PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
edzia
Jestem Edyta, mówią Edzia. Urodziłam się 13 września 1990 roku. Lubie ...
...więcej...
Gości online:
20
Liczba wierszy w serwisie:
23460
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Nie szukając Siebie

Bez kropli wody
Bez serca
W kręgu bolesnych dźwięków
Tu i teraz
Opowiem „Ci” historię pewnego opętania


Ważna to dla mnie rzecz


Lecz nie słuchaj zbyt uważnie
Boś jeszcze młoda i niewinna
A historia nie będzie zbyt długa


Pewnego kiedyś – całe kilka eonów temu
Jako wolna dusza
Człowiek pełen ideałów
I wątpliwych inspiracji
Postanowiłem wyruszyć w podróż


Tam gdzie się wybierałem
Oczy
Hałas wszelaki
Czy zwykłe jedzenie
Nie były potrzebne
( rozpościerając skrzydła )
Tam gdzie wylatywałem
O tam! Na podatny grunt
Pustyni bez dna
I twej strasznej krytyki
Mego zakurzonego światopoglądu


Tam gdzie się wybierałem
Było tylko jedno krzesło
I okienko z widokiem na plażę


Tam gdzie
( z dwoma spalonymi kikutami )
I resztką godności
Wylądowałem
Na pustynnej plaży byłaś także Ty

***

Bez kropli wody
Z sercem...gdzieś tam
Już trochę trzeźwiejszy
Idąc chodnikiem z zamierzchłych czasów
I czując gorący piasek
Wrzynający się w mą skórę
Tak sobie wtedy pomyślałem


Że
Żadna podróż wcale nie była potrzebna
Lecz gdyż...lub – ponieważ
Duchem zawsze byłem niecierpliwym
I podszedłem do krzesła
Z mojego a później naszego miejsca w świecie realnym
( Krzesła które powinno być puste )
I zobaczyłem tam Ciebie z uśmiechem przerażająco podobnym do mojego
( spoglądając głębiej niż zwykle )
ZOBACZYŁEM
Nas jako Jedno-nie rozrywalne ciało i duszę

***

Wybacz że przerywam w połowie lecz to już prawie koniec
Wybacz że w ręku zamiast kawy trzymam kawałki stłuczonego lustra
Wybacz mi upojenie obcowania z tak intrygującym tworem
To już właściwie koniec lecz...
Teraz Ty


Otwórz oczy
I wracając do siebie
Postaw wszystko na mnie
[pieniądze/życie/ostatnie dni]
Bo gdy
...zegnę się w pół wypowiadając swe imię
...lub uśmiechnę się krzywo patrząc na twe/me odbicie w lustrze
To znak że tym razem naprawdę pora spakować walizki
Spalić rodzinny dom
I uciekać



Abym już nigdy nie musiał wyruszać w podróż żeby zobaczyć Cię u progu własnego domu
Z sercem jak na dłoni i kawałkiem rozbitego lustra na wyciągnięcie ręki

Liczba czytań: 847 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Niepoprawna poprawa.
2019-02-24
2. taniec
2019-02-23
3. moja ukochana
2019-02-23
4. tańcz...
2019-02-23
5. Jak ty na mnie działasz moja ukochana...
2019-02-21
6. Oczy
2019-02-18
7. ***
2019-02-15
8. To wszystko
2019-02-15
9. Polej jeszcze...
2019-02-14
10. sonet rocznicowy
2019-02-14
11. Dwie jabłka połówki
2019-02-14
12. Nie uwierzysz
2019-02-14
13. Nie zapomnę
2019-02-14
14. Kocham Cię
2019-02-14
15. Intymnie
2019-02-14
16. brakujący kawałek
2019-02-13
17. Muzyka pełna rozmów...
2019-02-12
18. Podobni
2019-02-11
19. Harmonia dłoni
2019-02-11
20. granice
2019-02-11
21. pytania
2019-02-10
22. Taka sobie ptasia bajka
2019-02-09
23. Kiedy zakwitną przebiśniegi
2019-02-09
24. bez
2019-02-08
25. Albo lepiej
2019-02-08
26. Magiczne opowieści
2019-02-08
27. Cisza
2019-02-08
28. Zachwiany
2019-02-08
29. Życie po życiu
2019-02-08
30. Światem włada miłość...
2019-02-08
31. Impresja
2019-02-07
32. ***
2019-02-06
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2019 PoemProject