PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
Dorotka
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
... behind blue eyes ... lonely forever ...

Nigdy nie prz...
...więcej...
Gości online:
28
Liczba wierszy w serwisie:
23381
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Zimna i wyrachowana.

Przyszła do mnie raz dziewczyna w letni dzień,
smutna bo musiała rozstać się z chłopakiem.
Chciała się pozbyć ciągle gorących wspomnień,
kłótni wykrzyczanej ze złością pod trzepakiem.


Zewnętrznie spokojna, z miną upadłego anioła,
widać z uśmiechem szatańskie zamysły knuje.
Można by rzec, panna nadmiernie wesoła,
przykry epizod dla swego kochasia gotuje.


By ulżyć swym troskom chciała się wykąpać,
zmyć z siebie fekalia, którymi On szastał.
Chciała dumnie z podniesioną głową stąpać,
w okresie luzackim jaki teraz nastał.


Po zażyciu kąpieli, przyszła do bawialni,
i jak ją Bóg stworzył stanęła przede mną.
Gestem głowy wskazała w kierunku sypialni,
z miną niewiniątka, i złością bezdenną.


Trudno było się oprzeć temu zaproszeniu,
widząc aksamitną skórę jej pośladków.
Zapach jaki rozsiewała w całym otoczeniu,
był wspaniałym preludium przyszłych wypadków.


Krągłość jej piersi, rozkosze zwiastuje,
a usta... Różowiutkie, soczyste, gorące.
Na taki widok krew w żyłach się gotuje,
spływając ogniem w członki sztywniejące.


W sypialni nie pozwoliła mi zrzucić ubrania,
sama delikatnie z namysłem mnie rozbierała.
Eksplodowałem, bez aktu fizycznego oddania,
Ona robiła swoje, jakby tego nie zauważała.


Wskazywała mi jak ją doprowadzić do szału,
podczas pieszczot wprowadzała innowacje.
Musiałem w niej się poruszać pomału,
nie bacząc na gorącą sytuacje.


W szał orgazmu weszła z głębokim namaszczeniem,
w konwulsjach rozkoszy całe ciało jej drgało.
Lecz nie ekstaza była aktu dopełnieniem,
gdyż po tych uniesieniach wołała mało, mało.


Kwintesencją tej przygody niech będzie wyznanie,
które zasadniczą i piękną prawdę odsłania.
Też jesteśmy ludźmi nasze drogie panie,
a nie wyłącznie maszynkami do kochania.

Daniel Napiórkowski


Liczba czytań: 2070 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Pójdę
2019-01-21
2. Północny wiatr (Żyleta)
2019-01-20
3. O sobie samym
2019-01-20
4. Między wierszami
2019-01-20
5. On i Ona
2019-01-20
6. Ona i On
2019-01-20
7. Nijaki
2019-01-17
8. W dni zimne
2019-01-17
9. Życie
2019-01-16
10. Dzień po
2019-01-16
11. Dziwnie
2019-01-16
12. Chłód
2019-01-16
13. no i stało się stało
2019-01-16
14. Jestem
2019-01-15
15. Zawieja
2019-01-15
16. Kilka dni bez Ciebie
2019-01-15
17. Tęsknię za Tobą...
2019-01-15
18. Tęsknię za Tobą...
2019-01-15
19. Czas powrotu
2019-01-15
20. Odległa
2019-01-14
21. Włóczykij
2019-01-14
22. Kładka
2019-01-14
23. Bieszczady
2019-01-14
24. Poezja
2019-01-11
25. O Tobie
2019-01-11
26. Nic nie rozumiesz...
2019-01-11
27. Za każdym razem inaczej
2019-01-10
28. Forma rzeczywistości
2019-01-10
29. Zaklęta
2019-01-08
30. Kimś więcej
2019-01-08
31. Zapomniałam zapytać
2019-01-07
32. Zbyt długo bez Ciebie...
2019-01-07
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2019 PoemProject