PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
Gregory
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
w życiu kieruje się tą zasadą : "Kto nie idzie ku życiu podąża ku śmie...
...więcej...
Gości online:
87
Liczba wierszy w serwisie:
23454
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Reggae trójwiersz

Początek podróży

-Godzina czternasta koniec roboty
-już od rana nie mogę pozbyć się ochoty
na coś dobrego
-coś co jest koloru zielonego
-więc sięgam do kieszeni wyciągam fona
-wybieram numer i dzwonie do zioma
-cholera nie słyszę nic prócz sygnału
-że będzie lipa zaczynam myśleć pomału
-mimo to dalej próbuje bo wierze
-że w końcu się ogarnie i ode mnie odbierze
-nadzieja zanika ostatnia próba uznałem
-po chwili słyszę siema co tam sory ale spałem
-po jego głosie już wnioskuje
-że konkretnie pozytywny dzień się szykuje
-dlatego nie zwlekam zadaje pytanie
-czy jedną dobrą kulkę nagrać jest mi w stanie
-od odpowiedzi godzina mija
-w końcu siedzę u kumpla on mi Lolka zwija
-w chwili kiedy go odpalam i w płuca wchłaniam dymu smugi
-kończy się rozdział pierwszy zaczyna drugi

Pozytywna kraina

-Po chwili moje oczy robią się małe
-otwiera się furtka uczucie wspaniałe
-wszystko w okuł pozytywne
-mimo że trochę dziwne
-kolor zieleni żółci czerwieni
-w mych zmrużonych oczach się mieni
-w mej świadomości
-poczucie bezgranicznej wolności
-rzeczy poważne i rozważne
-są dla mnie nie ważne
-coś wybucha coś się pali
-mnie to po prostu wali
-tok myślenia
-bardzo mocno się zmienia
-zero jakich kol-wiek słabości
-pełna jasność własnych wartości
-niestety tu czas szybko leci
-kończy się rozdział drugi zaczyna trzeci

Powrót do rzeczywistości

-Nadszedł moment powrotu z krainy radości
-pełnego spokoju i niczym nie ograniczonej wolności
-do świata który ma tylko cztery strony
-do miejsca gdzie zmartwień czeka na mnie miliony
-gdzie każda godzina jest szkołą przetrwania
-a każdy nowy dzień stawia coraz trudniejsze zadania
-dominującym tu kolorem jest odcień szarości
-malowany przez ludzi pełnych zawiści i podłości
-trzeba się starać aby decyzje mądre podejmować
-nie popełniając błędu który morze bardzo dużo kosztować
-najgorsze że to wszystko jest tutaj codziennością
-kraina do której wróciłem nazywa się po prostu rzeczywistością

O.R.K

Liczba czytań: 559 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. ***
2019-02-15
2. To wszystko
2019-02-15
3. Polej jeszcze...
2019-02-14
4. sonet rocznicowy
2019-02-14
5. Dwie jabłka połówki
2019-02-14
6. Nie uwierzysz
2019-02-14
7. Nie zapomnę
2019-02-14
8. Kocham Cię
2019-02-14
9. Intymnie
2019-02-14
10. brakujący kawałek
2019-02-13
11. Muzyka pełna rozmów...
2019-02-12
12. Podobni
2019-02-11
13. Harmonia dłoni
2019-02-11
14. granice
2019-02-11
15. pytania
2019-02-10
16. Taka sobie ptasia bajka
2019-02-09
17. Kiedy zakwitną przebiśniegi
2019-02-09
18. bez
2019-02-08
19. Albo lepiej
2019-02-08
20. Magiczne opowieści
2019-02-08
21. Cisza
2019-02-08
22. Zachwiany
2019-02-08
23. Życie po życiu
2019-02-08
24. Światem włada miłość...
2019-02-08
25. Impresja
2019-02-07
26. ***
2019-02-06
27. Poddany tylko jej...
2019-02-05
28. Pierwszy i ostatni...
2019-02-05
29. Jak Ty na mnie działasz...
2019-02-05
30. Posłuchaj
2019-02-04
31. Utulona
2019-02-04
32. Czuję Cię
2019-02-04
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2019 PoemProject