PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
bambo922
...
...więcej...
Gości online:
31
Liczba wierszy w serwisie:
24625
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Gacek w Sejmie


Limeryki piszcie! Taki tekst ujrzałem.
Chwyciłem za pióro, coś tam naskrobałem.
Rym to trudny przecie, nie każdy go czuje,
jeśli aa bb i znów a rymuje.
Wysłałem swe „dzieło” i czekałem skromnie,
czy czasem w ONE-cie nie napiszą o mnie.
Spośród prac siedmiuset, posłanka Senyszyn
robi segregację: czyta, ledwie dyszy,
nic nie je biedaczka, w głowie się nie mieści…
aż w końcu wybrała równo prac trzydzieści.
Spośród tych trzydziestu, prac – powiedzmy równych,
musi wybrać tylko dziesięć nagród głównych!
Współczuję jej szczerze, ciężko pracowała,
bo do laureatów, także mnie wybrała!
A nagrodą główną za konkurs-limeryk,
można przesłać uśmiech do TV kamery,
zjeść obiad za „friko” w Sejmie, w restauracji
w towarzystwie poseł pełnej wdzięku, gracji,
zrobić sobie fotki, wysłuchać debaty,
ucałować poseł i wracać do chaty!
No więc w drogę Gacek, wkładaj nowe buty
i gnaj do Warszawy wysłuchać dysputy,
zobaczysz tam (p)osłów – również nawiedzonych,
więc wcale nie będzie to Twój czas stracony!
Jest równo południe, a pani Joanna
z uśmiechem nas wita, jak do wzięcia panna,
prowadzi na salę, gdzie kelnerzy stoją
myśląc, że me gusta wiejskie zaspokoją.
Lecz o dziwo. Ludzie! (Tu się zacukałem),
dostałem do żarcia dokładnie co chciałem!
Gdy żurek już zjadłem, robiąc boską minę,
natychmiast podano smaczną wieprzowinę,
do tego ziemniaczki, jak słonko spieczone,
a wszystko przybrane, wszystko przystrojone,
w grzybki, kalafiorek i warzyw bez liku,
a ten bukiet pływa w wykwintnym sosiku!
W końcu, gdy podjadłem, na stylową ławę,
podano prawdziwą wyśmienitą kawę.
Wtedy pomyślałem: Gacek, stary żłobie,
zostaw choć pamiątkę w tym Sejmie po sobie
i zaraz po wyjściu z owej restauracji
udałem się prosto, gdzie? Do ubikacji!
A tam papióreczek bialutki, prześliczny…
(ja używam gorszych chustek higienicznych!)
Potem znów zwiedzanie, biegają posłowie,
aż się zakręciło w mojej biednej głowie.
Ścisnąłem Senyszyn, jak młodziutką trzpiotkę
i sobie zrobiłem pamiątkową fotkę.
Widzę, że wciąż kręci jakaś nas kamera…
Gacek, jak paw dumny – duma mnie rozpiera,
że mnie ktoś zobaczy, a może usłyszy,
dzięki pani poseł Joannie Senyszyn!
Wszedłem na Galerię, słuchać przemówienia,
gdzie faceci plotą na temat rodzenia.
Ludzie z LPR-u mają pochrzanione,
chcą, żeby rodziły dziewczynki zgwałcone!
Nie ważne co w chwili owej przeżywały,
chcą, żeby rodziły i płód pokochały!
A pani Senyszyn rzecze:- Ta decyzja,
to czysty ciemnogród, oraz hipokryzja!
Zaraz po gadaniu na temat poczęcia,
pstrykano kolejne pamiątkowe zdjęcia.
Ponieważ z Warszawy kawał drogi miałem,
około 15-tej wszystkich pożegnałem.
Chciałem jeszcze dodać – Było bardzo miło,
że na stare lata cosik się zwiedziło.
Poznałem Senyszyn, asystentkę Ankę,
Krystynę, Dorotę i całą śmietankę.
Ale powiem szczerze ( nie mówcie nikomu),
nie chciałbym być w Sejmie, bo ja Sejm mam w domu!
Tutaj jestem posłem i tutaj ja rządzę
no i wciąż roztrwaniam – lecz własne pieniądze!!!


Liczba czytań: 2228 || Liczba głosów: 1
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Schiza tęsknoty
2018-07-19
2. Puste myśli
2018-07-19
3. ***
2018-07-19
4. Obietnica
2018-07-19
5. Uważnym spojrzeniem
2018-07-18
6. W świecie poezji i prozy
2018-07-18
7. Pathfinder
2018-07-18
8. To za mało...
2018-07-18
9. Sen
2018-07-18
10. Słowa których brak...
2018-07-16
11. Cała prawda o...
2018-07-16
12. Na przekór
2018-07-16
13. Paradoks
2018-07-16
14. Za rogiem...
2018-07-16
15. Jesteś tylko moja...
2018-07-16
16. Zwiastun burzy (Żyleta)
2018-07-15
17. Korona pragnień
2018-07-15
18. Ocean ognia (Żyleta)
2018-07-15
19. Ton ciszy...
2018-07-15
20. Ukryte fantazje (Żyleta)
2018-07-14
21. Przyjdzie taki dzień...
2018-07-14
22. Zaczarowany...
2018-07-14
23. Ukryte pragnienia
2018-07-14
24. Uśmiechem
2018-07-13
25. Gry...
2018-07-13
26. Na kawy kubku
2018-07-13
27. Jak jesienne ptaki...
2018-07-13
28. Duchowa migrena
2018-07-13
29. Nieco inaczej
2018-07-12
30. Za zasłoną słów...
2018-07-12
31. Gdy nie patrzy nikt
2018-07-12
32. Karty Losu (Żyleta)
2018-07-12
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject