PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
NowyVega
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
mój szept jest podziemny
jak upór korzeni
cichszy od jazgo...
...więcej...
Gości online:
66
Liczba wierszy w serwisie:
23460
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Moja ukochana P***A...

Gdy wybija czwarta rano,
pora wstać do pracy,ano.

Szybkie mycie i ubranie,
potem skromne malowanie.

Tylko takie aby zdąrzyć,
jeszcze chwilę tu pokrążyć.

I gdy już następna mija,
to już piąta Nam wybija.

Ja już zwarta i gotowa,
na swym miejscu ustawiona.

Już pieczywo do mnie wieżdża,
i już pusty kosz wyjeżdża.

Lecz za chwilę są drożdżówki,
tak już szybko, że żarówki

wysiadają z przesilenia
i z tej ilości jedzenia.

Tu już folia idzie w ruch,
aż śmietana rośnie w puch.

Zaraz strucla się foliuje,
tu już klient coś kupuje.

Błyskawica tutaj lata,
że aż z butów wyjdzie wata.

To wiatraczek i balonik,
już za chwilę też batonik.

Jakaś Pani bierze jajka,
jakiś facet pali fajka.

I pasztecik i parówki,
zaraz strzelę mu z wiatrówki.

Jeszcze prosi ktoś o mleko,
no i jeszcze kurde czego?

Już nie mogę zaraz padnę,
albo z nerw się tu rozpadnę.

A tu jeszcze baltonowski,
i od bólu głowy "proski".

I do picia coś koniecznie,
no bo w upał niebezpiecznie.

I cukierków też na wagę,
zaraz strace równowagę.

I lizaki i tik taki,
już ktoś pyta o buraki.

I ogórki i kapusta,
już mi pierzchną moje usta.

Już ktoś kładzie tu banany,
to bałagan niesłychany.

Tu się kłucą o bułeczki,
tu ktoś zjada mi babeczki,

tam ktoś krzyczy "bilet proszę"
a jak ja tego nie znoszę.

Już nie ścierpie ni minuty,
Wkółko i te same smuty.

Aż tu nagle Pani Ania,
z tłumu ludzi się wyłania.

Mój zbawiciel, Anioł Stróż,
mnie już nie ma, w domu już.

Tylko jedno jest pytanie,
co na sprzedaż tam zostanie?

Ludzie wszystko wykupili,
Pani Ania siedzi, kwili.

W ten Pan Czesio sobie wpada
i ten trud dziś sobie zada

że po towar szybko rusza,
zanim zacznie się znów burza.

Lecz nie taka z błyskawicą,
tylko taka z ludzką chcicą.

Liczba czytań: 816 || Liczba głosów: 1
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Niepoprawna poprawa.
2019-02-24
2. taniec
2019-02-23
3. moja ukochana
2019-02-23
4. tańcz...
2019-02-23
5. Jak ty na mnie działasz moja ukochana...
2019-02-21
6. Oczy
2019-02-18
7. ***
2019-02-15
8. To wszystko
2019-02-15
9. Polej jeszcze...
2019-02-14
10. sonet rocznicowy
2019-02-14
11. Dwie jabłka połówki
2019-02-14
12. Nie uwierzysz
2019-02-14
13. Nie zapomnę
2019-02-14
14. Kocham Cię
2019-02-14
15. Intymnie
2019-02-14
16. brakujący kawałek
2019-02-13
17. Muzyka pełna rozmów...
2019-02-12
18. Podobni
2019-02-11
19. Harmonia dłoni
2019-02-11
20. granice
2019-02-11
21. pytania
2019-02-10
22. Taka sobie ptasia bajka
2019-02-09
23. Kiedy zakwitną przebiśniegi
2019-02-09
24. bez
2019-02-08
25. Albo lepiej
2019-02-08
26. Magiczne opowieści
2019-02-08
27. Cisza
2019-02-08
28. Zachwiany
2019-02-08
29. Życie po życiu
2019-02-08
30. Światem włada miłość...
2019-02-08
31. Impresja
2019-02-07
32. ***
2019-02-06
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2019 PoemProject