PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
ragcrow
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
Jestem !!!!!!...
...więcej...
Gości online:
7
Liczba wierszy w serwisie:
23527
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Trójmasztowiec

Przykucnęłaś nad wodami Bałtyku,
ukojeniem ci szumiał i darem,
promyk słońca rozbłyskał i znikał,
z dna kamienie patrzyły prastare.

I słuchały, i morze słuchało,
myśli, serca, oddechu, dotyku,
raz spokojne, to znów się wzburzało,
raz sinawe, to znowu błękitne.

Wśród konwalii, wśród róż żółtobiałych,
trochę sennych i bzów zamyślonych,
swą dziewiczość wstydliwie oddałaś,
i westchnienie, i chwile szalone.

W każdy ranek budziły was ptaki,
w okiennice cichutkim stukaniem,
upajałaś miłości się smakiem,
szumem wiatru, spacerem, śpiewaniem.

Aż rozstania nadeszła wam pora,
powiedziałaś- będę czekała
tu w tym porcie, rankiem, wieczorem,
myślą, sercem, duszą i ciałem.

Trójmasztowiec powoli odpływał,
tak niedługo przecież powróci,
deszcz po żaglach strugami w dół spływał,
jakby współczuł, i jakby się smucił.

Tydzień minął, miesiąc, pół roku,
szczęścia ptak dziewczętom trzepotał,
tobie dzień był próżną tęsknotą,
tobie noc była chłodem i mrokiem.

Aż na brzegu mgła cię okryła,
ciepłem błogim z niej naraz powiało,
tak stąpałaś jak jeszcze byś śniła,
szarobiałą mewą się stałaś.

I się wzniosłaś pod białe obłoki,
jakbyś latać od zawsze umiała,
patrząc w morze mewim swym wzrokiem,
mając w sercu nadzieje nieśmiałą.

Księżyc gwiazdy gdzieniegdzie zasłaniał,
tam znajomy się obraz ukazał,
trójmasztowiec wśród fal niepoznanych,
raz był jawą, raz tylko mirażem.

Wyczekałaś jak widniał zaklęty,
kochanemu na ręku usiadłaś,
wiatr cię rzucił w szare odmęty,
nikt nie widział jak mewa płakała.

Prawie nagą cię wiosna zbudziła,
i nie skrzydła a znów miałaś dłonie,
po dnie szarym samotnie błądziłaś,
niosąc w sercu miłości tej płomień.

Naraz statek jak znikąd przypłynął,
tu w tym porcie tak dobrze ci znanym,
smutek z serca i oczu gdzieś zginął,
a za chwilę już tulił kochany.

Zadziwiony ci jeszcze powiedział
-jeden tydzień a jakby wiek cały,
tobie wtedy łza szczęścia zalśniła,
całowałaś i znów całowałaś.

Wokół wszystko było już inne,
tylko dla was, jak wtedy takie,
świergot ptaków, spacery niewinne
i pieszczoty wśród trawy i kwiatów.

Liczba czytań: 692 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Ty moja miłosna pokusa
2019-04-19
2. puste pudełko
2019-04-17
3. Świat niebieskich oczu
2019-04-17
4. Wiosenne przesilenia...
2019-04-17
5. Ta co skradła mi serce...
2019-04-16
6. Wiosenne masło maślane
2019-04-14
7. Z miłosnych życiowych perypetii
2019-04-14
8. Druga w nocy
2019-04-13
9. gdy pytań w nadmiarze
2019-04-13
10. luty dwa tysiące dziewiętnastego roku
2019-04-13
11. Ty jesteś moim grzechem...
2019-04-12
12. Ty moja pokusa...
2019-04-11
13. Noc jak każda inna
2019-04-10
14. Tak zwyczajnie
2019-04-10
15. Jak Ty na mnie działasz...
2019-04-09
16. Oszczędnie
2019-04-08
17. Miłosne rozważania...
2019-04-07
18. W krzyku wiosny
2019-04-05
19. Przed świtem
2019-04-04
20. Materac
2019-04-03
21. Ballada do spalenia
2019-04-03
22.  Z potrzeby serca...
2019-04-03
23. Miłosne manewry...
2019-03-30
24. Zaśnij
2019-03-29
25. Potrzebny krawiec na wczoraj
2019-03-28
26. Zima
2019-03-28
27. Północ
2019-03-28
28. Puzzle
2019-03-28
29. Zaraz
2019-03-28
30. Otwarte rany
2019-03-26
31. Skrzywdzona
2019-03-26
32. Karać czy nie
2019-03-26
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2019 PoemProject