie zawracaj mi d...sz.y!
Jeszcze ciołku wierzysz w baje, chcesz popłynąć na Hawaje
I do tego być bogatym, bez wysiłku i bez straty.
Jak cię jeszcze raz usłyszę, to zamienię cię na myszę.
Największego kota zmamię żeby zjadł cię na śniadanie".
Teraz morał z tego taki; - rybkę złapiesz na robaki
A na strachy brać nie warto, może skończyć się złą fartą.


Liczba czytań: 3212 || Liczba głosów: 1
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. mit
2018-08-20
2. to ja dziękuję
2018-08-20
3. recepta
2018-08-20
4. Łza
2018-08-19
5. kwiaty
2018-08-19
6. Zdjęcie
2018-08-19
7. Serce z kamieni
2018-08-19
8. Ironia losu
2018-08-19
9. Tkaczka
2018-08-19
10. O krok od źródła
2018-08-19
11. przygoda
2018-08-19
12. Bajka o Żuczku cz 1
2018-08-19
13. ba
2018-08-19
14. tekst
2018-08-18
15. wiersz
2018-08-18
16. Ogniem, wichrem i łzą...
2018-08-18
17. Miłość
2018-08-18
18. w Tobie
2018-08-17
19. Zjednoczeni
2018-08-17
20. Obraz
2018-08-17
21. odpoczynek
2018-08-17
22. wysłannicy
2018-08-17
23. mokro
2018-08-17
24. sny
2018-08-17
25. jednak
2018-08-16
26. mogłem
2018-08-16
27. Warto...
2018-08-16
28. Łąka
2018-08-16
29. Sen...
2018-08-16
30. GŁOS
2018-08-16
31. NOC
2018-08-16
32. Tortury
2018-08-16
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject