PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
vio73
vio173@wp.pl...
...więcej...
Gości online:
25
Liczba wierszy w serwisie:
23531
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Opowieść

Kiedy burza szalała,
to dziewczyna nie spała,
tylko w okno wytrwale patrzyła,
statek znikąd przypłynął,
zaraz w morzu znów zginął
noc go ciemna pośpiesznie okryła.

Suknię letnią przywdziała
i pobiegła jak strzała,
tu do portu, do portu gdańskiego
i patrzyła dokoła
i zaczęła go wołać,
chłopca sercu tak bardzo bliskiego.

Tylko księżyc się złocił,
tylko wiatr dmuchał w oczy,
stare olchy złowieszczo skrzypiały
a na twarzy dziewczęcej,
gorzkich łez coraz więcej,
złoty promyk, nadziei nieśmiały.

Lat minęło piętnaście,
słońce lśniło i gasło
w dali widać sylwetkę kobiecą,
woła chłopca swojego,
woła już dorosłego,
tu przychodzi, go szuka, co wieczór.

Wchodzi w morze stęskniona
w szare fale skłębione,
słona woda się w usta nabiera,
wartki nurt ją porywa,
nagła burza się zrywa,
toń spokojna się pod nią otwiera.

Srebrny księżyc zachodzi,
driada z drzewa wychodzi
i wymawia tajemne zaklęcia
z morskich głębin wypływa,
biała mewa wpół żywa,
i na trawę upada bezdźwięcznie.

Dwa dni leży bez czucia,
wiatr w czeremchach zahuczał,
chłodną nocą się z ziemi podrywa,
aż się wzbiła wysoko,
pod uśpione obłoki,
żadna mewa tam jeszcze nie była.

Pod nią morze jest szare,
leci dalej i dalej,
nawołuje wciąż chłopca swojego,
już po falach spiętrzonych,
płynie statek znajomy,
już dostrzega tam ukochanego.

Szerzej skrzydła rozwiera,
mocno wtula się w niego,
strugi deszczu po żaglach w dół płyną,
gwiazdy srebrne migocą,
księżyc w chmurze się złoci,
z białej mewy się zmienia w dziewczynę.

Trójmasztowiec przypływa,
oni schodzą szczęśliwi,
on całuje ją w usta rozkosznie
ona pieści go czule,
ona też go całuje
i ucieka, się śmiejąc radośnie.

Liczba czytań: 238 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Szron i mrok
2019-04-24
2. Niemoc
2019-04-24
3. W imieniu naszej miłości...
2019-04-24
4. Miłość z Boskiego przeznaczenia...
2019-04-23
5. Ty moja miłosna pokusa
2019-04-19
6. puste pudełko
2019-04-17
7. Świat niebieskich oczu
2019-04-17
8. Wiosenne przesilenia...
2019-04-17
9. Ta co skradła mi serce...
2019-04-16
10. Wiosenne masło maślane
2019-04-14
11. Z miłosnych życiowych perypetii
2019-04-14
12. Druga w nocy
2019-04-13
13. gdy pytań w nadmiarze
2019-04-13
14. luty dwa tysiące dziewiętnastego roku
2019-04-13
15. Ty jesteś moim grzechem...
2019-04-12
16. Ty moja pokusa...
2019-04-11
17. Noc jak każda inna
2019-04-10
18. Tak zwyczajnie
2019-04-10
19. Jak Ty na mnie działasz...
2019-04-09
20. Oszczędnie
2019-04-08
21. Miłosne rozważania...
2019-04-07
22. W krzyku wiosny
2019-04-05
23. Przed świtem
2019-04-04
24. Materac
2019-04-03
25. Ballada do spalenia
2019-04-03
26.  Z potrzeby serca...
2019-04-03
27. Miłosne manewry...
2019-03-30
28. Zaśnij
2019-03-29
29. Potrzebny krawiec na wczoraj
2019-03-28
30. Zima
2019-03-28
31. Północ
2019-03-28
32. Puzzle
2019-03-28
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2019 PoemProject