PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
Ariosa
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
Dziwny,odstający od przyjętych norm człowiek, taki trochę typ ekscentr...
...więcej...
Gości online:
34
Liczba wierszy w serwisie:
23532
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
zieleń

okrywa lady
a mieszkają w niej
organizmy
ale czy tam ma enklawę

- nadzieja ?

czy ona ma w ogóle
coś wspólnego z istnieniem
czy to nie "produkt"
uboczny rozwoju



to teks piosenki świadczący
że ludzie na wszystkich kontynentach
i wszystkich ras myślą podobnie

- TO DLACZEGO NIE UMIEJĄ SIĘ POROZUMIEĆ ?

Tłumaczenie:

Przyszła do mnie pewnego ranka,
Pewnego samotnego niedzielnego ranka.
Jej długie włosy powiewały
Na wietrze w środku zimy.
Nie wiem, jak mnie znalazła,
Kroczyłem bowiem w ciemności,
A wokół mnie rozpościerało się zniszczenie
Po walce, której nie mogłem wygrać.

Zapytała mnie wtedy o imię mojego wroga.
Odrzekłem: żądza, co tkwi w niektórych ludziach,
Co każe im walczyć i zabijać swoich braci
Nie zważając na miłość ni Boga.
I błagałem ją: daj mi rumaki,
Którymi stratuję mych wrogów.
Tak żarliwe było moje pragnienie,
By skończyć z tym marnotrawstwem życia.

Jednak ona nie myślała o walce, która
Zamienia ludzi w zwierzęta,
Tak łatwej do rozpoczęcia,
A mimo to niemożliwej do zakończenia,
Jako że jest matką wszystkich ludzi,
Która tak mądrze mi wtedy doradziła.
Obawiałem się, że znów będę szedł samotnie
I poprosiłem ją, aby została.

O pani, wyciągnij ku mnie swą dłoń
I pozwól mi spocząć tu u twego boku.
Miej wiarę i pokładaj ufność
W pokoju, odrzekła
I wypełniła moje serce życiem.
Siła nie tkwi w liczbach,
Niech cię to nie zwiedzie.
Lecz gdy będziesz mnie potrzebować,
Bądź pewien, że nie będę daleko.

To powiedziawszy, odwróciła się
I choć nie mogłem wymówić ni słowa,
Stałem i patrzyłem, póki nie ujrzałem
Jej znikającego czarnego płaszcza.
Mój trud nie jest lżejszy,
Lecz teraz wiem, że nie jestem sam.
Znajduję w sobie nową siłę za każdym razem,
Gdy myślę o tamtym wietrznym dniu.
A jeśli pewnego dnia ona przyjdzie do ciebie,
Czerp pełnymi garściami z jej mądrych słów,
Weź od niej odwagę
Jako swoją nagrodę
I pozdrów ją ode mnie.


https://www.youtube.com/watch?v=N0H48bpJziQ

Autor Lato



Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Z ręką w nocniku
2019-04-24
2. Szron i mrok
2019-04-24
3. Niemoc
2019-04-24
4. W imieniu naszej miłości...
2019-04-24
5. Miłość z Boskiego przeznaczenia...
2019-04-23
6. Ty moja miłosna pokusa
2019-04-19
7. puste pudełko
2019-04-17
8. Świat niebieskich oczu
2019-04-17
9. Wiosenne przesilenia...
2019-04-17
10. Ta co skradła mi serce...
2019-04-16
11. Wiosenne masło maślane
2019-04-14
12. Z miłosnych życiowych perypetii
2019-04-14
13. Druga w nocy
2019-04-13
14. gdy pytań w nadmiarze
2019-04-13
15. luty dwa tysiące dziewiętnastego roku
2019-04-13
16. Ty jesteś moim grzechem...
2019-04-12
17. Ty moja pokusa...
2019-04-11
18. Noc jak każda inna
2019-04-10
19. Tak zwyczajnie
2019-04-10
20. Jak Ty na mnie działasz...
2019-04-09
21. Oszczędnie
2019-04-08
22. Miłosne rozważania...
2019-04-07
23. W krzyku wiosny
2019-04-05
24. Przed świtem
2019-04-04
25. Materac
2019-04-03
26. Ballada do spalenia
2019-04-03
27.  Z potrzeby serca...
2019-04-03
28. Miłosne manewry...
2019-03-30
29. Zaśnij
2019-03-29
30. Potrzebny krawiec na wczoraj
2019-03-28
31. Zima
2019-03-28
32. Północ
2019-03-28
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2019 PoemProject