PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
Sandra.Smutna
Jestem .. szkoda słów.. nikim.......
...więcej...
Gości online:
27
Liczba wierszy w serwisie:
23558
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Pani Czapla

+++

Żyła czapla w pewnym kraju,
znana z lekkich obyczajów.
Przy tym była bardzo ładna,
zgrabna, smukła i powabna.

Przekonana była o tym,
że przerasta innych wzrostem.
Lecz nie tylko, też mądrością,
przez co innym była ością.

Miała moc adoratorów:
czaplich samców i gąsiorów,
omotała wszystkich prawie,
nawet piękne, dumne pawie.

Aspiracje duże miała,
chociaż zwykłą czaplą była,
Dbała o swoją urodę,
wciąż się przeglądała w wodzie.

Chodziła na długich nogach,
wszędzie gdzie głęboka woda.
Z gracją wyławiała ryby,
wtem pan czapla do niej przybył.

Posłuchaj mnie moja droga,
czy ci pięknych nóg nie szkoda?
Jeśli będą podrapane,
nikt nie raczy spojrzeć na nie.

Mam ja mężczyzn tylu prawie,
ile rybek pływa w stawie.
Więc spokojna twoja głowa,
radę do kieszeni schowaj.

Ci co nie chcą byle jakiej,
idą za mną nieboracy.
Słowem ja mam takie wzięcie,
za mną poszliby na ścięcie.

Lecz to ona wybierała,
kogo mieć przy sobie chciała.
Oddawała miłość wszędzie;
w domu w lesie i na grzędzie.

Inne ptaki też by chciały,
lecz u czapli szans nie miały.
Wkurzyły się nie na żarty,
mówiąc co za ptak uparty.

Nasza czapla draństwo szerzy,
jaki przykład dla młodzieży?
Trzeba wreszcie ją nauczyć,
ze złej drogi ją nawrócić.

Ptasie się zebrało grono,
na zebraniu ustalono:
kiedy będzie łowić ryby
wówczas czaplę zaskoczymy

Jak mówili tak zrobili
czaple wokół obskoczyli
Obskubali całą z piórek
jak na rosół w goły kuper

Zawstydzona, przerażona,
nagość skrywa w swe ramiona.
Niczym wicher popędziła,
gdzieś w gęstwinie się ukryła.

Teraz z górą miesiąc minął,
a po czapli ślad zaginął.
Wróci pewnie grzeszna córa,
kiedy już obrośnie w pióra.

Morału z tej bajki
nie trzeba tłumaczyć.
Żyj jak Bóg przykazał,
honoru nie stracisz.

+++

Liczba czytań: 509 || Liczba głosów: 1
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. prze-świty
2019-05-19
2. nie ma czarnych kotów
2019-05-18
3. piosenka dla nieobecnych
2019-05-18
4. Nałóg
2019-05-17
5. *****
2019-05-17
6. ludzie ludziom
2019-05-17
7. waham się
2019-05-13
8. Zdrada
2019-05-12
9. zniknąć
2019-05-11
10. Z majowego spojrzenia natury...
2019-05-10
11. Ty moja majowa miłość...
2019-05-09
12. Z Tobą u boku
2019-05-08
13. Odmienność
2019-05-08
14. brokatem w źrenicach
2019-05-08
15. takie tam
2019-05-06
16. Rozochocenie
2019-05-05
17. moje sny zapachniały tobą
2019-05-03
18. Życiowe wzloty i upadki...
2019-05-01
19. Jak Ty mnie zachwycasz...
2019-04-30
20. Cisza
2019-04-30
21. Kim Ty dla mnie jesteś...
2019-04-29
22. Pod wpływem chwili...
2019-04-28
23. c jak cZŁOwiek
2019-04-27
24. Co Ty ze mną robisz...
2019-04-27
25. Taka miłość między nami....
2019-04-26
26. nie budź mnie
2019-04-25
27. Z ręką w nocniku
2019-04-24
28. Szron i mrok
2019-04-24
29. Niemoc
2019-04-24
30. W imieniu naszej miłości...
2019-04-24
31. Miłość z Boskiego przeznaczenia...
2019-04-23
32. Ty moja miłosna pokusa
2019-04-19
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2019 PoemProject