PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
Pat White
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
Wstydzę się być człowiekiem, nie godzien zaś być zwierzęciem...
...więcej...
Gości online:
57
Liczba wierszy w serwisie:
23527
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
End

Prolog

Ty, który wchodzisz do tych świątyń progu
za swe podłe życie podziękować Bogu,
Ty, który opuszczasz ten świat bogaty,
teraz poznasz zaświata powiaty.
Skończą się Twoje amory, praca,
aż zaczniesz myśleć: „To się opłaca,
żyć w zgodzie, pomagać, nie psocić,
po dobrej drodze do nieba kroczyć”.

Piekło

Oj co za widok, me oczy płaczą
do świata, którego już nie zobaczą!
Widzą ciemności!, a nagle … płomienie!
O jakie wielkie mnie przestraszenie
uniosło w górę wysoko za boki.
O!, wy piękne, błękitne obłoki
unoszące się pod przecudnym niebem,
które mym oczom przynoszą pociechę,
przybądźcie z pomocą, pomóżcie!…

***

Hadesie władco zaświatów,
Ty odebrałeś mi widok powiatów?
Tyś straszny z bogów, bogów ciemności,
w tym miejscu winny być Twoje kości!
Władco okrutny, władco mej śmierci
bądźże na zawsze przezeń przeklęty!
Każesz mi spokój, ciszę zachować,
Pozwól o Panie się przed Tobą chować.
Boję się z Tobą dalej drogą kroczyć,
wolę już w ciemność pogrążyć swe oczy.
Mówisz do mnie: „Chodź za mną”,
ale ja przeto, boję się bardzo spotkać z Kobietą,
która mą duszę weźmie w swe dłonie,
i jak kamienie w nagiej osłonie
zaniesie na dół, gdzie wszyscy przeto,
nie mogą się już spotkać z kobietą,
swojego serca, swojej radości,
muszą koniecznie łamać swe kości…
Lecz zaufałem, wiedziałem przeto,
że nie chcesz spotkać mnie z tą Kobietą.
Dzięki Ci Panie, Panie mej duszy,
już wiem, że przeto nikt mnie nie ruszy.

***

Idziemy drogą, drogą bez końca,
widzimy obrazy, obrazy miesiąca.
Droga jest długa, ale i kręta,
zgubiłyby się na niej Orlęta.
Idziemy mostem nad Stykstem zwieszonym,
jak nad snem rycerzy w grocie uśpionych.
Widzę duszę męki cierpiące
i w gęstej lawie jak wulkan brodzące.
Wołają o pomoc w milczeniu do Boga,
już nigdy więcej nie skrzywdzą wroga.
Znoszą męczarnie, znoszą katusze,
proszę: „O Panie, uwolnij te dusze!
Niech nigdy więcej nie zaznają męki,
to skończą się ich płacze, udręki”.
Ale Ty milczysz, milczysz jak grób,
Czy chcesz te dusze posłać na stóg?
Jak nie ryknie, jak nie krzyknie,
jak nie wiatr zacznie dmuchać,
tak wichura zacznie chuchać.
Krzyczy, wrzeszczy, lata, biega
i zaczyna głośno śpiewać:
„Cisza, cicho, spokój, zamęt!
Zostaw dusze te na amen.
Nie przeszkadzaj im już więcej,
niech zaznają smutku w męce”.
Od tej pory szliśmy cicho
nie przeszkadza nam już licho.
Nagle ogień, piasek w oczy,
a przede mną Diabeł skoczył.
„Witaj, witaj Panie piekieł
bądź dla dusz swoich lekiem”.
„Jam nie święty, ja nie boski,
niechże znikną Twoje troski.
Ja dusz Panem, ich udręką,
Tyś jest dla nich prawą ręką.
Kiedyś byłem wielkim panem,
lecz z Ogrodu wyszłem dzbanem.
Teraz sądzę wszystkie dusze
i zadaję im katusze.
Ludzie sami zasłużyli,
własne życie źle przeżyli.
I Ty też powrócisz tu,
kiedy oddasz pokłon złu.
Jam ostrzegam, jam nie kat,
ze mną spędzisz resztę lat.
Popraw życie swoje w gaju,
by móc spacerować w Raju.
Teraz zmykaj, droga długa
pozdrów odem mego Króla”.
Zachuczało, zaszumiało
i diablisko się schowało.
Idę dalej, widzę bramę,
na niej było napisane:
„Przechodząc te Wrota wypowiedz zaklęcie,
byś przeszedł pomyślnie to nowe poczęcie”.
„Żegnaj Hadesie, Władco podziemi,
rządź sprawiedliwie Królestwem Cieni”.

Liczba czytań: 64 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Ty moja miłosna pokusa
2019-04-19
2. puste pudełko
2019-04-17
3. Świat niebieskich oczu
2019-04-17
4. Wiosenne przesilenia...
2019-04-17
5. Ta co skradła mi serce...
2019-04-16
6. Wiosenne masło maślane
2019-04-14
7. Z miłosnych życiowych perypetii
2019-04-14
8. Druga w nocy
2019-04-13
9. gdy pytań w nadmiarze
2019-04-13
10. luty dwa tysiące dziewiętnastego roku
2019-04-13
11. Ty jesteś moim grzechem...
2019-04-12
12. Ty moja pokusa...
2019-04-11
13. Noc jak każda inna
2019-04-10
14. Tak zwyczajnie
2019-04-10
15. Jak Ty na mnie działasz...
2019-04-09
16. Oszczędnie
2019-04-08
17. Miłosne rozważania...
2019-04-07
18. W krzyku wiosny
2019-04-05
19. Przed świtem
2019-04-04
20. Materac
2019-04-03
21. Ballada do spalenia
2019-04-03
22.  Z potrzeby serca...
2019-04-03
23. Miłosne manewry...
2019-03-30
24. Zaśnij
2019-03-29
25. Potrzebny krawiec na wczoraj
2019-03-28
26. Zima
2019-03-28
27. Północ
2019-03-28
28. Puzzle
2019-03-28
29. Zaraz
2019-03-28
30. Otwarte rany
2019-03-26
31. Skrzywdzona
2019-03-26
32. Karać czy nie
2019-03-26
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2019 PoemProject