PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
Ilse Koch
Prowadzę blog z mnóstwem śmieciowych wariactw.
Szukaj Ilse Koch ...
...więcej...
Gości online:
29
Liczba wierszy w serwisie:
24757
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
PIĘKNE CHWILE


Ujął jej twarz w dłonie i głęboko popatrzył w oczy.
Przez chwilę była jakby otępiała,
wreszcie zauważył, że coś w niej stopniało
i oczy jej rozbłysły ogromnym żarem.
Patrzyła na niego płomiennym wzrokiem.
Przyciągnął ją do siebie i pocałował długim,
głodnym pocałunkiem. Och, jak bardzo tego pragnęła.

Spragnione wargi zbliżyła do jego ust,musnęła je delikatnie,
potem jeszcze raz. Coraz mocniej się do niego tuliła i całowała
z namiętnością, jakiej brakowało jej przez te wszystkie dni.
Gdy poczuł jej usta, stłumił jęk i zacisnął dłonie.
- Pragnę cię...

Całe jej ciało drżało w przypływie
namiętności, jakiej nie czuła nigdy dotąd. On był taki silny,
zdecydowany i gorący.
Czuła puls w kilku różnych punktach ciała,
które zmiękło pod jego dłońmi, jakby za chwilę miało się roztopić.
Czuła drżenie jego napiętych mięśni i tętniącą krew,
Wróciła do jego ust i cała się dla niego otworzyła.

Z pasją oddała mu się całym ciałem, omdlewając z namiętności,
nawet gdy rozum wyśmiewał jej uczucie.
A on zapanował nad jej ciałem i sercem.
Miała wrażenie, że ulatuje gdzieś wysoko.
Krótkie dreszcze wstrząsnęły jej ciałem, drżała pod nim.

Z gardła wydobywały się ciche jęki.
Patrzył na jej drżące rzęsy
i pulsujący punkt u nasady szyi.
A ona nie była w stanie prawie oddychać,
nie chciała oddychać, z obawy, że czar pryśnie.

Wymówił jej imię, rozbrzmiewało w jego głowie niekończącym
się echem, gdy się w niej pogrążał.
Tego właśnie pragnęła,chciała.
By wypełnił ją sobą.

Gdy poczuł jak otula go
całą sobą, przygryzł wargami jej usta,
zamknął w nich namiętny krzyk
i pozwolił sobie runąć w dół.
Kiedy minęły dreszcze rozkoszy
i znowu mogła oddychać, ukryła twarz na jego piersi,
a on mocno ją do siebie przytulił.
Byli tacy szczęśliwi.Leżeli spleceni uściskiem
w milczeniu, aż monotonny szept ciszy ukołysał ich do snu.

Liczba czytań: 499 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. jednak
2018-08-16
2. mogłem
2018-08-16
3. Warto...
2018-08-16
4. Łąka
2018-08-16
5. Sen...
2018-08-16
6. GŁOS
2018-08-16
7. NOC
2018-08-16
8. Tortury
2018-08-16
9. Pragnienia
2018-08-16
10. Crox
2018-08-15
11. kulka
2018-08-15
12. ziarno
2018-08-15
13. czasem trzeba
2018-08-15
14. Niebieska spódnica...
2018-08-15
15. Gdy nadchodzi strach...
2018-08-15
16. Spragniony
2018-08-15
17. Patrząc w twarz...
2018-08-15
18. OK
2018-08-14
19. strój
2018-08-14
20. kiedy
2018-08-14
21. czas
2018-08-14
22. sprzyja
2018-08-14
23. Poemat
2018-08-13
24. dziś
2018-08-13
25. Kupastories
2018-08-13
26. Nie przestawaj
2018-08-13
27. człowiek
2018-08-13
28. Nieutulony
2018-08-13
29. Powiew świeżości
2018-08-13
30. rowerem
2018-08-13
31. suplement
2018-08-13
32. ogólna
2018-08-13
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject