PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
Prisme
...
...więcej...
Gości online:
85
Liczba wierszy w serwisie:
25059
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Opowieść

Kiedy burza szalała,
to dziewczyna nie spała,
tylko w okno wytrwale patrzyła,
statek znikąd przypłynął,
zaraz w morzu znów zginął
noc go ciemna pośpiesznie okryła.

Suknię letnią przywdziała
i pobiegła jak strzała,
tu do portu, do portu gdańskiego
i patrzyła dokoła
i zaczęła go wołać,
chłopca sercu tak bardzo bliskiego.

Tylko księżyc się złocił,
tylko wiatr dmuchał w oczy,
stare olchy złowieszczo skrzypiały
a na twarzy dziewczęcej,
gorzkich łez coraz więcej,
złoty promyk, nadziei nieśmiały.

Lat minęło piętnaście,
słońce lśniło i gasło
w dali widać sylwetkę kobiecą,
woła chłopca swojego,
woła już dorosłego,
tu przychodzi, go szuka, co wieczór.

Wchodzi w morze stęskniona
w szare fale skłębione,
słona woda się w usta nabiera,
wartki nurt ją porywa,
nagła burza się zrywa,
toń spokojna się pod nią otwiera.

Srebrny księżyc zachodzi,
driada z drzewa wychodzi
i wymawia tajemne zaklęcia
z morskich głębin wypływa,
biała mewa wpół żywa,
i na trawę upada bezdźwięcznie.

Dwa dni leży bez czucia,
wiatr w czeremchach zahuczał,
chłodną nocą się z ziemi podrywa,
aż się wzbiła wysoko,
pod uśpione obłoki,
żadna mewa tam jeszcze nie była.

Pod nią morze jest szare,
leci dalej i dalej,
nawołuje wciąż chłopca swojego,
już po falach spiętrzonych,
płynie statek znajomy,
już dostrzega tam ukochanego.

Szerzej skrzydła rozwiera,
mocno wtula się w niego,
strugi deszczu po żaglach w dół płyną,
gwiazdy srebrne migocą,
księżyc w chmurze się złoci,
z białej mewy się zmienia w dziewczynę.

Trójmasztowiec przypływa,
oni schodzą szczęśliwi,
on całuje ją w usta rozkosznie
ona pieści go czule,
ona też go całuje
i ucieka, się śmiejąc radośnie.

Liczba czytań: 215 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. religia
2018-09-24
2. bez śłów
2018-09-23
3. Krótko
2018-09-23
4. drzwi
2018-09-23
5. MISTRZOWIE
2018-09-23
6. Krótki wiersz o miłości
2018-09-23
7. NIE
2018-09-23
8. Mój drogi histeryku
2018-09-23
9. Rzeczywistość może odmienna
2018-09-23
10. O poranku
2018-09-23
11. Dzikie ptaki
2018-09-23
12. ... resume
2018-09-23
13. Więcej niż słowa
2018-09-22
14. Tajemnicza kobieta w sukni w kolorze indygo
2018-09-22
15. Nie ufam zmysłom
2018-09-22
16. Odrobina czułości
2018-09-22
17. Jesień
2018-09-22
18. naprawdę
2018-09-22
19. komentarz i kler
2018-09-22
20. Szept
2018-09-22
21. fala
2018-09-22
22. Wilgoć
2018-09-22
23. to proste
2018-09-21
24. Ale czy na pewno?
2018-09-21
25. Miłością pisana
2018-09-21
26. Wbrew logice
2018-09-21
27. Pod znakiem Indygo
2018-09-21
28. Odkryjmy karty
2018-09-21
29. pogoda
2018-09-21
30. W cieniu
2018-09-20
31. wieczory
2018-09-20
32. jutro
2018-09-20
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject