PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
malostkowa
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
"Kim naprawdę jestem? Oto jest pytanie...
Odpowiadam cicho... s...
...więcej...
Gości online:
37
Liczba wierszy w serwisie:
23901
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Trójmasztowiec

Przykucnęłaś nad wodami Bałtyku,
ukojeniem ci szumiał i darem,
promyk słońca rozbłyskał i znikał,
z dna kamienie patrzyły prastare.

I słuchały, i morze słuchało,
myśli, serca, oddechu, dotyku,
raz spokojne, to znów się wzburzało,
raz sinawe, to znowu błękitne.

Wśród konwalii, wśród róż żółtobiałych,
jakby sennych i bzów zamyślonych,
swą dziewiczość wstydliwie oddałaś,
i westchnienie, i chwile szalone.

W każdy ranek budziły was ptaki,
w okiennice cichutkim stukaniem,
upajałaś miłości się smakiem,
szumem wiatru, spacerem, śpiewaniem.

Aż rozstania nadeszła wam pora,
powiedziałaś- będę czekała
tu w tym porcie, rankiem, wieczorem,
myślą, sercem, duszą i ciałem.

Trójmasztowiec powoli odpływał,
tak niedługo przecież powróci,
deszcz po żaglach strugami w dół spływał,
jakby współczuł, i jakby się smucił.

Tydzień minął, miesiąc, pół roku,
szczęścia ptak dziewczętom trzepotał,
tobie dzień był próżną tęsknotą,
tobie noc była chłodem i mrokiem.

Aż na brzegu mgła cię okryła,
ciepłem błogim z niej naraz powiało,
tak stąpałaś jak jeszcze byś śniła,
szarobiałą mewą się stałaś.

I się wzniosłaś pod białe obłoki,
jakbyś latać od zawsze umiała,
patrząc w morze mewim swym wzrokiem,
mając w sercu nadzieje nieśmiałą.

Księżyc gwiazdy gdzieniegdzie zasłaniał,
tam znajomy się obraz ukazał,
trójmasztowiec wśród fal niepoznanych,
raz był jawą, raz tylko mirażem.

Wyczekałaś jak widniał zaklęty,
kochanemu na ręku usiadłaś,
wiatr cię rzucił w szare odmęty,
nikt nie widział jak mewa płakała.

Prawie nagą cię wiosna zbudziła,
i nie skrzydła a znów miałaś dłonie,
po dnie szarym samotnie błądziłaś,
niosąc w sercu miłości tej płomień.

Naraz statek jak znikąd przypłynął,
tu w tym porcie tak dobrze ci znanym,
smutek z serca i oczu gdzieś zginął,
a za chwilę już tulił kochany.

Zadziwiony ci jeszcze powiedział
-jeden tydzień a jakby wiek cały,
tobie wtedy łza szczęścia zalśniła,
całowałaś i znów całowałaś.

Wokół wszystko było już inne,
tylko dla was, jak wtedy takie,
świergot ptaków, spacery niewinne
i pieszczoty wśród trawy i kwiatów.

Liczba czytań: 772 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. płomienne pokusy-(villanella)
2020-07-06
2. nie bądź tak uparta-(villanella)
2020-07-06
3. w miłosnych zalotach-(villanella)
2020-07-04
4. zauroczony-(villanella)
2020-07-02
5. natura i jej cuda-(villanella)
2020-07-02
6. Definicje siebie
2020-07-01
7. Apostazja bliskości
2020-07-01
8. miłosna tęsknota -(villanella)
2020-06-29
9. nie da się wymazać-(villanella)
2020-06-27
10. powód
2020-06-26
11. W pogoni za miłością...
2020-06-26
12. Szkoła
2020-06-25
13. Biblioteka
2020-06-25
14. Droga Pani
2020-06-25
15. Pytany na wyrywki
2020-06-25
16. uwierz mi na słowo-(villanella)
2020-06-25
17. drzazga
2020-06-24
18. królowej moich uczuć-(villanella)
2020-06-24
19. obrazek z Mamoniowa
2020-06-23
20. Nieprzeczytany
2020-06-23
21. Dlaczego klasycy
2020-06-23
22. kochankowie-(villanella)
2020-06-23
23. jest uniesienie
2020-06-22
24. Bez
2020-06-21
25. Jakoś trzeba żyć
2020-06-21
26. Byłem
2020-06-21
27. Ścieżka
2020-06-21
28. Upór
2020-06-20
29. Choć tu - niemo
2020-06-20
30. Wartości
2020-06-20
31. Hades
2020-06-20
32. Rozpacz
2020-06-20
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2020 PoemProject