PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
electrose
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
...CALKIEM NOWA GENERACJA......
...więcej...
Gości online:
17
Liczba wierszy w serwisie:
25518
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
„Z czynu i prawa się narodził…”

„Z czynu i prawa się narodził…”

„Był obrońcą, tak go nazywali…
Działał czasami wbrew prawu ustalonemu.
Które służyć każdemu miało, krzywdy przeważnie im wyrządzało.
Bronił więc tych, których prawo krzywdziło i na śmierć skazywało.
Zaś prawo karał i tych… którzy ustalać go raczyli.

Był tarczą dla wielu i mieczem niczym kat dla tych, którzy spokój burzyli.
Walczył dzielnie…
Jak lew w klatce z wieloma przeciwnikami.
Nigdy nie tracąc nadziei.

I choć nie wielu jego twarz widziało, skrywającą pod przyłbicą hełmu.
Wielu widziało te ciemne niebieskie oczy groźne spoglądające.
I choć niewiele odzywał się.
Ciepło jednego słowa ukajało i uspokajało duszę innych.

Lecz czyny jego zagrożeniem były…
Dla służących prawu i tym, którzy fałszywie je respektować raczyli.
Więc złość i agresja w ich ciemnych duszach zrodziła się.
Plany ciemne i wredne knuć się zaczęły.

Lecz jak tu pokonać mistrza miecza i tarczy…
Który jak zabawką włada tym co posiada?
Jak pozbyć się mistrza… który lud za sobą ma?

Spryt więc pozwolił im na atak…
Osłabienie ciała i umysłu.
Zaś ukryte ostrze przebić ciało i duszę wyssać.

„Pragnąłem tylko jednego…
By siła i męskość w mym ciele znalazła się.
Pragnąłem by być jak ona.
Jak ta, która ze sznura zdjęła mnie.
Marzyłem o odwadze jakiej nikt jeszcze nie posiadł.
O potędze ramion… silnych dłoni i hardego spojrzenia w stronę wroga mego.”

I nie sądziłem…
Nie podejrzewałem że marzenie spełni się.
Ujrzałem światło wirujące wokół mnie.
Dwa naraz pojawiły się… czerwone i błękitne.
Zderzyły się tam.. gdzie ciemność wylewała z ziemi się.
Tam w strumieniu światła narodził się on.
Plecami do mnie stał.
Z tarczą w dłoni i mieczem u drugiej.
I choć słowem nie odezwać się raczył.
Jego spojrzenie męstwa mi w duszy mej dodała.

Walczyć zdecydował się u boku mego.
Choć powódek jego nie znam.
I choć imienia też nie poznałem.
Bohaterem go nazwałem…”


Liczba czytań: 24 || Liczba głosów: 1
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. ***
2018-11-21
2. Na indyka
2018-11-20
3. Stokrotka
2018-11-20
4. trudno
2018-11-20
5. Odór polityki
2018-11-20
6. W locie
2018-11-19
7. W płomieniu
2018-11-19
8. W pocałunku
2018-11-19
9. Ciąg Dalszy Nastąpi
2018-11-18
10. ***
2018-11-18
11. …miłosne wybory…
2018-11-18
12.  …prawdziwe pragnienia…
2018-11-18
13. ***
2018-11-18
14. ***
2018-11-18
15. ***
2018-11-18
16. ***
2018-11-18
17. U źródła
2018-11-17
18. ***
2018-11-17
19. ***
2018-11-17
20. ***
2018-11-17
21. End
2018-11-17
22. Wędrowiec
2018-11-17
23. Zraniony anioł
2018-11-17
24. Wernisaż
2018-11-16
25. Zapomniane podania (Żyleta)
2018-11-16
26. We mnie
2018-11-16
27. Brak mi twoich ust
2018-11-16
28. Mistrz Achów i Ochów
2018-11-16
29. ***
2018-11-16
30. refleksja
2018-11-16
31. ***
2018-11-16
32. W ogrodzie
2018-11-15
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject