PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
SatyriAnton
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
"Jam roztańczonym pyłem świata tego"...
...więcej...
Gości online:
53
Liczba wierszy w serwisie:
24757
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Światło jest już blisko

I

W spróchniałym kraju drugiej Japonii,
Mroczne i szare życie się trwoni .
Krzyczą malowane koguty
Socjalizm – precz, on zatruty.
My tu lepsze zrobimy koszary
Nikt nie będzie chory, stary.

Podnoszę głowę z popiołów przeszłości
Dosyć już manipulacji, niech kości
Jagiełły leżą gdzie trzeba, w spokoju;
Dziadka w okularach nie wrzucajcie do gnoju.

Niech w listopadową noc nikt już nie strzela,
W styczniu śnieg i mróz tylko z Polską walczą.
Kosy w muzeum spoczywają; wieczna niedziela.
Zboża dla nich już za wiele – rdzą niech milczą!

Mury już rozbite, te ceglaste i szerokie,
Zęby krat są wybite i w żyletki przerobione
Bat już połamany - swobody buty wysokie.
Zerwanymi kajdanami barierki lepione.

Mur jedynie z cegieł złości, z nienawistnej
Tej zaprawy w nas się stale wznosi.
Naruszony o naprawę głośno prosi .
I nieświadomie naprawiamy, w błękitnej
Gwieździe zamodleni, odruchowo, stale,
Czy też szczerze – nikt nie pyta nas wytrwale.

Kto buduje? Kto muruje? Krzyczysz gromko?
Po co? Na co? Wolności – doznajesz jej braku?
Wielki brat w grobie leży ze swą stonką…
Pokrojony, zadeptany…Ty murujesz współrodaku!

Mur stawiamy nowy, jego nie rozbije kosa
Ani strzelba, ani prośby, groźby, ani OSA
Butli ognistej moc po nim spłynie
Ból zadawać zacznie, to nas nie ominie!

II

…Jest nadzieja?...Cicha wiara?...

Przyjdzie, mówię, krzyczę, jest w przedpolu,
Biegnie - wschodzi rewolucja Ta Doniosła.
Umysł jasny. Nadciąga Era Samotnika …
Uniwersum mędrca – Czas Wodnika!

Dzban nektaru pełen, wśród chmur już pęka
Spłynie na Nas moc i spokój, ikra olśnienia…
Wieczna radość, Doskonała głaszcze ręka.
Spełniają się najmędrszych marzenia.

Wilk – ten, co człowiek człowiekowi - utopiony
W wodzie odnowienia; muru ciężar zrzuciliśmy
Nadchodzi uwolnienie, zstępuje ogień zielony
Płonie zła otoka, której wieczną glebą byliśmy

…Kiedy? – pytasz mały, rozmarzony?...
…Już niedługo, świat przecież już gotowy…



Liczba czytań: 1620 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. jednak
2018-08-16
2. mogłem
2018-08-16
3. Warto...
2018-08-16
4. Łąka
2018-08-16
5. Sen...
2018-08-16
6. GŁOS
2018-08-16
7. NOC
2018-08-16
8. Tortury
2018-08-16
9. Pragnienia
2018-08-16
10. Crox
2018-08-15
11. kulka
2018-08-15
12. ziarno
2018-08-15
13. czasem trzeba
2018-08-15
14. Niebieska spódnica...
2018-08-15
15. Gdy nadchodzi strach...
2018-08-15
16. Spragniony
2018-08-15
17. Patrząc w twarz...
2018-08-15
18. OK
2018-08-14
19. strój
2018-08-14
20. kiedy
2018-08-14
21. czas
2018-08-14
22. sprzyja
2018-08-14
23. Poemat
2018-08-13
24. dziś
2018-08-13
25. Kupastories
2018-08-13
26. Nie przestawaj
2018-08-13
27. człowiek
2018-08-13
28. Nieutulony
2018-08-13
29. Powiew świeżości
2018-08-13
30. rowerem
2018-08-13
31. suplement
2018-08-13
32. ogólna
2018-08-13
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject