PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
cuniek1
:)...
...więcej...
Gości online:
86
Liczba wierszy w serwisie:
23383
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Mała przechadzka

I

Błądząc pomiędzy betonowymi ścianami,
Omijam starannie kałuże zaschniętej krwi.
Koniuszkiem palców nabieram garść
Szarej masy
I obmywam nią spierzchnięte usta...
Jest słodka...
Idę dalej w labirynt tandety...
Tuż za rogiem wybiega dziewczynka,
Mijając mnie, spluwa w połowie przeżutą różę...
Akurat w krwi kałuże trafiła...
Mimo że w kwaśnej krwi skąpana,
Podnoszę ją i wkładam o swych ust...
I księżyc łzę za nią uronił,
I nóż tępy w gardle mi stanął...


II

Człowieka spotkałem...
Dziwne to spotkanie było,
Gęsta piana na jego ustach widniała
I paznokciami drapał cegłę, że już czerwienią ją zbezcześcił...
Podszedłem do niego...
„Co robisz bracie?”
„Odpowiedzi szukam! Znasz ją? ZNASZ JĄ?!”
„Owszem znam taką jedną, lecz głęboko we mnie jest ukryta”
Po chwili ujrzałem ze na bruku leżę,
A mój brat w mych wnętrznościach się tapla,
I drapie...
Drapie jak w cegłę...
Zobaczył me serce bijące,
Więc je do ścieków wyrzucił....
Przynajmniej będzie mu tam ciepło, bo ścierwa przybywa i przybywa...


III

Przecinam ulice Szarych Myśli z Ciepłymi Smutkami...
Tuż za rogiem miłość jest sprzedawana...
Wiatr jest porywisty, gorący...
Dookoła gorące pręty i zimne cegły.
Patrzę i słucham rozmowy,
Lecz nic usłyszeć nie mogłem...
Zagłuszył ich dialog błoto wyciekające im z ust...
Lepkie szambo wycieka z ich gęby,
Tak znajome jak moje własne...
Idąc w mgłę wkroczyłem,
Coraz gęstszą i gęstszą...
Ciasnota mgły odbiera mi powietrze,
Tak lekko, tak doskonale...
Nagle psa zobaczyłem pod nogami...
Ładny piesek tylko co się stało z jego tylnią nogą?
Mimo ze człowiek mu jej pozbawił ocierał się o mnie...
Śliczna psina...
Uśmiechnąłem się do niego...
Zwierzę do człowieka podobniejsze...
I tak się patrzyłem na niego,
Gdy zza głowy usłyszałem odgłos ładowanego naboju...
.......................................................................

Liczba czytań: 1817 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Dla wszystkich starczy miejsca
2019-01-22
2. ***
2019-01-22
3. Pójdę
2019-01-21
4. Północny wiatr (Żyleta)
2019-01-20
5. O sobie samym
2019-01-20
6. Między wierszami
2019-01-20
7. On i Ona
2019-01-20
8. Ona i On
2019-01-20
9. Nijaki
2019-01-17
10. W dni zimne
2019-01-17
11. Życie
2019-01-16
12. Dzień po
2019-01-16
13. Dziwnie
2019-01-16
14. Chłód
2019-01-16
15. no i stało się stało
2019-01-16
16. Jestem
2019-01-15
17. Zawieja
2019-01-15
18. Kilka dni bez Ciebie
2019-01-15
19. Tęsknię za Tobą...
2019-01-15
20. Tęsknię za Tobą...
2019-01-15
21. Czas powrotu
2019-01-15
22. Odległa
2019-01-14
23. Włóczykij
2019-01-14
24. Kładka
2019-01-14
25. Bieszczady
2019-01-14
26. Poezja
2019-01-11
27. O Tobie
2019-01-11
28. Nic nie rozumiesz...
2019-01-11
29. Za każdym razem inaczej
2019-01-10
30. Forma rzeczywistości
2019-01-10
31. Zaklęta
2019-01-08
32. Kimś więcej
2019-01-08
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2019 PoemProject