PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
bylyny
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
muzyka, teatr i książki. Kraków i mulinowe bransoletki.
wróżę z ...
...więcej...
Gości online:
29
Liczba wierszy w serwisie:
25266
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Janiołek (bajka od groniów)



Lecioł se roz janiołek do góry, do nieba,
bo Ponbucek go wezwał, bo mu go potrzeba.
Tu na ziemi pilnował górolskich dziecisków,
a teroz będzie robił na Boskim klepisku.

Hej! Zawołoł se smętnie, machnął skrzydełkami.
Toć czy mi tu źle było z tymi górolami.
Cym jo co złego zrobił i jakom mom wine,
co aże mnie wzywają w niebieskom dziedzine.

Hejze, Panie Ponbucku miejcie uważanie
i dejcie mi tu jakie łatwiuśkie zadanie.
A Ponbucek się ino uśmiechnął do niego
i pado. Ano widzis janielski kolego.

Dom ci nitke niebiańskom i igłę ze złota,
byś mi niebo pozszywał i troche połotoł,
bo przecie starusieńkie i mo swoje lata.
A wisi nad ludziami od początku świata.

I kożden swojom dziurke kce w nim wyrychtować,
aby se bez kontroli do nieba wlazować.
Święty Pieter powiado, że to nienormalnie,
by w niebie tylo ludzi było nielegalnie.

Ty se tu janiołecku popatrz i polatej.
Jak znajdzies jakom dziure to mi jom załatej.
A w szczególności popatrz hań koło poręby,
gdzie mi wchodzom do nieba jakieś straśne gęby.

Wzion janiołek narzędzia co mu Pan przeznacył
i polecioł zaruśko zabrać się do pracy.
Bez cały miesiąc latoł, cerowoł, obszywał.
Wesoło przy robocie zbójnickiego śpiwoł.

Wreście stanął, na niebo spojrzał naprawione
i po góralsku pedzioł „Niek to ślak – skońcone”.
Pod Giewontem ostawił maluśkom dziurecke.
A niech majom gorole ślebody troszecke.

To nikomu nie wadzi, nikogo nie boli.
Niech se tendyk gorole wchodzom bez kontroli.
I przyleciał Ponbucek. Spojrzoł na dziedzine,
i doł mu za robote nowom koszuline

Chociaż za tom dziurecke nerwowoł się trocha,
ale zaszyć nie kozoł, bo goroli kocha. HEJ!


Liczba czytań: 375 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. ...czasem
2018-10-22
2. po staremu
2018-10-22
3. ...jutro
2018-10-21
4. spotkanie
2018-10-21
5. ***
2018-10-21
6. w wirze
2018-10-21
7. wczoraj
2018-10-20
8. to było dawno
2018-10-20
9. jak nie tak to tak
2018-10-20
10. z ostatniej półki
2018-10-20
11. ***
2018-10-20
12. jedno a drugie
2018-10-20
13. kim naprawdę jesteś
2018-10-19
14. puste słowa
2018-10-18
15. kierunek
2018-10-18
16. Idę
2018-10-18
17.  jesień
2018-10-17
18. Czytając
2018-10-17
19. tak widzę jak patrzę
2018-10-17
20. Lepiej nie
2018-10-17
21. metal
2018-10-17
22. wśród nich
2018-10-17
23. przejdę się
2018-10-17
24. Klamra
2018-10-16
25. Bez Ciebie
2018-10-16
26. Kajdany
2018-10-16
27. Rozdzieleni
2018-10-16
28. Wieczornie
2018-10-16
29. i co ...?
2018-10-16
30. on
2018-10-16
31. Tak
2018-10-16
32. Bo...
2018-10-16
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject