PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
zenek
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
Jestem światem w którym jesteś Ty
a bez Ciebie mnie nie ma....
...więcej...
Gości online:
80
Liczba wierszy w serwisie:
25029
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Śmierć w ramionach Polityka

Śmierć w ramionach Polityka

Zatem i na mnie przyszedł czas umierania
Uczucie ciekawe, nie powiem, takie opadanie ale nic szczególnego
Smakuje powszedniością jakimś Naturalnym Porządkiem Rzeczy
Ale mi się podoba
Jest wszystko:
Poduszka rodzina znajomi i bliscy
Przyszedł też Polityk, pewnie zamiast księdza
No nic - mówię - śmieszny on taki
Ale może mnie przeprawi na tamtą stronę
Dziwny ma wyraz twarzy, taki telewizyjny
Ubrany w czystą bieliznę poglądów
Garnitur Partii i publiczny kapelusz
Kieszenie ma pełne Kompromisów, w portfelu grubym od diety ma Wachlarz Ustaw i Asortyment Układów
Na szyi wisi zaś łańcuszek ze zdjęciem Elektoratu
Niepokojąca postać.
Ale-myślę-zaufam mu, bo mnie tak demagoguje
Na to on zbliża się powoli zygzakiem
Jakoś pełznie tak czy się czai na mnie
Chwyta mnie za barki i pochyla nade mną
I wraz poczyna mi sypać do ucha potężne Frazesy
I wlewa mi w gardło oślizłą Ideologię
Po chwili, na oczach wszystkich zaczyna mnie tolerować
Toleruje mocniej i mocniej
Ja już chcę odejść, choćby i w tej pozycji
Upokorzony i upolityczniony
A Polityk to widzi, patrzy na zegarek
\"Czas już\" mówi \"Czas już na mnie, kolegonajdroższy\"
I ukazuje mi ostrze Interesu
I daje mi je odczuć tuż pod płucem
Jeszcze zdąże westchnąć: Wiedziałem, et tu, Brute
Udaje, że nie rozumie
Odwaraca się i wychodzi, żegnany wdzięcznością
A ja odchodząc zauważam głośno:\"Halo! Pan nie ma przecież kręgosłupa!\"
Na to Polityk dobrotliwie uśmiecha się z ironią
kręci głową
I tylko mruknie z niedowiarą
\"Co za insynuacje...\"
I idzie zostać Prezydentem
Po chwili coś mi w głowie świta
Do serca dociera ból, potem do rany w brzuchu
Ale jeszcze, odchodząc, przypomina mi się twarz Polityka
Znajoma..
Chuda, pusta
\"Michał?!\" chcę zawołać
Ale odszedł
I ja też.

Liczba czytań: 1825 || Liczba głosów: 1
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. wieczory
2018-09-20
2. jutro
2018-09-20
3. Kwitnienie
2018-09-20
4. szlak
2018-09-20
5. Kotwica
2018-09-20
6. Szmer czasu
2018-09-20
7. Pustka w umyśle
2018-09-20
8. Zlepki słów
2018-09-20
9. dźwięk ciszy
2018-09-19
10. przestrzeń
2018-09-19
11. mgnienie
2018-09-19
12. DOM
2018-09-19
13. melodia
2018-09-19
14. Sen Legionisty
2018-09-19
15. nie myśleć co potem
2018-09-19
16. ACH !
2018-09-18
17. i tacy żyją
2018-09-18
18. O!
2018-09-18
19. pora roku
2018-09-18
20. jak owady
2018-09-18
21. Z miłością
2018-09-18
22. W nurcie opowieści
2018-09-17
23. Świat twoich ramion
2018-09-17
24. już nik nie czeka
2018-09-17
25. miesiąc
2018-09-17
26. osm
2018-09-17
27. kontur
2018-09-17
28. kropki po przecinku
2018-09-17
29. Geopolitycznie
2018-09-17
30. Granice
2018-09-17
31. w bezruchu klamki
2018-09-16
32. owady
2018-09-16
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject