PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
czajul
coraz mniej czytam, ostatni "wiersz" (jeśli tak to można nazwać) napis...
...więcej...
Gości online:
13
Liczba wierszy w serwisie:
24625
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Reggae trójwiersz

Początek podróży

-Godzina czternasta koniec roboty
-już od rana nie mogę pozbyć się ochoty
na coś dobrego
-coś co jest koloru zielonego
-więc sięgam do kieszeni wyciągam fona
-wybieram numer i dzwonie do zioma
-cholera nie słyszę nic prócz sygnału
-że będzie lipa zaczynam myśleć pomału
-mimo to dalej próbuje bo wierze
-że w końcu się ogarnie i ode mnie odbierze
-nadzieja zanika ostatnia próba uznałem
-po chwili słyszę siema co tam sory ale spałem
-po jego głosie już wnioskuje
-że konkretnie pozytywny dzień się szykuje
-dlatego nie zwlekam zadaje pytanie
-czy jedną dobrą kulkę nagrać jest mi w stanie
-od odpowiedzi godzina mija
-w końcu siedzę u kumpla on mi Lolka zwija
-w chwili kiedy go odpalam i w płuca wchłaniam dymu smugi
-kończy się rozdział pierwszy zaczyna drugi

Pozytywna kraina

-Po chwili moje oczy robią się małe
-otwiera się furtka uczucie wspaniałe
-wszystko w okuł pozytywne
-mimo że trochę dziwne
-kolor zieleni żółci czerwieni
-w mych zmrużonych oczach się mieni
-w mej świadomości
-poczucie bezgranicznej wolności
-rzeczy poważne i rozważne
-są dla mnie nie ważne
-coś wybucha coś się pali
-mnie to po prostu wali
-tok myślenia
-bardzo mocno się zmienia
-zero jakich kol-wiek słabości
-pełna jasność własnych wartości
-niestety tu czas szybko leci
-kończy się rozdział drugi zaczyna trzeci

Powrót do rzeczywistości

-Nadszedł moment powrotu z krainy radości
-pełnego spokoju i niczym nie ograniczonej wolności
-do świata który ma tylko cztery strony
-do miejsca gdzie zmartwień czeka na mnie miliony
-gdzie każda godzina jest szkołą przetrwania
-a każdy nowy dzień stawia coraz trudniejsze zadania
-dominującym tu kolorem jest odcień szarości
-malowany przez ludzi pełnych zawiści i podłości
-trzeba się starać aby decyzje mądre podejmować
-nie popełniając błędu który morze bardzo dużo kosztować
-najgorsze że to wszystko jest tutaj codziennością
-kraina do której wróciłem nazywa się po prostu rzeczywistością

O.R.K

Liczba czytań: 540 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Schiza tęsknoty
2018-07-19
2. Puste myśli
2018-07-19
3. ***
2018-07-19
4. Obietnica
2018-07-19
5. Uważnym spojrzeniem
2018-07-18
6. W świecie poezji i prozy
2018-07-18
7. Pathfinder
2018-07-18
8. To za mało...
2018-07-18
9. Sen
2018-07-18
10. Słowa których brak...
2018-07-16
11. Cała prawda o...
2018-07-16
12. Na przekór
2018-07-16
13. Paradoks
2018-07-16
14. Za rogiem...
2018-07-16
15. Jesteś tylko moja...
2018-07-16
16. Zwiastun burzy (Żyleta)
2018-07-15
17. Korona pragnień
2018-07-15
18. Ocean ognia (Żyleta)
2018-07-15
19. Ton ciszy...
2018-07-15
20. Ukryte fantazje (Żyleta)
2018-07-14
21. Przyjdzie taki dzień...
2018-07-14
22. Zaczarowany...
2018-07-14
23. Ukryte pragnienia
2018-07-14
24. Uśmiechem
2018-07-13
25. Gry...
2018-07-13
26. Na kawy kubku
2018-07-13
27. Jak jesienne ptaki...
2018-07-13
28. Duchowa migrena
2018-07-13
29. Nieco inaczej
2018-07-12
30. Za zasłoną słów...
2018-07-12
31. Gdy nie patrzy nikt
2018-07-12
32. Karty Losu (Żyleta)
2018-07-12
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject