PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
Amelia
Choć mam dopiero 12 lat piszę wiersze o różnej tematyce. Staram się po...
...więcej...
Gości online:
49
Liczba wierszy w serwisie:
25260
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Mała przechadzka

I

Błądząc pomiędzy betonowymi ścianami,
Omijam starannie kałuże zaschniętej krwi.
Koniuszkiem palców nabieram garść
Szarej masy
I obmywam nią spierzchnięte usta...
Jest słodka...
Idę dalej w labirynt tandety...
Tuż za rogiem wybiega dziewczynka,
Mijając mnie, spluwa w połowie przeżutą różę...
Akurat w krwi kałuże trafiła...
Mimo że w kwaśnej krwi skąpana,
Podnoszę ją i wkładam o swych ust...
I księżyc łzę za nią uronił,
I nóż tępy w gardle mi stanął...


II

Człowieka spotkałem...
Dziwne to spotkanie było,
Gęsta piana na jego ustach widniała
I paznokciami drapał cegłę, że już czerwienią ją zbezcześcił...
Podszedłem do niego...
„Co robisz bracie?”
„Odpowiedzi szukam! Znasz ją? ZNASZ JĄ?!”
„Owszem znam taką jedną, lecz głęboko we mnie jest ukryta”
Po chwili ujrzałem ze na bruku leżę,
A mój brat w mych wnętrznościach się tapla,
I drapie...
Drapie jak w cegłę...
Zobaczył me serce bijące,
Więc je do ścieków wyrzucił....
Przynajmniej będzie mu tam ciepło, bo ścierwa przybywa i przybywa...


III

Przecinam ulice Szarych Myśli z Ciepłymi Smutkami...
Tuż za rogiem miłość jest sprzedawana...
Wiatr jest porywisty, gorący...
Dookoła gorące pręty i zimne cegły.
Patrzę i słucham rozmowy,
Lecz nic usłyszeć nie mogłem...
Zagłuszył ich dialog błoto wyciekające im z ust...
Lepkie szambo wycieka z ich gęby,
Tak znajome jak moje własne...
Idąc w mgłę wkroczyłem,
Coraz gęstszą i gęstszą...
Ciasnota mgły odbiera mi powietrze,
Tak lekko, tak doskonale...
Nagle psa zobaczyłem pod nogami...
Ładny piesek tylko co się stało z jego tylnią nogą?
Mimo ze człowiek mu jej pozbawił ocierał się o mnie...
Śliczna psina...
Uśmiechnąłem się do niego...
Zwierzę do człowieka podobniejsze...
I tak się patrzyłem na niego,
Gdy zza głowy usłyszałem odgłos ładowanego naboju...
.......................................................................

Liczba czytań: 1806 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. wczoraj
2018-10-20
2. to było dawno
2018-10-20
3. jak nie tak to tak
2018-10-20
4. z ostatniej półki
2018-10-20
5. ***
2018-10-20
6. jedno a drugie
2018-10-20
7. kim naprawdę jesteś
2018-10-19
8. puste słowa
2018-10-18
9. kierunek
2018-10-18
10. Idę
2018-10-18
11.  jesień
2018-10-17
12. Czytając
2018-10-17
13. tak widzę jak patrzę
2018-10-17
14. Lepiej nie
2018-10-17
15. metal
2018-10-17
16. wśród nich
2018-10-17
17. przejdę się
2018-10-17
18. Klamra
2018-10-16
19. Bez Ciebie
2018-10-16
20. Kajdany
2018-10-16
21. Rozdzieleni
2018-10-16
22. Wieczornie
2018-10-16
23. i co ...?
2018-10-16
24. on
2018-10-16
25. Tak
2018-10-16
26. Bo...
2018-10-16
27. po drodze
2018-10-16
28. Sperłznienie (sic!) imigranta nad Tamizą
2018-10-16
29. odmiana
2018-10-15
30. Widzisz
2018-10-15
31. Być sobą
2018-10-15
32. Jeszcze
2018-10-15
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject