PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
Paulina:)
" Przepraszam wszystko, że nie mogę być wszędzie.
Przepraszam...
...więcej...
Gości online:
23
Liczba wierszy w serwisie:
24174
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
PIĘKNE CHWILE


Ujął jej twarz w dłonie i głęboko popatrzył w oczy.
Przez chwilę była jakby otępiała,
wreszcie zauważył, że coś w niej stopniało
i oczy jej rozbłysły ogromnym żarem.
Patrzyła na niego płomiennym wzrokiem.
Przyciągnął ją do siebie i pocałował długim,
głodnym pocałunkiem. Och, jak bardzo tego pragnęła.

Spragnione wargi zbliżyła do jego ust,musnęła je delikatnie,
potem jeszcze raz. Coraz mocniej się do niego tuliła i całowała
z namiętnością, jakiej brakowało jej przez te wszystkie dni.
Gdy poczuł jej usta, stłumił jęk i zacisnął dłonie.
- Pragnę cię...

Całe jej ciało drżało w przypływie
namiętności, jakiej nie czuła nigdy dotąd. On był taki silny,
zdecydowany i gorący.
Czuła puls w kilku różnych punktach ciała,
które zmiękło pod jego dłońmi, jakby za chwilę miało się roztopić.
Czuła drżenie jego napiętych mięśni i tętniącą krew,
Wróciła do jego ust i cała się dla niego otworzyła.

Z pasją oddała mu się całym ciałem, omdlewając z namiętności,
nawet gdy rozum wyśmiewał jej uczucie.
A on zapanował nad jej ciałem i sercem.
Miała wrażenie, że ulatuje gdzieś wysoko.
Krótkie dreszcze wstrząsnęły jej ciałem, drżała pod nim.

Z gardła wydobywały się ciche jęki.
Patrzył na jej drżące rzęsy
i pulsujący punkt u nasady szyi.
A ona nie była w stanie prawie oddychać,
nie chciała oddychać, z obawy, że czar pryśnie.

Wymówił jej imię, rozbrzmiewało w jego głowie niekończącym
się echem, gdy się w niej pogrążał.
Tego właśnie pragnęła,chciała.
By wypełnił ją sobą.

Gdy poczuł jak otula go
całą sobą, przygryzł wargami jej usta,
zamknął w nich namiętny krzyk
i pozwolił sobie runąć w dół.
Kiedy minęły dreszcze rozkoszy
i znowu mogła oddychać, ukryła twarz na jego piersi,
a on mocno ją do siebie przytulił.
Byli tacy szczęśliwi.Leżeli spleceni uściskiem
w milczeniu, aż monotonny szept ciszy ukołysał ich do snu.

Liczba czytań: 462 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Rozbitek
2018-02-17
2. ,, Sen "
2018-02-15
3. Miłość jest Boska i niepojęta...
2018-02-15
4. Cóż począć?
2018-02-14
5. niezwyczajnie naga
2018-02-13
6. o samotności
2018-02-13
7. Nie pamiętamy
2018-02-11
8. mysli i rzeczy w prawdzie ujete
2018-02-11
9. Noc zimowa
2018-02-10
10. Zdecyduj się wreszcie...
2018-02-10
11. ***
2018-02-09
12. zycie bez konca
2018-02-08
13. gaza
2018-02-08
14. Kochając ciebie zatraciłem siebie...
2018-02-08
15. Noc
2018-02-07
16. skąd mam wiedzieć
2018-02-07
17. skorupa
2018-02-06
18. (...) tylko marzeniem
2018-02-04
19. slowa
2018-02-04
20. slowa bozliwe
2018-02-04
21. ***
2018-02-02
22. Przepaść
2018-02-02
23. Puste niebo
2018-02-02
24. Odnajdę
2018-02-02
25. rod
2018-02-02
26. dzieki o panie
2018-02-01
27. uwierz w przyszłość
2018-02-01
28. ojczyzna ma kochana
2018-02-01
29. zlaczeni w milosci
2018-02-01
30. stanislaw nowakowski
2018-01-31
31. pójść za Księżycem
2018-01-31
32. O, Smutku!
2018-01-30
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject