PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
Arielka
poprostu Arielka :D takie małe beztalencie :D...
...więcej...
Gości online:
94
Liczba wierszy w serwisie:
25030
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Reggae trójwiersz

Początek podróży

-Godzina czternasta koniec roboty
-już od rana nie mogę pozbyć się ochoty
na coś dobrego
-coś co jest koloru zielonego
-więc sięgam do kieszeni wyciągam fona
-wybieram numer i dzwonie do zioma
-cholera nie słyszę nic prócz sygnału
-że będzie lipa zaczynam myśleć pomału
-mimo to dalej próbuje bo wierze
-że w końcu się ogarnie i ode mnie odbierze
-nadzieja zanika ostatnia próba uznałem
-po chwili słyszę siema co tam sory ale spałem
-po jego głosie już wnioskuje
-że konkretnie pozytywny dzień się szykuje
-dlatego nie zwlekam zadaje pytanie
-czy jedną dobrą kulkę nagrać jest mi w stanie
-od odpowiedzi godzina mija
-w końcu siedzę u kumpla on mi Lolka zwija
-w chwili kiedy go odpalam i w płuca wchłaniam dymu smugi
-kończy się rozdział pierwszy zaczyna drugi

Pozytywna kraina

-Po chwili moje oczy robią się małe
-otwiera się furtka uczucie wspaniałe
-wszystko w okuł pozytywne
-mimo że trochę dziwne
-kolor zieleni żółci czerwieni
-w mych zmrużonych oczach się mieni
-w mej świadomości
-poczucie bezgranicznej wolności
-rzeczy poważne i rozważne
-są dla mnie nie ważne
-coś wybucha coś się pali
-mnie to po prostu wali
-tok myślenia
-bardzo mocno się zmienia
-zero jakich kol-wiek słabości
-pełna jasność własnych wartości
-niestety tu czas szybko leci
-kończy się rozdział drugi zaczyna trzeci

Powrót do rzeczywistości

-Nadszedł moment powrotu z krainy radości
-pełnego spokoju i niczym nie ograniczonej wolności
-do świata który ma tylko cztery strony
-do miejsca gdzie zmartwień czeka na mnie miliony
-gdzie każda godzina jest szkołą przetrwania
-a każdy nowy dzień stawia coraz trudniejsze zadania
-dominującym tu kolorem jest odcień szarości
-malowany przez ludzi pełnych zawiści i podłości
-trzeba się starać aby decyzje mądre podejmować
-nie popełniając błędu który morze bardzo dużo kosztować
-najgorsze że to wszystko jest tutaj codziennością
-kraina do której wróciłem nazywa się po prostu rzeczywistością

O.R.K

Liczba czytań: 548 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. W cieniu
2018-09-20
2. wieczory
2018-09-20
3. jutro
2018-09-20
4. Kwitnienie
2018-09-20
5. szlak
2018-09-20
6. Kotwica
2018-09-20
7. Szmer czasu
2018-09-20
8. Pustka w umyśle
2018-09-20
9. Zlepki słów
2018-09-20
10. dźwięk ciszy
2018-09-19
11. przestrzeń
2018-09-19
12. mgnienie
2018-09-19
13. DOM
2018-09-19
14. melodia
2018-09-19
15. Sen Legionisty
2018-09-19
16. nie myśleć co potem
2018-09-19
17. ACH !
2018-09-18
18. i tacy żyją
2018-09-18
19. O!
2018-09-18
20. pora roku
2018-09-18
21. jak owady
2018-09-18
22. Z miłością
2018-09-18
23. W nurcie opowieści
2018-09-17
24. Świat twoich ramion
2018-09-17
25. już nik nie czeka
2018-09-17
26. miesiąc
2018-09-17
27. osm
2018-09-17
28. kontur
2018-09-17
29. kropki po przecinku
2018-09-17
30. Geopolitycznie
2018-09-17
31. Granice
2018-09-17
32. w bezruchu klamki
2018-09-16
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject