PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
Enigmatic
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
Przebudzona w środku wielkiej ciemnosci nocy życia,
wśród innyc...
...więcej...
Gości online:
35
Liczba wierszy w serwisie:
23369
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Dziewczę

Pamiętam przyśnił mi się wiersz,
przepiękny aż do końca,
chciałem go ująć, chciałem wziąć
umknął w promyku słońca.

I nawet nie wiem o czym był,
zgadywać tylko mogę,
o lasach skrytych pośród wzgórz?
O krystalicznej wodzie?

Lecz obraz urokliwy ten,
bezdźwięcznie mnie przyzywał,
pobiegłem ciągnąc z sobą sen,
leniwy i przedziwny.

A wtedy zamiast pięciu wzgórz
bagna zamajaczyły
i wianek z ruty, bukiet róż,
i zaraz się ukryły.

Dobiegł, dziewczęcy słodki śmiech,
postaci nie widziałem,
poza nim frasobliwy szept,
mokradło kołysało.

Uciekłem mając w dłoniach świt,
dziewczynę napotkałem,
w jej włosach wianek z ruty lśnił,
i bukiet tamten miała.

– Czemu uciekasz? – Czemu gnasz?
przede mną grzęzawicą,
i naraz popłynęła łza,
po bladym jej policzku.

– Nie wracam w bagno gdy jest świt,
a noc mnie nie wygania,
dróg mych, ścieżynek nie zna nikt,
wieczorów długich parnych.

– Tam po bezdrożach hulał wiatr,
skończyłam splatać wianek,
przedziwny ptak na wierzbie siadł,
na wierzbie rozczochranej.

– A gdy zaśpiewał gęsta mgła
dokoła wszystko skryła,
i najpierw biegłam, później szłam
i nago zatańczyłam.

– Gdy suknię swą przywdziałam znów,
to z róż dostrzegłam bukiet,
uniosłam go w zachwycie słów,
a znikąd nadszedł smutek.

– Zrobiłam jeszcze jeden krok,
ziemia się grząską stała
i darmo wytężałam wzrok
i darmo wierzba łkała.

– Tonąc powoli jeszcze raz
na słońce spojrzeć chciałam,
i chociaż we łzach miałam twarz
wyraźnie je ujrzałam.

– I jak modlitwę cichy szept
posłałam aż do nieba,
i mgła zniknęła, upadł deszcz
i zaszumiały drzewa.

– Gdy położyłam bukiet róż
to bagnu, trochę sobie,
ujrzałam tęczę spoza wzgórz
w piersi zamarły słowa.

– I jeszcze tylko jedna myśl-
-daleko rzucić wianek,
ty go znalazłeś właśnie dziś
lecz podnieść nie zechciałeś.

Wtedy zniknęła, został sen,
ten dziwny, niesłychany,
zmienił się w romantyczny dzień,
majaczył nad bagnami.

Liczba czytań: 473 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. no i stało się stało
2019-01-16
2. Jestem
2019-01-15
3. Zawieja
2019-01-15
4. Kilka dni bez Ciebie
2019-01-15
5. Tęsknię za Tobą...
2019-01-15
6. Tęsknię za Tobą...
2019-01-15
7. Czas powrotu
2019-01-15
8. Odległa
2019-01-14
9. Włóczykij
2019-01-14
10. Kładka
2019-01-14
11. Bieszczady
2019-01-14
12. Poezja
2019-01-11
13. O Tobie
2019-01-11
14. Nic nie rozumiesz...
2019-01-11
15. Za każdym razem inaczej
2019-01-10
16. Forma rzeczywistości
2019-01-10
17. Zaklęta
2019-01-08
18. Kimś więcej
2019-01-08
19. Zapomniałam zapytać
2019-01-07
20. Zbyt długo bez Ciebie...
2019-01-07
21. Pisząc
2019-01-07
22. Płatki śniegu
2019-01-07
23. Kamień
2019-01-07
24. Mountain
2019-01-02
25. Pomimo
2019-01-02
26. Spojrzenia
2019-01-02
27. Liścik na stoliku
2019-01-02
28. Śnieg
2019-01-02
29. Zakochanie
2019-01-02
30. Nic nie ma.
2019-01-02
31. bowiem
2018-12-29
32. Powiedz mi że mnie kochasz...
2018-12-28
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2019 PoemProject