PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
Yori
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
Zamyślona, rozmarzona.......
...więcej...
Gości online:
62
Liczba wierszy w serwisie:
24792
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Pobudka

Bardzo wcześnie, koło świtu do sypialni wpada
Moja żonka z wielkim krzykiem. Czyż to nie przesada?
Szybko , no i bardzo głośno rolety podnosi
A do tego jeszcze głośnym krzykiem się zanosi
Krzyczy: wstawaj stary leniu, przecież wyjeżdżamy
-Wiesz,że zaraz po obiedzie na wsi dziś być mamy.
Wstałem wolno ,jak leniwiec, by się nie przemęczyć
Żeby wreszcie moja żonka przestała mnie dręczyć.
Wziąłem prysznic i śniadanko dosyć sprawnie zjadłem
A co później zobaczyłem, to po prostu zbladłem.
Na podjeździe przy mym autku leżały bagaże
-Czy coś do mnie nie dociera, czy też nie kojarzę?
Jakieś paczki i paczuszki dokładnie zamknięte
Takie-rzekłbym -jak na paczki troszkę wyrośnięte
Pytam żony: co to znaczy, czy wszystko bierzemy?
-Tak-odrzekła - kilka paczek przecież spakujemy.
-No to pakuj, moja droga, powodzenie życzę.
Chociaż w duchu pomyślałem: ja na to nie liczę.
Ale jak to zwykle bywa, rację żonki mają.
Tak paczuszki upychają ,aż im radę dają.
A więc wszystko spakowane. Już się szykujemy.
Jeszcze jakiś szybki obiad, no i już jedziemy.
W końcu po wielkich przebojach do autka wsiadamy.
Wszystko pięknie spakowane, dokumenty mamy.
Żona bramę już otwiera, ja kluczyk przekręcam
A rozrusznik kręci, kręci,krzykiem go zachęcam.
Kręci,kręci nie odpala. A cóż to do diaska
Patrzę na wskaźnik paliwa i zrzedła mi maska.
A w zbiorniku chyba susza, nic a nic paliwa
-Któż to sprawił ,że się stała rzecz tak obrzydliwa?
Już wiem, przecież wczoraj synek samochodem jeździł
Ojciec na szaro zrobiony. Już se dziś pojeździł.
No i jaki z tego morał wierszyka wypływa?
Gdy pożyczasz komuś autko, tak to czasem bywa.
A więc swego samochodu raczej nie pożyczaj.
A jeżeli już to robisz, to zmień ten obyczaj !!

Liczba czytań: 151 || Liczba głosów: 1
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. ***
2018-08-22
2. Przy ognisku
2018-08-21
3. Ukryci w polu słoneczników
2018-08-21
4. Żywiołów głos
2018-08-21
5. Głos żywiołów
2018-08-21
6. a rower
2018-08-21
7. Anecie
2018-08-21
8. Kajak
2018-08-21
9. rytm
2018-08-20
10. sylaba
2018-08-20
11. jutro
2018-08-20
12. mit
2018-08-20
13. to ja dziękuję
2018-08-20
14. recepta
2018-08-20
15. Łza
2018-08-19
16. kwiaty
2018-08-19
17. Zdjęcie
2018-08-19
18. Serce z kamieni
2018-08-19
19. Ironia losu
2018-08-19
20. Tkaczka
2018-08-19
21. O krok od źródła
2018-08-19
22. przygoda
2018-08-19
23. Bajka o Żuczku cz 1
2018-08-19
24. ba
2018-08-19
25. tekst
2018-08-18
26. wiersz
2018-08-18
27. Ogniem, wichrem i łzą...
2018-08-18
28. Miłość
2018-08-18
29. w Tobie
2018-08-17
30. Zjednoczeni
2018-08-17
31. Obraz
2018-08-17
32. odpoczynek
2018-08-17
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject