PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
Mahouu
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
...
...więcej...
Gości online:
13
Liczba wierszy w serwisie:
23961
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Na osłodę

Z leśnej gęstwiny, nocą lipcową,
spomiędzy malin i krzewów róż,
dziewczynka śmiałym krokiem wychodzi,
tak jakby znała tu każdą z dróg.

Białą sukienkę ma, jasne włosy,
do góry lekko zadarty nos,
duże błękitne, lecz tęskne oczy
a pod stopami tańczący wrzos.

– Gdzie są dziecino rodzice twoi?
– Późno już przecież, to czas na sen,
– czy się samotnie błąkać nie boisz?
– Nie lepiej tobie przyjść było w dzień?

– Pewno ci zimno, wiatr z pól zawiewa
– a tu i ówdzie zacina deszcz,
– powiedz dziewczynko co ci potrzeba?
– Co w mroku nocy takiego chcesz?

– Dom i rodzice są niedaleko,
– ale gdy wracam oni płaczą
– i choć się wtulę do nich, uśmiechnę,
– nie poczują mnie, nie zobaczą.

Wstała, przemknęła między brzozami,
skinęła ręką bym za nią szedł,
i prowadziła gdzieś ścieżynkami,
wschodziło słońce, widniała wieś.

Słysząc samochód na szosie drgnęła,
obok paliło się mnóstwo świec,
stał tam krzyż biały, ona stanęła
a potem szybko zaczęła biec.

Mknąłem dość długo, kiedy usiadła
na progu starych, dębowych drzwi,
i że to dom jej zaraz odgadłem,
... – idź powiedz że jestem, powiedz im.

...– Przywiodła mnie tu wasza córeczka,
– z wyschniętych oczu, nie rońcie łez,
– biegłem tu świtem w ulewnym deszczu
– i ona biegła i też tu jest.

– Właśnie się wtula, właśnie uśmiecha,
– powietrze mieni się tęczą, drży,
– jeszcze popatrzę, jeszcze poczekam
– i się pożegnam, bo czas już iść.

– Zajdźcie do lasu, tam gdzie maliny
– gdzie wonnej róży zakwita kwiat,
– ona już zna tam każdą drożynę,
– i każdą słotę i każdy wiatr.

– Więc do widzenia, jak miło widzieć,
– zamiast rozpaczy, szczęście i blask,
– do lasu wracasz? Do lasu idziesz?
– Nie wiem, zobaczę, na mnie już czas.

Liczba czytań: 383 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Dostojna jesień-(pantum)
2020-09-21
2. Paradoks
2020-09-20
3. wiwisekcje
2020-09-18
4. ***
2020-09-18
5. z tęsknoty miłości-(villanella)
2020-09-18
6. dokąd my idziemy-(villanella)
2020-09-17
7. dla mojej słodkiej weny-(villanella)
2020-09-16
8. W słońca blasku uczę się ludzi
2020-09-15
9. Powracam każdego ranka
2020-09-15
10. Za tobą pójdę
2020-09-15
11. z tajemnic miłości-(villanella)
2020-09-14
12.  Miłość żyje wiecznie
2020-09-13
13. Z miłosnej jesiennej perspektywy...
2020-09-12
14. Z tajemnic dzikiej natury-(pantum)
2020-09-10
15. z zmysłowej porywów natury-(villanella)
2020-09-08
16. Z obrazów odchodzącego lata-(villanella)
2020-09-06
17. Wspomnienie II
2020-09-05
18. Z tej jesiennej perspektywy...
2020-09-04
19. kochać to nie grzech-(villanella)
2020-08-31
20. Ludzie sterowani zdalnie
2020-08-30
21. cielesne pożądanie-(villanella)
2020-08-26
22. Kto, jak nie Agnieszka O. ?
2020-08-25
23. bez-miłość
2020-08-24
24. nie-podróże
2020-08-22
25. z życiowych perypetii-(villanella)
2020-08-21
26. jaką jesteś pozostań
2020-08-17
27. ***
2020-08-17
28. pozamiatane
2020-08-16
29.  Bogini Eos z sennego marzenia-(Bajda)
2020-08-16
30. Bezkręgowce
2020-08-15
31. Róża miłości-(pantum)
2020-08-13
32. Sumienie
2020-08-12
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2020 PoemProject