PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
Haker_Umyslow
...
...więcej...
Gości online:
19
Liczba wierszy w serwisie:
24175
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Na osłodę

Z leśnej gęstwiny, nocą lipcową,
spomiędzy malin i krzewów róż,
dziewczynka śmiałym krokiem wychodzi,
tak jakby znała tu każdą z dróg.

Białą sukienkę ma, jasne włosy,
do góry lekko zadarty nos,
duże błękitne, lecz tęskne oczy
a pod stopami tańczący wrzos.

– Gdzie są dziecino rodzice twoi?
– Późno już przecież, to czas na sen,
– czy się samotnie błąkać nie boisz?
– Nie lepiej tobie przyjść było w dzień?

– Pewno ci zimno, wiatr z pól zawiewa
– a tu i ówdzie zacina deszcz,
– powiedz dziewczynko co ci potrzeba?
– Co w mroku nocy takiego chcesz?

– Dom i rodzice są niedaleko,
– ale gdy wracam oni płaczą
– i choć się wtulę do nich, uśmiechnę,
– nie poczują mnie, nie zobaczą.

Wstała, przemknęła między brzozami,
skinęła ręką bym za nią szedł,
i prowadziła gdzieś ścieżynkami,
wschodziło słońce, widniała wieś.

Słysząc samochód na szosie drgnęła,
obok paliło się mnóstwo świec,
stał tam krzyż biały, ona stanęła
a potem szybko zaczęła biec.

Mknąłem tak długo aż wreszcie siadła
na progu starych, dębowych drzwi,
i że to dom jej zaraz odgadłem,
... – idź powiedz że jestem, powiedz im.

...– Przywiodła mnie tu wasza córeczka,
– z wyschniętych oczu, nie rońcie łez,
– biegłem tu świtem w ulewnym deszczu
– i ona biegła i też tu jest.

– Właśnie się wtula, właśnie uśmiecha,
– powietrze mieni się tęczą, drży,
– jeszcze popatrzę, jeszcze poczekam
– i się pożegnam, bo czas już iść.

– Zajdźcie do lasu, tam gdzie maliny
– gdzie wonnej róży zakwita kwiat,
– ona już zna tam każdą drożynę,
– i każdą słotę i każdy wiatr.

– Więc do widzenia, jak miło widzieć,
– zamiast rozpaczy, szczęście i blask,
– do lasu wracasz? Do lasu idziesz?
– Nie wiem, zobaczę, na mnie już czas.

Liczba czytań: 174 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. coraz trudniej
2018-02-22
2. Rozbitek
2018-02-17
3. ,, Sen "
2018-02-15
4. Miłość jest Boska i niepojęta...
2018-02-15
5. Cóż począć?
2018-02-14
6. niezwyczajnie naga
2018-02-13
7. o samotności
2018-02-13
8. Nie pamiętamy
2018-02-11
9. mysli i rzeczy w prawdzie ujete
2018-02-11
10. Noc zimowa
2018-02-10
11. Zdecyduj się wreszcie...
2018-02-10
12. ***
2018-02-09
13. zycie bez konca
2018-02-08
14. gaza
2018-02-08
15. Kochając ciebie zatraciłem siebie...
2018-02-08
16. Noc
2018-02-07
17. skąd mam wiedzieć
2018-02-07
18. skorupa
2018-02-06
19. (...) tylko marzeniem
2018-02-04
20. slowa
2018-02-04
21. slowa bozliwe
2018-02-04
22. ***
2018-02-02
23. Przepaść
2018-02-02
24. Puste niebo
2018-02-02
25. Odnajdę
2018-02-02
26. rod
2018-02-02
27. dzieki o panie
2018-02-01
28. uwierz w przyszłość
2018-02-01
29. ojczyzna ma kochana
2018-02-01
30. zlaczeni w milosci
2018-02-01
31. stanislaw nowakowski
2018-01-31
32. pójść za Księżycem
2018-01-31
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject