PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
Mahouu
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
...
...więcej...
Gości online:
101
Liczba wierszy w serwisie:
25064
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Satyra

Przyszedł na świat w dzień wyjątkowy,
ponieważ w obejściu były omłoty.
Ciotka na pastwisko wyganiała krowy,
a w domu kobiety miały mnóstwo roboty.

Pojawił się jako cudowne dziecko,
drąc mordę zanim łono opuścił.
Kiedy kuzynka kładła go w łóżeczko,
z szelmowską miną oczko do niej puścił.

Wszyscy w rodzinie uznali to za znak,
że z niego wyrośnie ktoś wyjątkowy.
On natomiast wszystko robił na opak,
ale żeby psocić, zawsze był gotowy.

W szkole kolegów miał mnóstwo,
jako że cechy przywódcze posiadał.
Chociaż rodzina popadała w ubóstwo,
ten z kieszeni spore sumki wykładał.

Bawił się, brylował w swoim otoczeniu,
zawsze z głową pełną pomysłów.
Nie poddał się wojskowemu ćwiczeniu,
mimo że starało się o to wiele umysłów.

Jako smyk nieletni poznał panienkę,
która później miała być jego żoną.
Z takim utracjuszem przechodziła mękę,
chociaż nigdy nie była poniżaną.

Wychowali dzieci i to sporą gromadkę,
i wówczas nieźle im się powodziło.
Skąd brali pieniążki to było zagadką,
ważne że w tym czasie się piło i żyło.

Później przyszły czasy trudniejsze,
kiedy alkohol zdrowie nadwyrężył.
Zasoby gotówki były coraz mniejsze,
a i On na pracę mniej czasu mitrężył.

Wtedy wszelkich tajemnic popękały okowy,
kiedy na używki trzeba było łożyć.
Okazało się że nicpoń był nawet gotowy,
najlepszemu koledze łupnia przyłożyć.

Rzeczy które pożyczył kiedyś w przeszłości,
stały się towarem jakim teraz handlował.
Tym zachowaniem sięgnął szczytu podłości,
to też wyjaśniało za co kiedyś brylował.

Wszystkim też raptem się przypomniało,
że kiedyś pożyczali jemu coś tam.
Tak oto wyraźnie się okazało,
co było kluczem do sukcesu bram.

Stracił kolegów którzy byli wartościowi,
zostali tylko do kielicha przyjaciele.
Wie o tym że dziś naiwniaka nie złowi,
bo rozpierzchli się jego wielbiciele.

Dzisiaj nieszczęsny nasz Janosik,
analizuje swoje dawne zachowanie.
Mam nadzieję że zanim pożyczy grosik,
upewni się czy stać go będzie na oddanie.
Daniel Napiórkowski


Liczba czytań: 1448 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Jestem twoją jesienią
2018-09-24
2. Jak zapomnieć
2018-09-24
3. Nie smuć się...
2018-09-24
4. Nie może
2018-09-24
5. Tchnienie wielkości
2018-09-24
6. religia
2018-09-24
7. bez śłów
2018-09-23
8. Krótko
2018-09-23
9. drzwi
2018-09-23
10. MISTRZOWIE
2018-09-23
11. Krótki wiersz o miłości
2018-09-23
12. NIE
2018-09-23
13. Mój drogi histeryku
2018-09-23
14. Rzeczywistość może odmienna
2018-09-23
15. O poranku
2018-09-23
16. Dzikie ptaki
2018-09-23
17. ... resume
2018-09-23
18. Więcej niż słowa
2018-09-22
19. Tajemnicza kobieta w sukni w kolorze indygo
2018-09-22
20. Nie ufam zmysłom
2018-09-22
21. Odrobina czułości
2018-09-22
22. Jesień
2018-09-22
23. naprawdę
2018-09-22
24. komentarz i kler
2018-09-22
25. Szept
2018-09-22
26. fala
2018-09-22
27. Wilgoć
2018-09-22
28. to proste
2018-09-21
29. Ale czy na pewno?
2018-09-21
30. Miłością pisana
2018-09-21
31. Wbrew logice
2018-09-21
32. Pod znakiem Indygo
2018-09-21
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject