PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
martyna
Pełna zycia i wciaz usmiechnieta ...
...więcej...
Gości online:
11
Liczba wierszy w serwisie:
23630
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Opowieść

Kiedy burza szalała,
to dziewczyna nie spała,
tylko w okno wytrwale patrzyła,
statek znikąd przypłynął,
zaraz w morzu znów zginął
noc go ciemna pośpiesznie okryła.

Suknię letnią przywdziała
i pobiegła jak strzała,
tu do portu, do portu gdańskiego
i patrzyła dokoła
i zaczęła go wołać,
chłopca sercu tak bardzo bliskiego.

Tylko księżyc się złocił,
tylko wiatr dmuchał w oczy,
stare olchy złowieszczo skrzypiały
a na twarzy dziewczęcej,
gorzkich łez coraz więcej,
złoty promyk, nadziei nieśmiały.

Lat minęło piętnaście,
słońce lśniło i gasło
w dali widać sylwetkę kobiecą,
woła chłopca swojego,
woła już dorosłego,
tu przychodzi, go szuka, co wieczór.

Wchodzi w morze stęskniona
w szare fale skłębione,
słona woda się w usta nabiera,
wartki nurt ją porywa,
nagła burza się zrywa,
toń spokojna się pod nią otwiera.

Srebrny księżyc zachodzi,
driada z drzewa wychodzi
i wymawia tajemne zaklęcia
z morskich głębin wypływa,
biała mewa wpół żywa,
i na trawę upada bezdźwięcznie.

Dwa dni leży bez czucia,
wiatr w czeremchach zahuczał,
chłodną nocą się z ziemi podrywa,
aż się wzbiła wysoko,
pod uśpione obłoki,
żadna mewa tam jeszcze nie była.

Pod nią morze jest szare,
leci dalej i dalej,
nawołuje wciąż chłopca swojego,
już po falach spiętrzonych,
płynie statek znajomy,
już dostrzega tam ukochanego.

Szerzej skrzydła rozwiera,
mocno wtula się w niego,
strugi deszczu po żaglach w dół płyną,
gwiazdy srebrne migocą,
księżyc w chmurze się złoci,
z białej mewy się zmienia w dziewczynę.

Trójmasztowiec przypływa,
oni schodzą szczęśliwi,
on całuje ją w usta rozkosznie
ona pieści go czule,
ona też go całuje
i ucieka, się śmiejąc radośnie.

Liczba czytań: 247 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Tak czy Nie?
2019-07-15
2. Odrobinę więcej...
2019-07-15
3. A wszystko przez remont
2019-07-14
4. Erekcjato o szwach
2019-07-13
5. Odbicie
2019-07-13
6. Odbicie
2019-07-13
7. post factum
2019-07-12
8. Jedna mała łza
2019-07-10
9. strach
2019-07-09
10. Tuli leń
2019-07-08
11. pod zielonym
2019-07-07
12. W moim bloku
2019-07-06
13. Jak Ty na mnie działasz...
2019-07-05
14. Wyliczanka
2019-07-04
15. Moje zadanie dla Ciebie kochanie
2019-07-04
16. Dobrze być dzieckiem
2019-07-04
17. do dna
2019-07-03
18. ostatnie 50 minut
2019-07-02
19. Kiedy odtrącasz
2019-07-02
20. Kłamstwa
2019-07-02
21. Życiowe figle
2019-07-02
22. w tej sytuacji
2019-07-01
23. nasz czas to wyrok
2019-06-30
24. Zamówienie na pogodę
2019-06-29
25. Wkurzam się.
2019-06-29
26. O tej porze
2019-06-29
27. W te czerwcowe gorące miłosne noce...
2019-06-29
28. Delektuje się zmrokiem
2019-06-29
29. Anomia, moja.
2019-06-28
30. Dla Asi
2019-06-28
31. O pracy
2019-06-28
32. Było i nie ma
2019-06-28
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2019 PoemProject