PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
flamenco
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
fraktalnie.wordpress.com...
...więcej...
Gości online:
23
Liczba wierszy w serwisie:
24435
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Światło jest już blisko

I

W spróchniałym kraju drugiej Japonii,
Mroczne i szare życie się trwoni .
Krzyczą malowane koguty
Socjalizm – precz, on zatruty.
My tu lepsze zrobimy koszary
Nikt nie będzie chory, stary.

Podnoszę głowę z popiołów przeszłości
Dosyć już manipulacji, niech kości
Jagiełły leżą gdzie trzeba, w spokoju;
Dziadka w okularach nie wrzucajcie do gnoju.

Niech w listopadową noc nikt już nie strzela,
W styczniu śnieg i mróz tylko z Polską walczą.
Kosy w muzeum spoczywają; wieczna niedziela.
Zboża dla nich już za wiele – rdzą niech milczą!

Mury już rozbite, te ceglaste i szerokie,
Zęby krat są wybite i w żyletki przerobione
Bat już połamany - swobody buty wysokie.
Zerwanymi kajdanami barierki lepione.

Mur jedynie z cegieł złości, z nienawistnej
Tej zaprawy w nas się stale wznosi.
Naruszony o naprawę głośno prosi .
I nieświadomie naprawiamy, w błękitnej
Gwieździe zamodleni, odruchowo, stale,
Czy też szczerze – nikt nie pyta nas wytrwale.

Kto buduje? Kto muruje? Krzyczysz gromko?
Po co? Na co? Wolności – doznajesz jej braku?
Wielki brat w grobie leży ze swą stonką…
Pokrojony, zadeptany…Ty murujesz współrodaku!

Mur stawiamy nowy, jego nie rozbije kosa
Ani strzelba, ani prośby, groźby, ani OSA
Butli ognistej moc po nim spłynie
Ból zadawać zacznie, to nas nie ominie!

II

…Jest nadzieja?...Cicha wiara?...

Przyjdzie, mówię, krzyczę, jest w przedpolu,
Biegnie - wschodzi rewolucja Ta Doniosła.
Umysł jasny. Nadciąga Era Samotnika …
Uniwersum mędrca – Czas Wodnika!

Dzban nektaru pełen, wśród chmur już pęka
Spłynie na Nas moc i spokój, ikra olśnienia…
Wieczna radość, Doskonała głaszcze ręka.
Spełniają się najmędrszych marzenia.

Wilk – ten, co człowiek człowiekowi - utopiony
W wodzie odnowienia; muru ciężar zrzuciliśmy
Nadchodzi uwolnienie, zstępuje ogień zielony
Płonie zła otoka, której wieczną glebą byliśmy

…Kiedy? – pytasz mały, rozmarzony?...
…Już niedługo, świat przecież już gotowy…



Liczba czytań: 1614 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Stroik
2018-05-27
2. Kształty i cienie
2018-05-25
3. Wspomnienia
2018-05-25
4. Lekcja muzyki
2018-05-25
5. Tydzień z Tobą
2018-05-25
6. Znaczenie słów
2018-05-25
7. Gdzieś tam...
2018-05-24
8. Przez różowe okulary
2018-05-23
9. Lubię...
2018-05-23
10. Nagość
2018-05-23
11. i nie tylko
2018-05-23
12. Cudowna z czy bez
2018-05-22
13. O miłości nietylko
2018-05-22
14. Zwierciadło pragnień
2018-05-22
15. W kajdanach
2018-05-22
16. Scaleni
2018-05-22
17. Pod zdziwioną gwiazdą
2018-05-21
18. Pokochanie
2018-05-21
19. W bezdechu
2018-05-21
20. Szukając Eurydyki
2018-05-21
21. Fizyka duszy
2018-05-21
22. Zachód
2018-05-20
23. Zagubieni
2018-05-20
24. Tobą
2018-05-20
25. Takt miłosny
2018-05-19
26. Bunt
2018-05-18
27. Aragorn - Strażnik Północy
2018-05-18
28. Arwen Undómiel - Gwiazda Wieczorna
2018-05-18
29. Że krótko
2018-05-18
30. Wiedzieć
2018-05-18
31. W poszukiwaniu sensu
2018-05-17
32. Spoglądając w Ciebie
2018-05-17
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject