PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
magda k.
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
...
...więcej...
Gości online:
23
Liczba wierszy w serwisie:
23961
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Podróż W Nieznane

Autor - Marcin Elsner

Link do utworu na Youtube:

https://www.youtube.com/watch?v=yH2B_MYwnjk

https://www.wladcametafor.pl


REFREN

Jedyne co posiadam to...
Bezdomne marzenia!
Zabieram je z sobą,
W podróż w nieznane!
Nie próbuj mi obiecać,
Że to wszystko się tam zmieni,
Nie mam tam do czego wracać,
Znów wyruszam w nieznane...

Pierwsza Zwrotka

Tak jest, że nigdy nie wiem, czy to co stworzę będzie chociaż normalne,
Zwykle zanim zacząłem to pisać, musiałem mieć to coś, beat, refren, tytuł, okładkę,
Cztery ściany, ciepełko, pomysł przeszywający dźwiękiem wyobraźnię,
Wpatruję się w świat z paczką zapałek, z kartką niewyjaśnionych zagadek,
Metaforycznie słownych układanek, nie wiem, co będzie dalej, ale,
Cokolwiek, kiedykolwiek chciałem,  sam zdobyłem, nie pytałem,
Chcę już mieć mieszkanie, studio Oblicza Records, lepsze nagranie,
Własną ścianę na której bezpiecznie zawieszę obraz, zegar, szafkę,
Chcę więcej, niż daję, tak bardzo pragnę, by spojrzeć na wszystko z dystansem,
Póki, co poranek, przystanek, by autobusem jechać przez deszczową nostalgię,
Zarobić i mieć grosz przy duszy na czarną godzinę, w której się znalazłem,
Cierpliwość przyniosła z czasem, pierwsze wyzwanie w dodatku na wynajem,
Przerwę wreszcie złą passę, sprawię, że coś tu będzie tylko nasze,
Gdyby nie wyboru przypadek, uciekamy zanim zatonie ten statek,
Zamiast mózgu miałem czarną dziurę w układzie: tak/nie wiedziałem,
Przepraszam za zakrzywioną czasoprzestrzeń ucieczki w nieznane.

Druga Zwrotka

Rodzina się śmieje, rodzina klaszcze, rodzina może zamknąć japę,
Rodzina myśli ułomny, głuchy, ślepy chce zabłysnąć wśród migających lampek.
Rodzina się myli, rodzina nie wie, co jest mniej, bardziej ważne, warte,
Najpierw doświadczcie, najpierw, najpierw bądźcie, bo liczyłem na wsparcie,
Bądźcie arystokratami w swojej baszcie w moje życie się nie wpieprzajcie,
Z boku łatwo opisać, jak krwawię, też potraktuję obgadywanie, jak zabawę,
Ale może innym razem, bo dostałem mieszkanie i na starcie kuję ściany laciem,
Mam gorączkę, kaszlę, szkoła, praca, remont z przerwą na sen i żarcie,
Po kilka podejść do tematu, aż to nie wyjdzie idealnie,
Brat też dostał szansę, ale to ja mam pieniądze i strategiczne plansze,
Dwie prawe ręce, dwie lewe nogi, miecz i tarczę, yo...
Brat zamień się, moje mieszkanie w utrzymaniu będzie dużo tańsze,
Ok, patrzcie, jak między jednym, a drugim z uwaloną szpachlą tańczę,
Co dalej, kiedyś miałem w szafie dwadzieścia tysięcy, weź nalej,
Większość rzeczy robię sam, naturalnie większość rzeczy zrąbałem,
Jeszcze ten Koronawirus i wszystko to jedna wielka podróż w nieznane.

Trzecia Zwrotka

Fałszywe umowy, trygonometria, prawdziwe życie, lekcja, dzień, temat,
Jak trzeba to trzeba napieprzać jeden przez drugiego o kawałek chleba,
Jeden przez drugiego? Ten powiedział, tam ten nic nie wie, ale sprzedał,
Mniemam, że za te miliony, kupię swój dom i swój kawałek nieba,
Po ścianie pisze kreda, ponieważ brakło tablicy przez codzienną pracę,
Jakimś cudem szkołę zdałem, gdzieś w zanadrzu mam wiersze, teksty, powieść,
Gdzieś w zanadrzu mam plan do zrealizowania, by zbić się jak Ice Tower,
Jeszcze wiele do zrobienia kotek, więc nie mów - Ogarniemy to na spokojnie,
Odebrane mieszkanie, drugie w połowie, psychicznie, fizycznie, wiecznie na torbie,
Ludzie zwykle płyną z prądem, zapomnieli, że mają mózg i parę wioseł,
Jestem upośledzony bardziej niż ktokolwiek, podświadomie tworzę problem,
Gadam sam z sobą w zdrowiu i chorobie, od zawsze żyłem na bombie,
Samotność w obowiązków sztormie, współzależna wyobraźnia na głodzie,
Koniec końców deskrypcja tematu wyrżnęła orła na lodzie,
Mom wongla worek, coś na koncie, rozpalam w piecu, robię porządek
Dobra Koniec Lordzie! Piosenka mo być nieznana, jak tytuł jołopie...

Pozdrawiam :)

Liczba czytań: 58 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Dostojna jesień-(pantum)
2020-09-21
2. Paradoks
2020-09-20
3. wiwisekcje
2020-09-18
4. ***
2020-09-18
5. z tęsknoty miłości-(villanella)
2020-09-18
6. dokąd my idziemy-(villanella)
2020-09-17
7. dla mojej słodkiej weny-(villanella)
2020-09-16
8. W słońca blasku uczę się ludzi
2020-09-15
9. Powracam każdego ranka
2020-09-15
10. Za tobą pójdę
2020-09-15
11. z tajemnic miłości-(villanella)
2020-09-14
12.  Miłość żyje wiecznie
2020-09-13
13. Z miłosnej jesiennej perspektywy...
2020-09-12
14. Z tajemnic dzikiej natury-(pantum)
2020-09-10
15. z zmysłowej porywów natury-(villanella)
2020-09-08
16. Z obrazów odchodzącego lata-(villanella)
2020-09-06
17. Wspomnienie II
2020-09-05
18. Z tej jesiennej perspektywy...
2020-09-04
19. kochać to nie grzech-(villanella)
2020-08-31
20. Ludzie sterowani zdalnie
2020-08-30
21. cielesne pożądanie-(villanella)
2020-08-26
22. Kto, jak nie Agnieszka O. ?
2020-08-25
23. bez-miłość
2020-08-24
24. nie-podróże
2020-08-22
25. z życiowych perypetii-(villanella)
2020-08-21
26. jaką jesteś pozostań
2020-08-17
27. ***
2020-08-17
28. pozamiatane
2020-08-16
29.  Bogini Eos z sennego marzenia-(Bajda)
2020-08-16
30. Bezkręgowce
2020-08-15
31. Róża miłości-(pantum)
2020-08-13
32. Sumienie
2020-08-12
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2020 PoemProject