PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
Oliv11
...
...więcej...
Gości online:
30
Liczba wierszy w serwisie:
24434
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Nie szukając Siebie

Bez kropli wody
Bez serca
W kręgu bolesnych dźwięków
Tu i teraz
Opowiem „Ci” historię pewnego opętania


Ważna to dla mnie rzecz


Lecz nie słuchaj zbyt uważnie
Boś jeszcze młoda i niewinna
A historia nie będzie zbyt długa


Pewnego kiedyś – całe kilka eonów temu
Jako wolna dusza
Człowiek pełen ideałów
I wątpliwych inspiracji
Postanowiłem wyruszyć w podróż


Tam gdzie się wybierałem
Oczy
Hałas wszelaki
Czy zwykłe jedzenie
Nie były potrzebne
( rozpościerając skrzydła )
Tam gdzie wylatywałem
O tam! Na podatny grunt
Pustyni bez dna
I twej strasznej krytyki
Mego zakurzonego światopoglądu


Tam gdzie się wybierałem
Było tylko jedno krzesło
I okienko z widokiem na plażę


Tam gdzie
( z dwoma spalonymi kikutami )
I resztką godności
Wylądowałem
Na pustynnej plaży byłaś także Ty

***

Bez kropli wody
Z sercem...gdzieś tam
Już trochę trzeźwiejszy
Idąc chodnikiem z zamierzchłych czasów
I czując gorący piasek
Wrzynający się w mą skórę
Tak sobie wtedy pomyślałem


Że
Żadna podróż wcale nie była potrzebna
Lecz gdyż...lub – ponieważ
Duchem zawsze byłem niecierpliwym
I podszedłem do krzesła
Z mojego a później naszego miejsca w świecie realnym
( Krzesła które powinno być puste )
I zobaczyłem tam Ciebie z uśmiechem przerażająco podobnym do mojego
( spoglądając głębiej niż zwykle )
ZOBACZYŁEM
Nas jako Jedno-nie rozrywalne ciało i duszę

***

Wybacz że przerywam w połowie lecz to już prawie koniec
Wybacz że w ręku zamiast kawy trzymam kawałki stłuczonego lustra
Wybacz mi upojenie obcowania z tak intrygującym tworem
To już właściwie koniec lecz...
Teraz Ty


Otwórz oczy
I wracając do siebie
Postaw wszystko na mnie
[pieniądze/życie/ostatnie dni]
Bo gdy
...zegnę się w pół wypowiadając swe imię
...lub uśmiechnę się krzywo patrząc na twe/me odbicie w lustrze
To znak że tym razem naprawdę pora spakować walizki
Spalić rodzinny dom
I uciekać



Abym już nigdy nie musiał wyruszać w podróż żeby zobaczyć Cię u progu własnego domu
Z sercem jak na dłoni i kawałkiem rozbitego lustra na wyciągnięcie ręki

Liczba czytań: 822 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Kształty i cienie
2018-05-25
2. Wspomnienia
2018-05-25
3. Lekcja muzyki
2018-05-25
4. Tydzień z Tobą
2018-05-25
5. Znaczenie słów
2018-05-25
6. Gdzieś tam...
2018-05-24
7. Przez różowe okulary
2018-05-23
8. Lubię...
2018-05-23
9. Nagość
2018-05-23
10. i nie tylko
2018-05-23
11. Cudowna z czy bez
2018-05-22
12. O miłości nietylko
2018-05-22
13. Zwierciadło pragnień
2018-05-22
14. W kajdanach
2018-05-22
15. Scaleni
2018-05-22
16. Pod zdziwioną gwiazdą
2018-05-21
17. Pokochanie
2018-05-21
18. W bezdechu
2018-05-21
19. Szukając Eurydyki
2018-05-21
20. Fizyka duszy
2018-05-21
21. Zachód
2018-05-20
22. Zagubieni
2018-05-20
23. Tobą
2018-05-20
24. Takt miłosny
2018-05-19
25. Bunt
2018-05-18
26. Aragorn - Strażnik Północy
2018-05-18
27. Arwen Undómiel - Gwiazda Wieczorna
2018-05-18
28. Że krótko
2018-05-18
29. Wiedzieć
2018-05-18
30. W poszukiwaniu sensu
2018-05-17
31. Spoglądając w Ciebie
2018-05-17
32. Zdefiniowany świat
2018-05-17
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject