PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
E. Wile Coyot'e
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
...
...więcej...
Gości online:
56
Liczba wierszy w serwisie:
23317
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Światło jest już blisko

I

W spróchniałym kraju drugiej Japonii,
Mroczne i szare życie się trwoni .
Krzyczą malowane koguty
Socjalizm – precz, on zatruty.
My tu lepsze zrobimy koszary
Nikt nie będzie chory, stary.

Podnoszę głowę z popiołów przeszłości
Dosyć już manipulacji, niech kości
Jagiełły leżą gdzie trzeba, w spokoju;
Dziadka w okularach nie wrzucajcie do gnoju.

Niech w listopadową noc nikt już nie strzela,
W styczniu śnieg i mróz tylko z Polską walczą.
Kosy w muzeum spoczywają; wieczna niedziela.
Zboża dla nich już za wiele – rdzą niech milczą!

Mury już rozbite, te ceglaste i szerokie,
Zęby krat są wybite i w żyletki przerobione
Bat już połamany - swobody buty wysokie.
Zerwanymi kajdanami barierki lepione.

Mur jedynie z cegieł złości, z nienawistnej
Tej zaprawy w nas się stale wznosi.
Naruszony o naprawę głośno prosi .
I nieświadomie naprawiamy, w błękitnej
Gwieździe zamodleni, odruchowo, stale,
Czy też szczerze – nikt nie pyta nas wytrwale.

Kto buduje? Kto muruje? Krzyczysz gromko?
Po co? Na co? Wolności – doznajesz jej braku?
Wielki brat w grobie leży ze swą stonką…
Pokrojony, zadeptany…Ty murujesz współrodaku!

Mur stawiamy nowy, jego nie rozbije kosa
Ani strzelba, ani prośby, groźby, ani OSA
Butli ognistej moc po nim spłynie
Ból zadawać zacznie, to nas nie ominie!

II

…Jest nadzieja?...Cicha wiara?...

Przyjdzie, mówię, krzyczę, jest w przedpolu,
Biegnie - wschodzi rewolucja Ta Doniosła.
Umysł jasny. Nadciąga Era Samotnika …
Uniwersum mędrca – Czas Wodnika!

Dzban nektaru pełen, wśród chmur już pęka
Spłynie na Nas moc i spokój, ikra olśnienia…
Wieczna radość, Doskonała głaszcze ręka.
Spełniają się najmędrszych marzenia.

Wilk – ten, co człowiek człowiekowi - utopiony
W wodzie odnowienia; muru ciężar zrzuciliśmy
Nadchodzi uwolnienie, zstępuje ogień zielony
Płonie zła otoka, której wieczną glebą byliśmy

…Kiedy? – pytasz mały, rozmarzony?...
…Już niedługo, świat przecież już gotowy…



Liczba czytań: 1636 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. nikim nie będąc
2018-12-17
2. Liście
2018-12-17
3. Seria
2018-12-17
4. Wymarzona
2018-12-16
5. Anioł nasz
2018-12-16
6. Napiszę o kimś innym
2018-12-16
7. Znaczek pocztowy
2018-12-16
8. Szklana góra
2018-12-16
9. sztuka pamiętania
2018-12-15
10. Wyjaśnienie
2018-12-15
11. Śnieżne wilki (Żyleta)
2018-12-15
12. Zabiorę Cię
2018-12-14
13. Pokochać
2018-12-14
14. Bez Ciebie
2018-12-14
15. Jesteś ciszą i dotykiem
2018-12-14
16. Nasze kiedyś
2018-12-13
17. Napisz o tym wiersz...
2018-12-13
18. W głosie zawiei
2018-12-12
19. Nie Wierzę
2018-12-12
20. Wieczór grafitem dotyka zachodu...
2018-12-12
21. Kiedyś nadejdzie wiosna
2018-12-12
22. Śnieżne płatki
2018-12-12
23. Niewypowiedziane
2018-12-12
24. Wyobraziłem sobie
2018-12-10
25. Pokochać
2018-12-10
26. Pomruk
2018-12-10
27. Droga
2018-12-10
28. W ciemności
2018-12-10
29. Szeroko
2018-12-09
30. Świt
2018-12-09
31. dystymia
2018-12-09
32. Wyczekiwanie
2018-12-08
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject