PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
big-g
Gram w zespole pisze teksty do piosenek i takie tam perdoly......
...więcej...
Gości online:
25
Liczba wierszy w serwisie:
23489
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Dziewczę

Pamiętam przyśnił mi się wiersz,
przepiękny aż do końca,
chciałem go ująć, chciałem wziąć
umknął w promyku słońca.

I nawet nie wiem o czym był,
zgadywać tylko mogę,
o lasach skrytych pośród wzgórz?
O krystalicznej wodzie?

Lecz obraz urokliwy ten,
bezdźwięcznie mnie przyzywał,
pobiegłem ciągnąc z sobą sen,
leniwy i przedziwny.

A wtedy zamiast pięciu wzgórz
bagna zamajaczyły
i wianek z ruty, bukiet róż,
i zaraz się ukryły.

Dobiegł, dziewczęcy słodki śmiech,
postaci nie widziałem,
poza nim frasobliwy szept,
mokradło kołysało.

Uciekłem mając w dłoniach świt,
dziewczynę napotkałem,
w jej włosach wianek z ruty lśnił,
i bukiet tamten miała.

– Czemu uciekasz? – Czemu gnasz?
przede mną grzęzawicą,
i naraz popłynęła łza,
po bladym jej policzku.

– Nie wracam w bagno gdy jest świt,
a noc mnie nie wygania,
dróg mych, ścieżynek nie zna nikt,
wieczorów długich parnych.

– Tam po bezdrożach hulał wiatr,
skończyłam splatać wianek,
przedziwny ptak na wierzbie siadł,
na wierzbie rozczochranej.

– A gdy zaśpiewał gęsta mgła
dokoła wszystko skryła,
i najpierw biegłam, później szłam
i nago zatańczyłam.

– Gdy suknię swą przywdziałam znów,
to z róż dostrzegłam bukiet,
uniosłam go w zachwycie słów,
a znikąd nadszedł smutek.

– Zrobiłam jeszcze jeden krok,
ziemia się grząską stała
i darmo wytężałam wzrok
i darmo wierzba łkała.

– Tonąc powoli jeszcze raz
na słońce spojrzeć chciałam,
i chociaż we łzach miałam twarz
wyraźnie je ujrzałam.

– I jak modlitwę cichy szept
posłałam aż do nieba,
i mgła zniknęła, upadł deszcz
i zaszumiały drzewa.

– Gdy położyłam bukiet róż
to bagnu, trochę sobie,
ujrzałam tęczę spoza wzgórz
w piersi zamarły słowa.

– I jeszcze tylko jedna myśl-
-daleko rzucić wianek,
ty go znalazłeś właśnie dziś
lecz podnieść nie zechciałeś.

Wtedy zniknęła, został sen,
ten dziwny, niesłychany,
zmienił się w romantyczny dzień,
majaczył nad bagnami.

Liczba czytań: 478 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Nie płaczcie po mnie
2019-03-18
2. Jesteś grzechu warta...
2019-03-17
3. ***wanna wody zimnej***
2019-03-15
4. Jak długo mam czekać...
2019-03-15
5. odmiana
2019-03-14
6. rozmowa z Bogiem
2019-03-13
7. odrębne logo
2019-03-13
8. matrix
2019-03-13
9. Wilczy apetyt...
2019-03-11
10. Ty moja miłosna tęsknota...
2019-03-10
11. taki dzień
2019-03-08
12. zagubienie
2019-03-08
13. Ty moja miłość...
2019-03-08
14. Sen niedokończony
2019-03-07
15. Obok
2019-03-07
16. darmo było
2019-03-07
17. Czego mi trzeba
2019-03-07
18. Ja twój książę z sennego marzenia...
2019-03-07
19. Takie nasze to życie...
2019-03-06
20. Nie Od Dziś
2019-03-05
21. już nie
2019-03-05
22. Erotyk
2019-03-04
23. Quo vadis?
2019-03-03
24. Jak przeżyć życie
2019-03-03
25. pierwsze spotkanie
2019-03-01
26. Co by było gdyby?
2019-03-01
27. Co nam przyniesie miesiąc Marzec...
2019-03-01
28. Przyjaźń
2019-02-26
29. Deszcz
2019-02-26
30. Niepoprawna poprawa.
2019-02-24
31. taniec
2019-02-23
32. moja ukochana
2019-02-23
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2019 PoemProject