PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
Adamm
W ludziach staraj się widzieć przede wszystkim dobro. Gdy czynią źle, ...
...więcej...
Gości online:
72
Liczba wierszy w serwisie:
23380
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
PIĘKNE CHWILE


Ujął jej twarz w dłonie i głęboko popatrzył w oczy.
Przez chwilę była jakby otępiała,
wreszcie zauważył, że coś w niej stopniało
i oczy jej rozbłysły ogromnym żarem.
Patrzyła na niego płomiennym wzrokiem.
Przyciągnął ją do siebie i pocałował długim,
głodnym pocałunkiem. Och, jak bardzo tego pragnęła.

Spragnione wargi zbliżyła do jego ust,musnęła je delikatnie,
potem jeszcze raz. Coraz mocniej się do niego tuliła i całowała
z namiętnością, jakiej brakowało jej przez te wszystkie dni.
Gdy poczuł jej usta, stłumił jęk i zacisnął dłonie.
- Pragnę cię...

Całe jej ciało drżało w przypływie
namiętności, jakiej nie czuła nigdy dotąd. On był taki silny,
zdecydowany i gorący.
Czuła puls w kilku różnych punktach ciała,
które zmiękło pod jego dłońmi, jakby za chwilę miało się roztopić.
Czuła drżenie jego napiętych mięśni i tętniącą krew,
Wróciła do jego ust i cała się dla niego otworzyła.

Z pasją oddała mu się całym ciałem, omdlewając z namiętności,
nawet gdy rozum wyśmiewał jej uczucie.
A on zapanował nad jej ciałem i sercem.
Miała wrażenie, że ulatuje gdzieś wysoko.
Krótkie dreszcze wstrząsnęły jej ciałem, drżała pod nim.

Z gardła wydobywały się ciche jęki.
Patrzył na jej drżące rzęsy
i pulsujący punkt u nasady szyi.
A ona nie była w stanie prawie oddychać,
nie chciała oddychać, z obawy, że czar pryśnie.

Wymówił jej imię, rozbrzmiewało w jego głowie niekończącym
się echem, gdy się w niej pogrążał.
Tego właśnie pragnęła,chciała.
By wypełnił ją sobą.

Gdy poczuł jak otula go
całą sobą, przygryzł wargami jej usta,
zamknął w nich namiętny krzyk
i pozwolił sobie runąć w dół.
Kiedy minęły dreszcze rozkoszy
i znowu mogła oddychać, ukryła twarz na jego piersi,
a on mocno ją do siebie przytulił.
Byli tacy szczęśliwi.Leżeli spleceni uściskiem
w milczeniu, aż monotonny szept ciszy ukołysał ich do snu.

Liczba czytań: 524 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Północny wiatr (Żyleta)
2019-01-20
2. O sobie samym
2019-01-20
3. Między wierszami
2019-01-20
4. On i Ona
2019-01-20
5. Ona i On
2019-01-20
6. Nijaki
2019-01-17
7. W dni zimne
2019-01-17
8. Życie
2019-01-16
9. Dzień po
2019-01-16
10. Dziwnie
2019-01-16
11. Chłód
2019-01-16
12. no i stało się stało
2019-01-16
13. Jestem
2019-01-15
14. Zawieja
2019-01-15
15. Kilka dni bez Ciebie
2019-01-15
16. Tęsknię za Tobą...
2019-01-15
17. Tęsknię za Tobą...
2019-01-15
18. Czas powrotu
2019-01-15
19. Odległa
2019-01-14
20. Włóczykij
2019-01-14
21. Kładka
2019-01-14
22. Bieszczady
2019-01-14
23. Poezja
2019-01-11
24. O Tobie
2019-01-11
25. Nic nie rozumiesz...
2019-01-11
26. Za każdym razem inaczej
2019-01-10
27. Forma rzeczywistości
2019-01-10
28. Zaklęta
2019-01-08
29. Kimś więcej
2019-01-08
30. Zapomniałam zapytać
2019-01-07
31. Zbyt długo bez Ciebie...
2019-01-07
32. Pisząc
2019-01-07
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2019 PoemProject