PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
Caligo
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
...
...więcej...
Gości online:
19
Liczba wierszy w serwisie:
24174
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
problemy z autoamatorką






I nieważne, czy czyta się to po tygodniu, czy miesiącu, wciąż brak dystansu, w ułamkach
sekund zostaje się przyssanym przez to, że moje. Może gdyby przecież był należyty dystans,
nie byłoby derealizacji na pierwszym miejscu. A i to tylko okruch prawdy, który błyska
fałszem, jeśli puści się światlo pod innym kątem.
Uoficjalnienie tekstu drukowanego, dzięki atrofii charakteru pisma, pomogło, ale na krótko.
Ostatecznym jak na ten czas rozwiązaniem, które tak wiele razy
wykorzystuje się w sposób naturalny, a prawie zawsze półświadomy, pozostają robocze introjekcje:
wcielanie
mózgów i reakcji innych nad serwetką zeszytu, beep, testy odbioru.
Innego rozwiązania (uwolnienia) nie widzę. Chociaż nie, widzę.
Może, że widzę. I jeśli nie byłoby to jeszcze samobójstwem przywileju
do choroby - groźbą utraty twórczej alienacji - to już narażeniem pełnej prywatnych
szkieletów i guguł szuflady na ekshibicjonizm, popłochem pokrowców. Upublicznienie.
Kiedy nawet puszczanie w obieg znajomych choć jednego tekstu albo szkicu
jest za każdym pojedynczym tak uciążliwie budujące, męcząco przywracające
rzeczywistości, która ma wielkie oczy po tej zakurzonej tytoniem
stronie dysocjacji, skąd
wciąż przepraszam, telefonuję, ślę listy i rysunki do tamtej deportowanej części
umysłu, która zabrała emocję, naturalną treść, tworzoną teraz syntetycznie dzięki
operacjom na strunach głosowych, badaniom nad substancjami
mowy i chemicznymi reakcjami liter, słów w probówkach rozpuszczalnych zdań.
Bać się. A skoro właśnie, skoro teraz znajdzie się już zagrożenie
w każdej wyobrażonej formie upublicznienia
tej części mnie - nawet blogi, próby upubliczniania, które nim samym nie są, mniej
śmierdzą, ale długo rozkładają się w konwencjach - i skoro to
upublicznianie nie nazwisk, ale grup krwi, nie ocen maturalnych, ale stanów
uzębienia, i nie uczesanych cyfrowych twarzyczek, tylko, beep, duszy seryjnych w szpaltach
artystycznych idei,
to tym bardziej nie pomaga temu świadomość, że tak czy inaczej
to wszystko jest farsą, robieniem na siłę, że to zawsze tylko trzymane w ryzach
autooszukiwanie się, małe przekupstwa suflera, ani że wyciąganie, wyprężanie tych
łykowatych czułków weny przy zgaszonych światłach, to nic innego jak zwyczajny
narcyzm, jeśli nie arogancki, to nieświadomy.
Pomogłaby może ignorancja takiego ślimaka, który czasu nie liczy i w dupie ma
wyciąganie wniosków z porównania tej krótkiej chwili, kiedy chowie się w skorupie,
do czasu, którego potrzebuje, aby wydostać się z powrotem. Zwłaszcza, jeśli po takim
strzale w księżyc
okazałoby się, że w kilogramach śluzu obrzydliwej retoryki, wciąż tak
łaknącej dystansu do, nie zawieruszyło się ani jedno ziarenko piasku.
Nie, piwnica musi być otwarta, trzeba dać wiarę temu lękowi, tej odruchowej teorii, aby móc gwałcić ją w praktyce,
drugą ręką jednocześnie podciągając majtki. I dzięki jakiejś symbiozie ufno-nieufności
do samego siebie, umieć zauważyć, jak i w tym wypadku, że to przez nią jest się właśnie
gwałconym, że to tylko latarnia nie działa, że dziwka pracuje, tyle że
incognito.
A co do dystansu do własnych tworów, to taplam się w brodziku,
rozlane mleko, nie da się. Jak na razie.











Liczba czytań: 585 || Liczba głosów: 1
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Rozbitek
2018-02-17
2. ,, Sen "
2018-02-15
3. Miłość jest Boska i niepojęta...
2018-02-15
4. Cóż począć?
2018-02-14
5. niezwyczajnie naga
2018-02-13
6. o samotności
2018-02-13
7. Nie pamiętamy
2018-02-11
8. mysli i rzeczy w prawdzie ujete
2018-02-11
9. Noc zimowa
2018-02-10
10. Zdecyduj się wreszcie...
2018-02-10
11. ***
2018-02-09
12. zycie bez konca
2018-02-08
13. gaza
2018-02-08
14. Kochając ciebie zatraciłem siebie...
2018-02-08
15. Noc
2018-02-07
16. skąd mam wiedzieć
2018-02-07
17. skorupa
2018-02-06
18. (...) tylko marzeniem
2018-02-04
19. slowa
2018-02-04
20. slowa bozliwe
2018-02-04
21. ***
2018-02-02
22. Przepaść
2018-02-02
23. Puste niebo
2018-02-02
24. Odnajdę
2018-02-02
25. rod
2018-02-02
26. dzieki o panie
2018-02-01
27. uwierz w przyszłość
2018-02-01
28. ojczyzna ma kochana
2018-02-01
29. zlaczeni w milosci
2018-02-01
30. stanislaw nowakowski
2018-01-31
31. pójść za Księżycem
2018-01-31
32. O, Smutku!
2018-01-30
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject