PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
pill
...
...więcej...
Gości online:
38
Liczba wierszy w serwisie:
23696
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Dziewczę

Pamiętam przyśnił mi się wiersz,
przepiękny aż do końca,
chciałem go ująć, chciałem wziąć
umknął w promyku słońca.

I nawet nie wiem o czym był,
zgadywać tylko mogę,
o lasach skrytych pośród wzgórz?
O krystalicznej wodzie?

Lecz obraz urokliwy ten,
bezdźwięcznie mnie przyzywał,
pobiegłem ciągnąc z sobą sen,
leniwy i przedziwny.

A wtedy zamiast pięciu wzgórz
bagna zamajaczyły
i wianek z ruty, bukiet róż,
i zaraz się ukryły.

Dobiegł, dziewczęcy słodki śmiech,
postaci nie widziałem,
poza nim frasobliwy szept,
mokradło kołysało.

Uciekłem mając w dłoniach świt,
dziewczynę napotkałem,
w jej włosach wianek z ruty lśnił,
i bukiet tamten miała.

– Czemu uciekasz? – Czemu gnasz?
przede mną grzęzawicą,
i naraz popłynęła łza,
po bladym jej policzku.

– Nie wracam w bagno gdy jest świt,
a noc mnie nie wygania,
dróg mych, ścieżynek nie zna nikt,
wieczorów długich parnych.

– Tam po bezdrożach hulał wiatr,
skończyłam splatać wianek,
przedziwny ptak na wierzbie siadł,
na wierzbie rozczochranej.

– A gdy zaśpiewał gęsta mgła
dokoła wszystko skryła,
i najpierw biegłam, później szłam
i nago zatańczyłam.

– Gdy suknię swą przywdziałam znów,
to z róż dostrzegłam bukiet,
uniosłam go w zachwycie słów,
a znikąd nadszedł smutek.

– Zrobiłam jeszcze jeden krok,
ziemia się grząską stała
i darmo wytężałam wzrok
i darmo wierzba łkała.

– Tonąc powoli jeszcze raz
na słońce spojrzeć chciałam,
i chociaż we łzach miałam twarz
wyraźnie je ujrzałam.

– I jak modlitwę cichy szept
posłałam aż do nieba,
i mgła zniknęła, upadł deszcz
i zaszumiały drzewa.

– Gdy położyłam bukiet róż
to bagnu, trochę sobie,
ujrzałam tęczę spoza wzgórz
w piersi zamarły słowa.

– I jeszcze tylko jedna myśl-
-daleko rzucić wianek,
ty go znalazłeś właśnie dziś
lecz podnieść nie zechciałeś.

Wtedy zniknęła, został sen,
ten dziwny, niesłychany,
zmienił się w romantyczny dzień,
majaczył nad bagnami.

Liczba czytań: 497 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. sploty
2019-09-22
2. Między wierszami...
2019-09-21
3. Carpe diem
2019-09-21
4. Marzenia
2019-09-21
5.  Miłość moja to -Ty...
2019-09-21
6. w kalejdoskopie
2019-09-18
7.  Ty wiesz jak cię kocham...
2019-09-18
8. 8:41 – 9 lat później
2019-09-14
9. Do Wszystkiego
2019-09-14
10. Rachunek sumienia
2019-09-14
11. Dla tej którą tak kocham...
2019-09-13
12. co ja tu jeszcze robię
2019-09-12
13. Orientu Oleńka...
2019-09-08
14. a może byśmy
2019-09-04
15. ***
2019-09-04
16. co też takiego
2019-09-02
17. i cóż ty na to
2019-09-01
18. Ty moja miłość nad miłości...
2019-09-01
19. do Onych
2019-08-28
20. Pogoń
2019-08-26
21. Końcówka lata
2019-08-26
22. Tablica Mendelejewa..
2019-08-25
23. Opowiadanie....o Bezdusznym świecie XXI w. część 1.
2019-08-25
24. Przeciążona wolna wola
2019-08-25
25. ŚWIERGOT DUSZY
2019-08-22
26. Chleba naszego powszedniego
2019-08-22
27. Ach uroda!
2019-08-22
28. Tak ty na mnie działasz moja ukochana....
2019-08-19
29. kołem się toczy
2019-08-18
30. Gdy zechcesz
2019-08-17
31. Przyjaciel
2019-08-16
32. 2.52
2019-08-15
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2019 PoemProject