PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
czajul
coraz mniej czytam, ostatni "wiersz" (jeśli tak to można nazwać) napis...
...więcej...
Gości online:
9
Liczba wierszy w serwisie:
25471
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Pobudka

Bardzo wcześnie, koło świtu do sypialni wpada
Moja żonka z wielkim krzykiem. Czyż to nie przesada?
Szybko , no i bardzo głośno rolety podnosi
A do tego jeszcze głośnym krzykiem się zanosi
Krzyczy: wstawaj stary leniu, przecież wyjeżdżamy
-Wiesz,że zaraz po obiedzie na wsi dziś być mamy.
Wstałem wolno ,jak leniwiec, by się nie przemęczyć
Żeby wreszcie moja żonka przestała mnie dręczyć.
Wziąłem prysznic i śniadanko dosyć sprawnie zjadłem
A co później zobaczyłem, to po prostu zbladłem.
Na podjeździe przy mym autku leżały bagaże
-Czy coś do mnie nie dociera, czy też nie kojarzę?
Jakieś paczki i paczuszki dokładnie zamknięte
Takie-rzekłbym -jak na paczki troszkę wyrośnięte
Pytam żony: co to znaczy, czy wszystko bierzemy?
-Tak-odrzekła - kilka paczek przecież spakujemy.
-No to pakuj, moja droga, powodzenie życzę.
Chociaż w duchu pomyślałem: ja na to nie liczę.
Ale jak to zwykle bywa, rację żonki mają.
Tak paczuszki upychają ,aż im radę dają.
A więc wszystko spakowane. Już się szykujemy.
Jeszcze jakiś szybki obiad, no i już jedziemy.
W końcu po wielkich przebojach do autka wsiadamy.
Wszystko pięknie spakowane, dokumenty mamy.
Żona bramę już otwiera, ja kluczyk przekręcam
A rozrusznik kręci, kręci,krzykiem go zachęcam.
Kręci,kręci nie odpala. A cóż to do diaska
Patrzę na wskaźnik paliwa i zrzedła mi maska.
A w zbiorniku chyba susza, nic a nic paliwa
-Któż to sprawił ,że się stała rzecz tak obrzydliwa?
Już wiem, przecież wczoraj synek samochodem jeździł
Ojciec na szaro zrobiony. Już se dziś pojeździł.
No i jaki z tego morał wierszyka wypływa?
Gdy pożyczasz komuś autko, tak to czasem bywa.
A więc swego samochodu raczej nie pożyczaj.
A jeżeli już to robisz, to zmień ten obyczaj !!

Liczba czytań: 158 || Liczba głosów: 1
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. ***
2018-11-13
2. ***
2018-11-13
3. ***
2018-11-13
4. ja Cię tak uwodzę
2018-11-13
5. to potrafimy
2018-11-13
6. kto by pomyślał
2018-11-13
7. Czysty szkic na brudno
2018-11-13
8. Śledzich
2018-11-13
9. ***
2018-11-12
10. ***
2018-11-12
11. ***
2018-11-12
12. tak myślę
2018-11-12
13. ***
2018-11-12
14. Przekłute serce.
2018-11-12
15. Zawiść porzucenia.
2018-11-12
16. Wiem
2018-11-11
17. Droga Alicjo
2018-11-11
18. Uwięziona
2018-11-11
19. Ziarenko
2018-11-11
20. W krainie bezdechu
2018-11-11
21. Melancholijna idea
2018-11-11
22. …on z manierą…
2018-11-11
23. ... moja...
2018-11-11
24. …wyczekane spotkanie…
2018-11-11
25. ***
2018-11-11
26. Samotni we dwoje
2018-11-11
27. Kuriozum idealistycznośći
2018-11-11
28. ***
2018-11-11
29. ***
2018-11-11
30. On...
2018-11-11
31. ***
2018-11-11
32. ***
2018-11-11
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject