PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
ekitkrak
Kiedy dopada mnie nostalgia, lub samotność daje się mocno we znaki, ki...
...więcej...
Gości online:
28
Liczba wierszy w serwisie:
24174
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Nie szukając Siebie

Bez kropli wody
Bez serca
W kręgu bolesnych dźwięków
Tu i teraz
Opowiem „Ci” historię pewnego opętania


Ważna to dla mnie rzecz


Lecz nie słuchaj zbyt uważnie
Boś jeszcze młoda i niewinna
A historia nie będzie zbyt długa


Pewnego kiedyś – całe kilka eonów temu
Jako wolna dusza
Człowiek pełen ideałów
I wątpliwych inspiracji
Postanowiłem wyruszyć w podróż


Tam gdzie się wybierałem
Oczy
Hałas wszelaki
Czy zwykłe jedzenie
Nie były potrzebne
( rozpościerając skrzydła )
Tam gdzie wylatywałem
O tam! Na podatny grunt
Pustyni bez dna
I twej strasznej krytyki
Mego zakurzonego światopoglądu


Tam gdzie się wybierałem
Było tylko jedno krzesło
I okienko z widokiem na plażę


Tam gdzie
( z dwoma spalonymi kikutami )
I resztką godności
Wylądowałem
Na pustynnej plaży byłaś także Ty

***

Bez kropli wody
Z sercem...gdzieś tam
Już trochę trzeźwiejszy
Idąc chodnikiem z zamierzchłych czasów
I czując gorący piasek
Wrzynający się w mą skórę
Tak sobie wtedy pomyślałem


Że
Żadna podróż wcale nie była potrzebna
Lecz gdyż...lub – ponieważ
Duchem zawsze byłem niecierpliwym
I podszedłem do krzesła
Z mojego a później naszego miejsca w świecie realnym
( Krzesła które powinno być puste )
I zobaczyłem tam Ciebie z uśmiechem przerażająco podobnym do mojego
( spoglądając głębiej niż zwykle )
ZOBACZYŁEM
Nas jako Jedno-nie rozrywalne ciało i duszę

***

Wybacz że przerywam w połowie lecz to już prawie koniec
Wybacz że w ręku zamiast kawy trzymam kawałki stłuczonego lustra
Wybacz mi upojenie obcowania z tak intrygującym tworem
To już właściwie koniec lecz...
Teraz Ty


Otwórz oczy
I wracając do siebie
Postaw wszystko na mnie
[pieniądze/życie/ostatnie dni]
Bo gdy
...zegnę się w pół wypowiadając swe imię
...lub uśmiechnę się krzywo patrząc na twe/me odbicie w lustrze
To znak że tym razem naprawdę pora spakować walizki
Spalić rodzinny dom
I uciekać



Abym już nigdy nie musiał wyruszać w podróż żeby zobaczyć Cię u progu własnego domu
Z sercem jak na dłoni i kawałkiem rozbitego lustra na wyciągnięcie ręki

Liczba czytań: 810 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Rozbitek
2018-02-17
2. ,, Sen "
2018-02-15
3. Miłość jest Boska i niepojęta...
2018-02-15
4. Cóż począć?
2018-02-14
5. niezwyczajnie naga
2018-02-13
6. o samotności
2018-02-13
7. Nie pamiętamy
2018-02-11
8. mysli i rzeczy w prawdzie ujete
2018-02-11
9. Noc zimowa
2018-02-10
10. Zdecyduj się wreszcie...
2018-02-10
11. ***
2018-02-09
12. zycie bez konca
2018-02-08
13. gaza
2018-02-08
14. Kochając ciebie zatraciłem siebie...
2018-02-08
15. Noc
2018-02-07
16. skąd mam wiedzieć
2018-02-07
17. skorupa
2018-02-06
18. (...) tylko marzeniem
2018-02-04
19. slowa
2018-02-04
20. slowa bozliwe
2018-02-04
21. ***
2018-02-02
22. Przepaść
2018-02-02
23. Puste niebo
2018-02-02
24. Odnajdę
2018-02-02
25. rod
2018-02-02
26. dzieki o panie
2018-02-01
27. uwierz w przyszłość
2018-02-01
28. ojczyzna ma kochana
2018-02-01
29. zlaczeni w milosci
2018-02-01
30. stanislaw nowakowski
2018-01-31
31. pójść za Księżycem
2018-01-31
32. O, Smutku!
2018-01-30
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject