PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
nieprzewidywalna
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
Nieprzewidywalną istotą nieprawdopodobną.
Nieznaną, nienaturalną...
...więcej...
Gości online:
27
Liczba wierszy w serwisie:
24176
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Moja ukochana P***A...

Gdy wybija czwarta rano,
pora wstać do pracy,ano.

Szybkie mycie i ubranie,
potem skromne malowanie.

Tylko takie aby zdąrzyć,
jeszcze chwilę tu pokrążyć.

I gdy już następna mija,
to już piąta Nam wybija.

Ja już zwarta i gotowa,
na swym miejscu ustawiona.

Już pieczywo do mnie wieżdża,
i już pusty kosz wyjeżdża.

Lecz za chwilę są drożdżówki,
tak już szybko, że żarówki

wysiadają z przesilenia
i z tej ilości jedzenia.

Tu już folia idzie w ruch,
aż śmietana rośnie w puch.

Zaraz strucla się foliuje,
tu już klient coś kupuje.

Błyskawica tutaj lata,
że aż z butów wyjdzie wata.

To wiatraczek i balonik,
już za chwilę też batonik.

Jakaś Pani bierze jajka,
jakiś facet pali fajka.

I pasztecik i parówki,
zaraz strzelę mu z wiatrówki.

Jeszcze prosi ktoś o mleko,
no i jeszcze kurde czego?

Już nie mogę zaraz padnę,
albo z nerw się tu rozpadnę.

A tu jeszcze baltonowski,
i od bólu głowy "proski".

I do picia coś koniecznie,
no bo w upał niebezpiecznie.

I cukierków też na wagę,
zaraz strace równowagę.

I lizaki i tik taki,
już ktoś pyta o buraki.

I ogórki i kapusta,
już mi pierzchną moje usta.

Już ktoś kładzie tu banany,
to bałagan niesłychany.

Tu się kłucą o bułeczki,
tu ktoś zjada mi babeczki,

tam ktoś krzyczy "bilet proszę"
a jak ja tego nie znoszę.

Już nie ścierpie ni minuty,
Wkółko i te same smuty.

Aż tu nagle Pani Ania,
z tłumu ludzi się wyłania.

Mój zbawiciel, Anioł Stróż,
mnie już nie ma, w domu już.

Tylko jedno jest pytanie,
co na sprzedaż tam zostanie?

Ludzie wszystko wykupili,
Pani Ania siedzi, kwili.

W ten Pan Czesio sobie wpada
i ten trud dziś sobie zada

że po towar szybko rusza,
zanim zacznie się znów burza.

Lecz nie taka z błyskawicą,
tylko taka z ludzką chcicą.

Liczba czytań: 772 || Liczba głosów: 1
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. moja poezja
2018-02-23
2. coraz trudniej
2018-02-22
3. Rozbitek
2018-02-17
4. ,, Sen "
2018-02-15
5. Miłość jest Boska i niepojęta...
2018-02-15
6. Cóż począć?
2018-02-14
7. niezwyczajnie naga
2018-02-13
8. o samotności
2018-02-13
9. Nie pamiętamy
2018-02-11
10. mysli i rzeczy w prawdzie ujete
2018-02-11
11. Noc zimowa
2018-02-10
12. Zdecyduj się wreszcie...
2018-02-10
13. ***
2018-02-09
14. zycie bez konca
2018-02-08
15. gaza
2018-02-08
16. Kochając ciebie zatraciłem siebie...
2018-02-08
17. Noc
2018-02-07
18. skąd mam wiedzieć
2018-02-07
19. skorupa
2018-02-06
20. (...) tylko marzeniem
2018-02-04
21. slowa
2018-02-04
22. slowa bozliwe
2018-02-04
23. ***
2018-02-02
24. Przepaść
2018-02-02
25. Puste niebo
2018-02-02
26. Odnajdę
2018-02-02
27. rod
2018-02-02
28. dzieki o panie
2018-02-01
29. uwierz w przyszłość
2018-02-01
30. ojczyzna ma kochana
2018-02-01
31. zlaczeni w milosci
2018-02-01
32. stanislaw nowakowski
2018-01-31
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject