PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
William27
...
...więcej...
Gości online:
18
Liczba wierszy w serwisie:
24419
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Śmierć w ramionach Polityka

Śmierć w ramionach Polityka

Zatem i na mnie przyszedł czas umierania
Uczucie ciekawe, nie powiem, takie opadanie ale nic szczególnego
Smakuje powszedniością jakimś Naturalnym Porządkiem Rzeczy
Ale mi się podoba
Jest wszystko:
Poduszka rodzina znajomi i bliscy
Przyszedł też Polityk, pewnie zamiast księdza
No nic - mówię - śmieszny on taki
Ale może mnie przeprawi na tamtą stronę
Dziwny ma wyraz twarzy, taki telewizyjny
Ubrany w czystą bieliznę poglądów
Garnitur Partii i publiczny kapelusz
Kieszenie ma pełne Kompromisów, w portfelu grubym od diety ma Wachlarz Ustaw i Asortyment Układów
Na szyi wisi zaś łańcuszek ze zdjęciem Elektoratu
Niepokojąca postać.
Ale-myślę-zaufam mu, bo mnie tak demagoguje
Na to on zbliża się powoli zygzakiem
Jakoś pełznie tak czy się czai na mnie
Chwyta mnie za barki i pochyla nade mną
I wraz poczyna mi sypać do ucha potężne Frazesy
I wlewa mi w gardło oślizłą Ideologię
Po chwili, na oczach wszystkich zaczyna mnie tolerować
Toleruje mocniej i mocniej
Ja już chcę odejść, choćby i w tej pozycji
Upokorzony i upolityczniony
A Polityk to widzi, patrzy na zegarek
\"Czas już\" mówi \"Czas już na mnie, kolegonajdroższy\"
I ukazuje mi ostrze Interesu
I daje mi je odczuć tuż pod płucem
Jeszcze zdąże westchnąć: Wiedziałem, et tu, Brute
Udaje, że nie rozumie
Odwaraca się i wychodzi, żegnany wdzięcznością
A ja odchodząc zauważam głośno:\"Halo! Pan nie ma przecież kręgosłupa!\"
Na to Polityk dobrotliwie uśmiecha się z ironią
kręci głową
I tylko mruknie z niedowiarą
\"Co za insynuacje...\"
I idzie zostać Prezydentem
Po chwili coś mi w głowie świta
Do serca dociera ból, potem do rany w brzuchu
Ale jeszcze, odchodząc, przypomina mi się twarz Polityka
Znajoma..
Chuda, pusta
\"Michał?!\" chcę zawołać
Ale odszedł
I ja też.

Liczba czytań: 1812 || Liczba głosów: 1
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Pod zdziwioną gwiazdą
2018-05-21
2. Pokochanie
2018-05-21
3. W bezdechu
2018-05-21
4. Szukając Eurydyki
2018-05-21
5. Fizyka duszy
2018-05-21
6. Zachód
2018-05-20
7. Zagubieni
2018-05-20
8. Tobą
2018-05-20
9. Takt miłosny
2018-05-19
10. Bunt
2018-05-18
11. Aragorn - Strażnik Północy
2018-05-18
12. Arwen Undómiel - Gwiazda Wieczorna
2018-05-18
13. Że krótko
2018-05-18
14. Wiedzieć
2018-05-18
15. W poszukiwaniu sensu
2018-05-17
16. Spoglądając w Ciebie
2018-05-17
17. Zdefiniowany świat
2018-05-17
18. Krople rosy
2018-05-16
19. W ciszy...
2018-05-16
20. Szklana Góra
2018-05-16
21. Być może...
2018-05-16
22. Intelektualne pragnienia
2018-05-15
23. Podróż do wnętrza uczuć
2018-05-15
24. Twierdze i Żywioły
2018-05-15
25. Z definicji...
2018-05-15
26. My
2018-05-15
27. Tam gdzie milczą anioły
2018-05-14
28. Tam, gdzie ścieżki przecinają się
2018-05-14
29. Wzór
2018-05-14
30. W drodze
2018-05-14
31. Do szczęścia potrzebna niezbędnie
2018-05-14
32. Dlaczego nie
2018-05-13
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject