PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
merlinka
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
Złapię promień słońca i schowam do pudełka od zapałek.Będę cię trzymać...
...więcej...
Gości online:
22
Liczba wierszy w serwisie:
24737
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Mała przechadzka

I

Błądząc pomiędzy betonowymi ścianami,
Omijam starannie kałuże zaschniętej krwi.
Koniuszkiem palców nabieram garść
Szarej masy
I obmywam nią spierzchnięte usta...
Jest słodka...
Idę dalej w labirynt tandety...
Tuż za rogiem wybiega dziewczynka,
Mijając mnie, spluwa w połowie przeżutą różę...
Akurat w krwi kałuże trafiła...
Mimo że w kwaśnej krwi skąpana,
Podnoszę ją i wkładam o swych ust...
I księżyc łzę za nią uronił,
I nóż tępy w gardle mi stanął...


II

Człowieka spotkałem...
Dziwne to spotkanie było,
Gęsta piana na jego ustach widniała
I paznokciami drapał cegłę, że już czerwienią ją zbezcześcił...
Podszedłem do niego...
„Co robisz bracie?”
„Odpowiedzi szukam! Znasz ją? ZNASZ JĄ?!”
„Owszem znam taką jedną, lecz głęboko we mnie jest ukryta”
Po chwili ujrzałem ze na bruku leżę,
A mój brat w mych wnętrznościach się tapla,
I drapie...
Drapie jak w cegłę...
Zobaczył me serce bijące,
Więc je do ścieków wyrzucił....
Przynajmniej będzie mu tam ciepło, bo ścierwa przybywa i przybywa...


III

Przecinam ulice Szarych Myśli z Ciepłymi Smutkami...
Tuż za rogiem miłość jest sprzedawana...
Wiatr jest porywisty, gorący...
Dookoła gorące pręty i zimne cegły.
Patrzę i słucham rozmowy,
Lecz nic usłyszeć nie mogłem...
Zagłuszył ich dialog błoto wyciekające im z ust...
Lepkie szambo wycieka z ich gęby,
Tak znajome jak moje własne...
Idąc w mgłę wkroczyłem,
Coraz gęstszą i gęstszą...
Ciasnota mgły odbiera mi powietrze,
Tak lekko, tak doskonale...
Nagle psa zobaczyłem pod nogami...
Ładny piesek tylko co się stało z jego tylnią nogą?
Mimo ze człowiek mu jej pozbawił ocierał się o mnie...
Śliczna psina...
Uśmiechnąłem się do niego...
Zwierzę do człowieka podobniejsze...
I tak się patrzyłem na niego,
Gdy zza głowy usłyszałem odgłos ładowanego naboju...
.......................................................................

Liczba czytań: 1798 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. czas
2018-08-14
2. sprzyja
2018-08-14
3. Poemat
2018-08-13
4. dziś
2018-08-13
5. Kupastories
2018-08-13
6. Nie przestawaj
2018-08-13
7. człowiek
2018-08-13
8. Nieutulony
2018-08-13
9. Powiew świeżości
2018-08-13
10. rowerem
2018-08-13
11. suplement
2018-08-13
12. ogólna
2018-08-13
13. rachunek
2018-08-12
14. jeśli
2018-08-12
15. by
2018-08-12
16. kraj ...
2018-08-11
17. próba
2018-08-11
18. noc
2018-08-11
19. wiatr
2018-08-11
20. czytanie?
2018-08-11
21. cóż
2018-08-10
22. clouds
2018-08-10
23. Na rozkaz
2018-08-10
24. Noc
2018-08-10
25. Miłość dziewicza
2018-08-10
26. Inna miłość
2018-08-10
27. nić
2018-08-09
28. pochówek
2018-08-09
29. sekcja
2018-08-09
30. cóż z tego
2018-08-09
31. Bądź..
2018-08-09
32. Targane zmysły
2018-08-09
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject