PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
Dexiu
Kilka słów..
Każdego dnia..
Zupełnie innych.....
...więcej...
Gości online:
19
Liczba wierszy w serwisie:
24052
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Dziewczę

Pamiętam przyśnił mi się wiersz,
przepiękny aż do końca,
chciałem go ująć, chciałem wziąć
umknął w promyku słońca.

I nawet nie wiem o czym był,
zgadywać tylko mogę,
o lasach skrytych pośród wzgórz?
O krystalicznej wodzie?

Lecz obraz urokliwy ten,
bezdźwięcznie mnie przyzywał,
pobiegłem ciągnąc z sobą sen,
leniwy i przedziwny.

A wtedy zamiast pięciu wzgórz
bagna zamajaczyły
i wianek z ruty, bukiet róż,
i zaraz się ukryły.

Dobiegł, dziewczęcy słodki śmiech,
postaci nie widziałem,
poza nim frasobliwy szept,
mokradło kołysało.

Uciekłem mając w dłoniach świt,
dziewczynę napotkałem,
w jej włosach wianek z ruty lśnił,
i bukiet tamten miała.

– Czemu uciekasz? – Czemu gnasz?
przede mną grzęzawicą,
i naraz popłynęła łza,
po bladym jej policzku.

– Nie wracam w bagno gdy jest świt,
a noc mnie nie wygania,
dróg mych, ścieżynek nie zna nikt,
wieczorów długich parnych.

– Tam po bezdrożach hulał wiatr,
skończyłam splatać wianek,
przedziwny ptak na wierzbie siadł,
na wierzbie rozczochranej.

– A gdy zaśpiewał gęsta mgła
dokoła wszystko skryła,
i najpierw biegłam, później szłam
i nago zatańczyłam.

– Gdy suknię swą przywdziałam znów,
to z róż dostrzegłam bukiet,
uniosłam go w zachwycie słów,
a znikąd nadszedł smutek.

– Zrobiłam jeszcze jeden krok,
ziemia się grząską stała
i darmo wytężałam wzrok
i darmo wierzba łkała.

– Tonąc powoli jeszcze raz
na słońce spojrzeć chciałam,
i chociaż we łzach miałam twarz
wyraźnie je ujrzałam.

– I jak modlitwę cichy szept
posłałam aż do nieba,
i mgła zniknęła, upadł deszcz
i zaszumiały drzewa.

– Gdy położyłam bukiet róż
to bagnu, trochę sobie,
ujrzałam tęczę spoza wzgórz
w piersi zamarły słowa.

– I jeszcze tylko jedna myśl-
-daleko rzucić wianek,
ty go znalazłeś właśnie dziś
lecz podnieść nie zechciałeś.

Wtedy zniknęła, został sen,
ten dziwny, niesłychany,
zmienił się w romantyczny dzień,
majaczył nad bagnami.

Liczba czytań: 618 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Chciałbym zrozumieć...
2021-01-19
2. Poetka
2021-01-18
3. skrawki
2021-01-16
4. Niebieski Pierścień
2021-01-15
5. jakie szczęście
2021-01-09
6. Marzeń żal
2021-01-08
7. „Covidovy spacer po Zakopanem”
2021-01-04
8. Głodni
2021-01-02
9. Spacer
2020-12-23
10. Horror
2020-12-22
11. list zwrotny
2020-12-21
12. Modlitwa do Matki
2020-12-20
13. Przemyślenia
2020-12-19
14. POLAK Z SINGAPURU
2020-12-16
15. A gdyby
2020-12-14
16. Podmuch zimy
2020-12-14
17. Mikołaj T
2020-12-06
18. Pieśń Włóczykija
2020-12-04
19. Historia Wielkich Pożegnań...
2020-12-02
20. Hobbition - dziś
2020-12-02
21. niedoczekanie
2020-11-28
22. Wolność
2020-11-26
23. zatapianie
2020-11-23
24. Przyszłość.
2020-11-23
25. Do jutra daleko jeszcze
2020-11-19
26. Z wielkopolski
2020-11-04
27. ktoś ty
2020-11-03
28. Czasem
2020-11-02
29. Zły klimat
2020-10-28
30. Do ,, sam wiesz’’ kogo.
2020-10-28
31. Smutek
2020-10-26
32. Faceci w kieckach 🥴
2020-10-26
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2021 PoemProject