PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
TyCZk@1997
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
Kim jestem?...
Nie wiesz?...

Nie powiem Ci...
...więcej...
Gości online:
20
Liczba wierszy w serwisie:
24114
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Mała przechadzka

I

Błądząc pomiędzy betonowymi ścianami,
Omijam starannie kałuże zaschniętej krwi.
Koniuszkiem palców nabieram garść
Szarej masy
I obmywam nią spierzchnięte usta...
Jest słodka...
Idę dalej w labirynt tandety...
Tuż za rogiem wybiega dziewczynka,
Mijając mnie, spluwa w połowie przeżutą różę...
Akurat w krwi kałuże trafiła...
Mimo że w kwaśnej krwi skąpana,
Podnoszę ją i wkładam o swych ust...
I księżyc łzę za nią uronił,
I nóż tępy w gardle mi stanął...


II

Człowieka spotkałem...
Dziwne to spotkanie było,
Gęsta piana na jego ustach widniała
I paznokciami drapał cegłę, że już czerwienią ją zbezcześcił...
Podszedłem do niego...
„Co robisz bracie?”
„Odpowiedzi szukam! Znasz ją? ZNASZ JĄ?!”
„Owszem znam taką jedną, lecz głęboko we mnie jest ukryta”
Po chwili ujrzałem ze na bruku leżę,
A mój brat w mych wnętrznościach się tapla,
I drapie...
Drapie jak w cegłę...
Zobaczył me serce bijące,
Więc je do ścieków wyrzucił....
Przynajmniej będzie mu tam ciepło, bo ścierwa przybywa i przybywa...


III

Przecinam ulice Szarych Myśli z Ciepłymi Smutkami...
Tuż za rogiem miłość jest sprzedawana...
Wiatr jest porywisty, gorący...
Dookoła gorące pręty i zimne cegły.
Patrzę i słucham rozmowy,
Lecz nic usłyszeć nie mogłem...
Zagłuszył ich dialog błoto wyciekające im z ust...
Lepkie szambo wycieka z ich gęby,
Tak znajome jak moje własne...
Idąc w mgłę wkroczyłem,
Coraz gęstszą i gęstszą...
Ciasnota mgły odbiera mi powietrze,
Tak lekko, tak doskonale...
Nagle psa zobaczyłem pod nogami...
Ładny piesek tylko co się stało z jego tylnią nogą?
Mimo ze człowiek mu jej pozbawił ocierał się o mnie...
Śliczna psina...
Uśmiechnąłem się do niego...
Zwierzę do człowieka podobniejsze...
I tak się patrzyłem na niego,
Gdy zza głowy usłyszałem odgłos ładowanego naboju...
.......................................................................

Liczba czytań: 1772 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. podstawa chrzescijanstwa
2018-01-22
2. ostatnia kołysanka
2018-01-21
3. wartosci zycia
2018-01-20
4. wartosci ukryte
2018-01-20
5. sylwestrowa noc
2018-01-19
6. miedzy ludzmi i krokami
2018-01-19
7. smutny wniosek
2018-01-19
8. pogrzeb
2018-01-19
9. ***
2018-01-19
10. filozofia zycia
2018-01-18
11. osiagniecia czlowieka
2018-01-18
12. szaroburo
2018-01-18
13. przeslanie
2018-01-17
14. dzien babci
2018-01-17
15. ***
2018-01-16
16. stan wojenny
2018-01-16
17. solidarnosc
2018-01-16
18. Panie Administratorze
2018-01-15
19. swieta
2018-01-15
20. narodziny pana
2018-01-15
21. milosc po grob
2018-01-15
22. pamiec
2018-01-14
23. wzloty i upadki
2018-01-14
24. oswiadczenie jadwigi
2018-01-14
25. ***
2018-01-14
26. chrzest litwy
2018-01-14
27. ***
2018-01-13
28. ***
2018-01-13
29. kanion zycia
2018-01-13
30. kruszyna
2018-01-12
31. cialo bez duszy
2018-01-12
32. ku zdrad konca
2018-01-12
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject