PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
m.k
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
mam 25 lat i życie połamane jak patyk...
...więcej...
Gości online:
9
Liczba wierszy w serwisie:
24779
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Żądza - dosłowne oblicze

NIE MAM ZAMIARU DOBIERAĆ SŁÓW CZY EDYTOWAĆ... ZNAJDŹ COŚ DLA SIEBIE ALBO ZAPOMNIJ...NIE OCZEKUJĘ OCENY

dwoje ludzi... na tyle młodych by brać życie garściami ... na tyle dojrzałych by wiedzieć czego chcą...
spotkali się parę godzin temu na ulicy… spojrzeli na siebie … i w oczach obojga pojawiła się żądza…nie do opanowania….fizycznie zawisła miedzy nimi nie dając się oddalić …zmuszając do zbliżenia się do siebie…. podszedł do niej… patrząc w twarz włożył jej rękę pod spódnicę… jedwabne pończochy kończyły się oszałamiająco nagle i pod palcami poczuł jędrne uda ….gorące i lekko spocone…
było to jedynie muśniecie bo ona nagle jakby przypomniała sobie o czymś… odwróciła się i pobiegła do zbliżającego się tramwaju… podążył za nią .. zdecydowany kontynuować to co zaczął… mięśnie członka bolały… lata … tyle minęło od czasu gdy ostatni raz miał taką kobietę… tam gdzie był – nie było to możliwe… kosmos;) zachęcał … ale wymagał tez poświeceń…. siadł obok niej na krzesełku…
nie spoglądali na siebie… oboje przyglądają się parze ludzi po trzydziestce którzy stoją i z zaciekawieniem patrzą wszędzie tylko nie na siebie….są parą ..to widać choć nie wiadomo dlaczego… kładzie rękę na jej kolanie… ściska i głaska na przemian…
widzi że mężczyzna siedzący naprzeciwko zauważył ten gest… rękę na kolanie bardzo atrakcyjnej kobiety… sunie ręką pod spódniczkę by znów poczuć ciepło ciała nad pończochami… z ust kobiety wydarł się cichy jęk… teraz już oboje spoglądają z zaciekawieniem na to co robimy.. . kobieta bezwiednie zaczyna masować się po piersiach… facet głaszcze krocze…. ręka wędruje w poszukiwaniu majtek … nie znajduje ich… brak bielizny zawsze mnie podniecał…. Palec penetruje wnętrze kobiety… jest wilgotna i ciepła… wiem już że musimy to zrobić .. pytanie tylko jak???
Prowadzę ja na tył tramwaju… oparta rekami o poręcz wypina pupę… krągła… jędrna… spragniona i drżąca… wpycham go jej jednym mocnym ruchem… gwałtownie … tak bardzo gwałtownie jak pragnienie zerżnięcia kobiety które pielęgnowałem od roku… wiem że nie wytrzymam więcej niż parę ruchów…
ale ona także podniecona niecodziennością zdarzenia….. przeżywa orgazm który spazmatycznym krzykiem obwieszcza wszystkim jadącym…. wysiadam..
kobieta patrzy w moim kierunku… unikam jej wzroku… wysiada … wie …że musi …pragnie …powtórzyć to jeszcze wiele razy..para także wysiada.. ona … jeszcze nie poprawiła bluzki… naga pierś wystaje spod kurtki… żądza jaką widzę w jej oczach… wzrok skierowany na krocze…błagalne spojrzenie o zaspokojenie.. o ugaszenie płomienia… widzę że kobieta w pończochach ulega namowom mężczyzny…. Pozwala trzymać mu się za pierś… ledwo mieszczącą się w dłoni….
nie mam już skrupułów…łapie ją za włosy… ściągam w dół … członek już miękko leży w jej dłoni.. masuje go… wkłada sobie do ust… dla mnie to za mało .. wpycham go jej głęboko… rozkosznie głęboko…
Teraz już nie zwracam uwagi na drugą kobietę która podszedłszy głaska mnie po torsie…. ta która ma go w ustach jęczy z rozkoszy… to ten drugi wchodzi w nią od tyłu… każdy pchnięcie czuję jako zaciśnięcie ust na penisie… ta druga wzięła mi rękę… masuje sobie krocze patrząc błagalnie bym wybrał jej wilgotne wnętrze a nie usta kobiety.. nie znają się a jednocześnie znają bardzo dobrze …będą w tej samej godzinie z tym samym mężczyzną.. uległem ..wzrok mówiący zerżnij mnie teraz… na jego oczach wygrał z rodzącą się przyjemnością…. pieściła go ustami zlizując resztkę zagubionej spermy i ślinę kobiety którą nadal rżnął jej partner.. miała go w ustach już długo dlatego, że chciała by po spuszczeniu we wnętrze nieznajomej widział ją jako dziwkę z twarzą w spermie i w spazmach rozkoszy… skończył.. padła na kolana.. rękami trzymała krocze dwa razy przerżnięte przez dwóch których nie znała… ta moja wypięła pupę smarując odbyt spermą zawieszoną na palcach… krzyk który wydobyła gdy w nią wszedłem trzymając za włosy przejął faceta drżeniem i zazdrością… teraz musiało być długo… bolało ją.. wiedziałem i oboje tego chcieliśmy..ból zmieszany z rozkoszą smakuję….. inaczej… mocniej… gwałtowniej.. gdy skończyłem pocałował ją… rzuciła mi numer telefonu… znowu kiedyś chciała być dziwką… a ona? skończyła poprawiać podarte pończochy i chwiejąc się poszła czekać na kolejny tramwaj… będzie nim zawsze jeździła z nadzieją…


Liczba czytań: 1763 || Liczba głosów: 8
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. recepta
2018-08-20
2. Łza
2018-08-19
3. kwiaty
2018-08-19
4. Zdjęcie
2018-08-19
5. Serce z kamieni
2018-08-19
6. Ironia losu
2018-08-19
7. Tkaczka
2018-08-19
8. O krok od źródła
2018-08-19
9. przygoda
2018-08-19
10. Bajka o Żuczku cz 1
2018-08-19
11. ba
2018-08-19
12. tekst
2018-08-18
13. wiersz
2018-08-18
14. Ogniem, wichrem i łzą...
2018-08-18
15. Miłość
2018-08-18
16. w Tobie
2018-08-17
17. Zjednoczeni
2018-08-17
18. Obraz
2018-08-17
19. odpoczynek
2018-08-17
20. wysłannicy
2018-08-17
21. mokro
2018-08-17
22. sny
2018-08-17
23. jednak
2018-08-16
24. mogłem
2018-08-16
25. Warto...
2018-08-16
26. Łąka
2018-08-16
27. Sen...
2018-08-16
28. GŁOS
2018-08-16
29. NOC
2018-08-16
30. Tortury
2018-08-16
31. Pragnienia
2018-08-16
32. Crox
2018-08-15
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject