PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
Victor Venerdi
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
Victor Venerdi (ur. 1989)
Znajdź mnie na Facebooku!
www.fa...
...więcej...
Gości online:
62
Liczba wierszy w serwisie:
24757
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Rozkosze

Każdy wie ile radości,
przynosi wyjazd za miasto.
Złodziej się nie złości,
że w tramwaju jest jasno.

Że buty ma ciasne,
że musi stać na słońcu.
Utracjusz myśli ma jasne,
mimo że jest gorąco.

Za miastem się wypoczywa,
szczególnie w miłym otoczeniu.
Każdy sił nabywa,
chyba że ktoś to odmieni.

Bywa że radosne panienki,
chcą czegoś więcej od życia.
Wtedy chłopiec staje się miękki,
i nietrudny do zdobycia.

One potrafią to wykorzystać,
przynosząc butelkę wina.
Trudno do zabawy nie przystać,
gdy jeszcze młoda godzina.

Im bardziej się rozluźnisz,
tym więcej masz zabawy.
Nie martwisz się że się spóźnisz,
na ostatni pociąg do Warszawy.

I w tym tkwi niespodzianka,
którą dziewczęta zgotowały.
Odkrywasz ją z nastaniem poranka,
patrząc jak One spały.

Obok Ciebie dwie panienki,
roznegliżowane, bez ubrania.
patrzysz na małego, jest miękki,
widać stał na wysokości zadania.

Wiesz że jednej mogłeś sprostać,
dwiem, już bez ich zadowolenia.
Myślisz jak się z tego wydostać,
by nie doznać zawstydzenia.

Nagle i One oczy otworzyły,
szczęśliwe, zaczęły Ci dziękować.
Jaki to dla nich byłeś miły,
że żadnej nie chciałeś podarować.

By spać poszła bez zaspokojenia,
chuci rozbudzonych w zabawie.
Nieme dowody nocnego p.......,
leżą porozrzucane w trawie.

Dla jednych to miejsce chwalebne,
w których powinny wyrosnąć róże.
Dla innych to miejsce haniebne,
które spokój ich ducha burzy.

Cieszą się chłopcy że się bawili,
jedni znowu chcą tu przyjechać.
Inni rumieńcem się zawstydzili,
i w pośpiechu chcą stąd uciekać.

Ty dziś wspominasz te chwile,
z nostalgią i posmakiem goryczy.
Jak ktoś nie wierzy, powiem tyle,
niech to osobiście przećwiczy.
Daniel Napiórkowski


Liczba czytań: 2352 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. jednak
2018-08-16
2. mogłem
2018-08-16
3. Warto...
2018-08-16
4. Łąka
2018-08-16
5. Sen...
2018-08-16
6. GŁOS
2018-08-16
7. NOC
2018-08-16
8. Tortury
2018-08-16
9. Pragnienia
2018-08-16
10. Crox
2018-08-15
11. kulka
2018-08-15
12. ziarno
2018-08-15
13. czasem trzeba
2018-08-15
14. Niebieska spódnica...
2018-08-15
15. Gdy nadchodzi strach...
2018-08-15
16. Spragniony
2018-08-15
17. Patrząc w twarz...
2018-08-15
18. OK
2018-08-14
19. strój
2018-08-14
20. kiedy
2018-08-14
21. czas
2018-08-14
22. sprzyja
2018-08-14
23. Poemat
2018-08-13
24. dziś
2018-08-13
25. Kupastories
2018-08-13
26. Nie przestawaj
2018-08-13
27. człowiek
2018-08-13
28. Nieutulony
2018-08-13
29. Powiew świeżości
2018-08-13
30. rowerem
2018-08-13
31. suplement
2018-08-13
32. ogólna
2018-08-13
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject