PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
menos
nie wiem czy mi wypada......
...więcej...
Gości online:
34
Liczba wierszy w serwisie:
25471
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
zieleń

okrywa lady
a mieszkają w niej
organizmy
ale czy tam ma enklawę

- nadzieja ?

czy ona ma w ogóle
coś wspólnego z istnieniem
czy to nie "produkt"
uboczny rozwoju



to teks piosenki świadczący
że ludzie na wszystkich kontynentach
i wszystkich ras myślą podobnie

- TO DLACZEGO NIE UMIEJĄ SIĘ POROZUMIEĆ ?

Tłumaczenie:

Przyszła do mnie pewnego ranka,
Pewnego samotnego niedzielnego ranka.
Jej długie włosy powiewały
Na wietrze w środku zimy.
Nie wiem, jak mnie znalazła,
Kroczyłem bowiem w ciemności,
A wokół mnie rozpościerało się zniszczenie
Po walce, której nie mogłem wygrać.

Zapytała mnie wtedy o imię mojego wroga.
Odrzekłem: żądza, co tkwi w niektórych ludziach,
Co każe im walczyć i zabijać swoich braci
Nie zważając na miłość ni Boga.
I błagałem ją: daj mi rumaki,
Którymi stratuję mych wrogów.
Tak żarliwe było moje pragnienie,
By skończyć z tym marnotrawstwem życia.

Jednak ona nie myślała o walce, która
Zamienia ludzi w zwierzęta,
Tak łatwej do rozpoczęcia,
A mimo to niemożliwej do zakończenia,
Jako że jest matką wszystkich ludzi,
Która tak mądrze mi wtedy doradziła.
Obawiałem się, że znów będę szedł samotnie
I poprosiłem ją, aby została.

O pani, wyciągnij ku mnie swą dłoń
I pozwól mi spocząć tu u twego boku.
Miej wiarę i pokładaj ufność
W pokoju, odrzekła
I wypełniła moje serce życiem.
Siła nie tkwi w liczbach,
Niech cię to nie zwiedzie.
Lecz gdy będziesz mnie potrzebować,
Bądź pewien, że nie będę daleko.

To powiedziawszy, odwróciła się
I choć nie mogłem wymówić ni słowa,
Stałem i patrzyłem, póki nie ujrzałem
Jej znikającego czarnego płaszcza.
Mój trud nie jest lżejszy,
Lecz teraz wiem, że nie jestem sam.
Znajduję w sobie nową siłę za każdym razem,
Gdy myślę o tamtym wietrznym dniu.
A jeśli pewnego dnia ona przyjdzie do ciebie,
Czerp pełnymi garściami z jej mądrych słów,
Weź od niej odwagę
Jako swoją nagrodę
I pozdrów ją ode mnie.


https://www.youtube.com/watch?v=N0H48bpJziQ

Autor Lato



Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. ***
2018-11-13
2. ***
2018-11-13
3. ***
2018-11-13
4. ja Cię tak uwodzę
2018-11-13
5. to potrafimy
2018-11-13
6. kto by pomyślał
2018-11-13
7. Czysty szkic na brudno
2018-11-13
8. Śledzich
2018-11-13
9. ***
2018-11-12
10. ***
2018-11-12
11. ***
2018-11-12
12. tak myślę
2018-11-12
13. ***
2018-11-12
14. Przekłute serce.
2018-11-12
15. Zawiść porzucenia.
2018-11-12
16. Wiem
2018-11-11
17. Droga Alicjo
2018-11-11
18. Uwięziona
2018-11-11
19. Ziarenko
2018-11-11
20. W krainie bezdechu
2018-11-11
21. Melancholijna idea
2018-11-11
22. …on z manierą…
2018-11-11
23. ... moja...
2018-11-11
24. …wyczekane spotkanie…
2018-11-11
25. ***
2018-11-11
26. Samotni we dwoje
2018-11-11
27. Kuriozum idealistycznośći
2018-11-11
28. ***
2018-11-11
29. ***
2018-11-11
30. On...
2018-11-11
31. ***
2018-11-11
32. ***
2018-11-11
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject