PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
kamelcia
...
...więcej...
Gości online:
5
Liczba wierszy w serwisie:
25487
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Solidaryzując się z ofiarami

Ocean nad ziemią wziął przewagę,
przez co uruchomił potężne siły.
Zachwiało to odwieczną równowagę,
a odruchy ziemi, jego wygląd zmieniły.

Wielka fala idzie śmierć niosąc,
wielka fala sieje spustoszenie.
Nie uchronisz się przed nią, prosząc,
- musisz coś zrobić na jej scenie.

Matko, otocz opieką swe dziecię,
Ojcze, czuwaj nad całą rodziną.
Troskliwi rodzice na świecie,
nie pragną aby ktoś zaginął.

Synu, wysłuchaj ojca pouczeń,
córeczko, idź za radą matki.
Unikniesz wielu potłuczeń,
które przyniosą wypadki.

Osłabnąć, - Boże nie pozwól mi,
błogosław, bym używał rozwagi.
Bym wielu płaczących na ziemi,
mógł wesprzeć, pocieszyć i dodać odwagi.

Z Tobą pragniemy przetrwać żywioł,
miłością zespoleni stawić mu czoła.
Okrutny los się na nas uwziął,
i niesie zimną śmierć dokoła.

Ojcze, podaj swoją spracowaną dłoń,
wznieś się ponad wyżyny trudności.
Spójż jak ta czarna, okrutna toń,
hucząc gniazdko grobowe mości.

Nie ma ratunku przed rozszalałym żywiołem,
bliźniemu możesz pomóc spontanicznie.
Później pracując zorganizowanym zespołem,
dasz nadzieje, uratowanym nielicznie.

Szczególną wdzięczność okażą Ci dzieci,
które nie umjeją słowem tego wyrazić.
Kiedy już słońce dla nich przyświeci,
miłością swoją mogą Ciebie porazić.

Usnąć, - przyjacielu nie pozwól mi,
dobrym słowem pomagaj wytrwać.
Ukazuj gdzie jeszcze życie się tli,
bym wielu mógł śmierci wyrwać.

Dziękujmy za pomoc w takiej chwili,
mimo iż każdy bał się o swe życie.
Inaczej byśmy jutra nie zobaczyli,
po tym jak fala zabijała skrycie.

Zjednocz nas Boże z całym światem,
byśmy nasz dom wspólnie budowali.
Wszyscy razem, biedny z bogaczem,
murem ramię przy ramieniu stali.

By każda dusza na całym świecie,
czynem mogła Bogu dziękować.
A każdy kogo fala nie zmiecie,
lojalności Bogu dochować.

Tak pokonując niszczycielskie żywioły,
ukażemy istnienie wspólnoty rodzinnej.
Nie będą nam straszne fale czy popioły,
i naprawa zniszczeń na ziemi niegościnnej.

Usnąć, - mateczko nie pozwól mi,
dodaj sił roztropności, rozwagi.
Byśmy Bogu dziękując czynami,
pracy naszej dodawali powagi.
Daniel Napiórkowski

Liczba czytań: 1537 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. W ogrodzie
2018-11-15
2. 15.11.2019r.
2018-11-15
3. Urzeczony
2018-11-15
4. Pudełka
2018-11-15
5. Ołówek
2018-11-15
6. ***
2018-11-15
7. "W ciemności"
2018-11-15
8. ***
2018-11-14
9. Zew
2018-11-14
10. We mgle codzienności
2018-11-14
11. Nie mam czasu
2018-11-14
12. z Tobą
2018-11-14
13. ***
2018-11-14
14. Deszcz
2018-11-14
15. Zakamarki
2018-11-13
16. Naocznie
2018-11-13
17. ***
2018-11-13
18. ***
2018-11-13
19. ***
2018-11-13
20. ja Cię tak uwodzę
2018-11-13
21. to potrafimy
2018-11-13
22. kto by pomyślał
2018-11-13
23. Czysty szkic na brudno
2018-11-13
24. Śledzich
2018-11-13
25. ***
2018-11-12
26. ***
2018-11-12
27. ***
2018-11-12
28. tak myślę
2018-11-12
29. ***
2018-11-12
30. Przekłute serce.
2018-11-12
31. Zawiść porzucenia.
2018-11-12
32. Wiem
2018-11-11
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject