PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
eve437
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
...
...więcej...
Gości online:
10
Liczba wierszy w serwisie:
24434
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Moja ukochana P***A...

Gdy wybija czwarta rano,
pora wstać do pracy,ano.

Szybkie mycie i ubranie,
potem skromne malowanie.

Tylko takie aby zdąrzyć,
jeszcze chwilę tu pokrążyć.

I gdy już następna mija,
to już piąta Nam wybija.

Ja już zwarta i gotowa,
na swym miejscu ustawiona.

Już pieczywo do mnie wieżdża,
i już pusty kosz wyjeżdża.

Lecz za chwilę są drożdżówki,
tak już szybko, że żarówki

wysiadają z przesilenia
i z tej ilości jedzenia.

Tu już folia idzie w ruch,
aż śmietana rośnie w puch.

Zaraz strucla się foliuje,
tu już klient coś kupuje.

Błyskawica tutaj lata,
że aż z butów wyjdzie wata.

To wiatraczek i balonik,
już za chwilę też batonik.

Jakaś Pani bierze jajka,
jakiś facet pali fajka.

I pasztecik i parówki,
zaraz strzelę mu z wiatrówki.

Jeszcze prosi ktoś o mleko,
no i jeszcze kurde czego?

Już nie mogę zaraz padnę,
albo z nerw się tu rozpadnę.

A tu jeszcze baltonowski,
i od bólu głowy "proski".

I do picia coś koniecznie,
no bo w upał niebezpiecznie.

I cukierków też na wagę,
zaraz strace równowagę.

I lizaki i tik taki,
już ktoś pyta o buraki.

I ogórki i kapusta,
już mi pierzchną moje usta.

Już ktoś kładzie tu banany,
to bałagan niesłychany.

Tu się kłucą o bułeczki,
tu ktoś zjada mi babeczki,

tam ktoś krzyczy "bilet proszę"
a jak ja tego nie znoszę.

Już nie ścierpie ni minuty,
Wkółko i te same smuty.

Aż tu nagle Pani Ania,
z tłumu ludzi się wyłania.

Mój zbawiciel, Anioł Stróż,
mnie już nie ma, w domu już.

Tylko jedno jest pytanie,
co na sprzedaż tam zostanie?

Ludzie wszystko wykupili,
Pani Ania siedzi, kwili.

W ten Pan Czesio sobie wpada
i ten trud dziś sobie zada

że po towar szybko rusza,
zanim zacznie się znów burza.

Lecz nie taka z błyskawicą,
tylko taka z ludzką chcicą.

Liczba czytań: 788 || Liczba głosów: 1
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Kształty i cienie
2018-05-25
2. Wspomnienia
2018-05-25
3. Lekcja muzyki
2018-05-25
4. Tydzień z Tobą
2018-05-25
5. Znaczenie słów
2018-05-25
6. Gdzieś tam...
2018-05-24
7. Przez różowe okulary
2018-05-23
8. Lubię...
2018-05-23
9. Nagość
2018-05-23
10. i nie tylko
2018-05-23
11. Cudowna z czy bez
2018-05-22
12. O miłości nietylko
2018-05-22
13. Zwierciadło pragnień
2018-05-22
14. W kajdanach
2018-05-22
15. Scaleni
2018-05-22
16. Pod zdziwioną gwiazdą
2018-05-21
17. Pokochanie
2018-05-21
18. W bezdechu
2018-05-21
19. Szukając Eurydyki
2018-05-21
20. Fizyka duszy
2018-05-21
21. Zachód
2018-05-20
22. Zagubieni
2018-05-20
23. Tobą
2018-05-20
24. Takt miłosny
2018-05-19
25. Bunt
2018-05-18
26. Aragorn - Strażnik Północy
2018-05-18
27. Arwen Undómiel - Gwiazda Wieczorna
2018-05-18
28. Że krótko
2018-05-18
29. Wiedzieć
2018-05-18
30. W poszukiwaniu sensu
2018-05-17
31. Spoglądając w Ciebie
2018-05-17
32. Zdefiniowany świat
2018-05-17
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject