PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
Internetus
internetus.ovh.org

Są takie rzeczy z których chciałbym si...
...więcej...
Gości online:
34
Liczba wierszy w serwisie:
23381
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
polowanie

w srod drzew iglastych watacha sie przedziera w knejach ciasnych w gaszczu szyki zwiera ruszyly o zmroku bacior na czele towarzysze z boku zostalo ich niewiele wiatr pieknie spiewa piesn polowania kolysze dzewa czas sniadania ryk jelenia echo unosi zapach miesiwa na obiad prosi bedzie uczta prawdziwa rykowiska nastal czas watacha czuje won biegna dalej w las basior uniosl skron chwycil zwierzyne polorzyc musi by zdobyc padline zaraz udusi krew won niesie wilki sie spiesza gdyz bardzo glodne basor bierze czesc lepsza najmnieisze czesci drobne od trzech dni pierwsze sniadanie w srod pni jelenia rozrywanie orzel gora szybuje wzrok w dol zwrucony watache obserwuje tez wyglodzony skrzydla rozlorzyl szeroko musi polowac wilki weszly gleboko niemorze szybowac w gaszczu zgineli ku laki zkierowal wyc zaczeli on nic nieup[olowal dojzal zajonce wesolo lataly po lace wiec go zainteresowaly smierc won niesie zabawa skonczona wili w lesie orzel swego dokona jelen padl w lesie zajac beczy na lace glos echo niesie iuciekly zajace wilczki bawia sie jak dzieci orzel padline niesie slonko swieci iduszno w lesie spia swierzaki w lesie cisza uspione co terz dzien przyniesie rozmazone nadjechaly samochody nagonka sie szykuje czas na zawody karzdy bron szykuje przyjechali dranie rozpopczyna sie zabawa padnie zwierzyna polana krwawa okranzaja las dokola mysliwi czekaja nagonka straszy wola panowie szczelaja glos rogu wola mysliwi szczelaja cisza zaklucona zwierzeta uciekaja wystraszone ku strzalow kieruja zaskoczone na ziemi londuja jelen mknie poszczelony zajac padl od kuli skszecza wrony zajonc do ziemi tuli zabawa na polanie licza trofeaa mysliwin glosne przechwalanie pijani chalasliwi laduja swa padline samochody odpalili wrzucili zwierzyne z chukiem oddalili jelen biegnie poszczelony krew uchodzi trzesie sie przestraszony w kneie wchodzi po jeleniu siersc zostala ipiekne rogi watacha go zwachala basior niesie kawal nogi cisz znow jak po bozy cichy szum wiatru czy to czas podrozy koniec na dzis teatru pad

Liczba czytań: 115 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Pójdę
2019-01-21
2. Północny wiatr (Żyleta)
2019-01-20
3. O sobie samym
2019-01-20
4. Między wierszami
2019-01-20
5. On i Ona
2019-01-20
6. Ona i On
2019-01-20
7. Nijaki
2019-01-17
8. W dni zimne
2019-01-17
9. Życie
2019-01-16
10. Dzień po
2019-01-16
11. Dziwnie
2019-01-16
12. Chłód
2019-01-16
13. no i stało się stało
2019-01-16
14. Jestem
2019-01-15
15. Zawieja
2019-01-15
16. Kilka dni bez Ciebie
2019-01-15
17. Tęsknię za Tobą...
2019-01-15
18. Tęsknię za Tobą...
2019-01-15
19. Czas powrotu
2019-01-15
20. Odległa
2019-01-14
21. Włóczykij
2019-01-14
22. Kładka
2019-01-14
23. Bieszczady
2019-01-14
24. Poezja
2019-01-11
25. O Tobie
2019-01-11
26. Nic nie rozumiesz...
2019-01-11
27. Za każdym razem inaczej
2019-01-10
28. Forma rzeczywistości
2019-01-10
29. Zaklęta
2019-01-08
30. Kimś więcej
2019-01-08
31. Zapomniałam zapytać
2019-01-07
32. Zbyt długo bez Ciebie...
2019-01-07
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2019 PoemProject