PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
tato
Nie tak łatwo się zorientować w jakim się jest stanie. Na przykład nie...
...więcej...
Gości online:
41
Liczba wierszy w serwisie:
25246
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Ballada o Matce Wojnie

[dla Veriteti]

1939
Żadne z jej licznych dzieci nie jest jej rodzonym,
bo chyba by na świat przyszły ranne i kalekie,
wszystkie od obcych matek, dzieci odtrącone,
poiła krwią zabitych zamiast ciepłym mlekiem.
I rosły na krwi dzieci, silne jak lwie szczenię,
a Wojna wciąż je pasła tym dziwnym obrokiem,
poddawały się ich odwadze konie z dzikim rżeniem,
aż ich głos stał się krzykiem, a krok chyżym skokiem.

1940
Murzyni, gdy się boją, że ich ogień strawi,
śpiewają do złych duchów, by były spokojne.
Dziecko Wojny najdziksza bitwa jeno bawi,
a najbardziej po bogach kocha matkę Wojnę.
Wychowanku kurhanów, krwi, ognia, popiołów,
pamiętasz naturalną matkę swoją, wronę?
Wątłe pisklę wrzucone do gniazda sokołów,
nie odróżnią cię od nich, spityś krwią jak one!

1941
Matko, nie pojmujemy, za co Cię kochamy,
podczas gdy wszystkie ludy wiecznie drżą przed Tobą.
Czyż nie wiedzą, że Wojną szczęście osiągamy?
Czyż nie wiedzą, że Śmierć i Wolność jedną są osobą?
Czyż nie wiedzą, że szlachetna śmierć jest najcenniejsza,
ani że nic nad krew, co z tętnicy tryska?
Czyż nie wiedzą - ratuj ich, o Najjaśniejsza!
- jakie piękne o wschodzie są pogorzeliska?

1942/1943
Wojno, ty bywasz piękna, ale i szalona.
Czasem nas w bój szlachetny wyprawiasz skądś z bliska,
i wtedy naszą ręką ojczyzna zwolniona,
i pogaszone wszystkie zaborcy ogniska.
A czasem, choć myśl o tym brudna w sobie sama,
i choć nam nie brak mięsa, ni chleba, ni wody,
zaborcami nas czyni nasza droga mama,
i każe nam napadać na obce narody.

1944
Myślę, że nigdy żadne z dzieci by jej nie kochało,
gdyby nie to, że z Śmiercią jest Wojna jednością,
a Śmierć jest tym, do czego tęskni utrudzone ciało...
Wojna, Wolność, Śmierć - były, są, będą całością.
Jeśli kochasz Wolności, przez Śmierć ją dostaniesz,
a jeśli Śmierć chcesz ponieść na swej matce Wojnie,
To przez Wojnę w Wolności staniesz złotej bramie,
a przez Wolność na Wojnę wyruszysz spokojnie.

1945
Większość dzieci ucieka w końcu od swej matki,
a te w swoją wrastały, by nigdy nie rzucić,
i nawet przez krzyż grobu i więzienia kratki
'Wojno, Śmierci, Wolności!' - jak litanię nucić.
Dzieci Pokoju myślą, że Wojna zginęła,
i cieszą się niezmiernie, że nigdy nie wróci.
A dzieci Wojny widzą, jak Pokój minęła,
żeby za jakiś czas z tronu znowu go wyrzucić.

[Żywiec, 2.09.2006]

Liczba czytań: 1104 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. metal
2018-10-17
2. wśród nich
2018-10-17
3. przejdę się
2018-10-17
4. Klamra
2018-10-16
5. Bez Ciebie
2018-10-16
6. Kajdany
2018-10-16
7. Rozdzieleni
2018-10-16
8. Wieczornie
2018-10-16
9. i co ...?
2018-10-16
10. on
2018-10-16
11. Tak
2018-10-16
12. Bo...
2018-10-16
13. po drodze
2018-10-16
14. Sperłznienie (sic!) imigranta nad Tamizą
2018-10-16
15. odmiana
2018-10-15
16. Widzisz
2018-10-15
17. Być sobą
2018-10-15
18. Jeszcze
2018-10-15
19. Kolejne dni
2018-10-15
20. Nie myśleć
2018-10-15
21. O tak
2018-10-15
22. Lot
2018-10-15
23. We Śnie
2018-10-15
24. prognoza na ...
2018-10-14
25. kiedy już...
2018-10-14
26. powtarzać wciąż ...
2018-10-14
27. w Kwiatach
2018-10-14
28. nie udając
2018-10-14
29. Zatrzymaj się
2018-10-14
30. Wewnątrz
2018-10-14
31. Przemijanie
2018-10-14
32. Zamknięte pudełka
2018-10-14
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject