PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
slh
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
paranoje
para moje
para twoje

generalnie nie ...
...więcej...
Gości online:
3
Liczba wierszy w serwisie:
25233
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
*** (stanęła przed nią...)

     stanęła przed nią - tamtą - i bezpardonowo zdjęła ramiączko. najpierw jedno, potem drugie, a potem delikatnie zsunęła w dół całą bluzkę. serce tamtej waliło jak młotem. zamknęła oczy i rozchylając wargi delikatnie musnęła je palcami. wiedziała co może się stać. wstała i bezszelestnie, na palcach podeszła do niej, jak gdyby mogła ją spłoszyć głośniejszym krokiem. stanęła za jej plecami, rozpięła biustonosz i zaczęła całować ją po karku. 
 ona położyła dłonie tamtej na swoich piersiach szeptając kochaj mnie, kochaj... tamta odwróciła ją i powoli, z największą czułością zaczęła całować jej szyję, piersi i brzuch, rozpinając spodnie wróciła do piersi, raz po raz przygrywała brodawki, dłonie jej błądziły po plecach tamtej, uciskały kark i przyciągały biodra do bioder. 
  tamta zsunęła z niej spodnie i przywarła do niej całym ciałem. wtuliła się w nią oddychając szybko. nie potrafiła. nie potrafiła dać jej tego, o co prosiła. nie chciała tak zwyczajnie włożyć jej ręki do majtek i czuć jak mokra już jest.
  nie tak to miało być. nie z nią. ona była uosobieniem boskości. niezwykle piękna, piekielnie inteligentna, dowcipna i charyzmatyczna. tamta zawsze marzyła o kolacjach, seansach kinowych i słodkim czerwonym winie z nią. ona była dla tamtej tajemnicą, czymś czym tamta zawsze być chciała. pragnęła jej duchowo, ale nigdy nie pomyślała, żeby mieć ją fizycznie. 
  teraz również nie mogła. nie można ot tak przespać się ze swoim natchnieniem, niszcząc w ten sposób jej nieskazitelność i całą tajemniczość. nie można!
  stała, więc, tak wtulona w nią łapiąc oddech. 

  - nie umiem. nie mogę tego zrobić. nie umiem Cię kochać.
  - głupia, to właśnie jest miłość.


Liczba czytań: 1460 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Sperłznienie (sic!) imigranta nad Tamizą
2018-10-16
2. odmiana
2018-10-15
3. Widzisz
2018-10-15
4. Być sobą
2018-10-15
5. Jeszcze
2018-10-15
6. Kolejne dni
2018-10-15
7. Nie myśleć
2018-10-15
8. O tak
2018-10-15
9. Lot
2018-10-15
10. We Śnie
2018-10-15
11. prognoza na ...
2018-10-14
12. kiedy już...
2018-10-14
13. powtarzać wciąż ...
2018-10-14
14. w Kwiatach
2018-10-14
15. nie udając
2018-10-14
16. Zatrzymaj się
2018-10-14
17. Wewnątrz
2018-10-14
18. Przemijanie
2018-10-14
19. Zamknięte pudełka
2018-10-14
20. Bo na kilo ten świat...
2018-10-13
21. Manifest
2018-10-13
22. Deszcz
2018-10-13
23. Udając...
2018-10-13
24. W poszukiwaniu...
2018-10-13
25. pragnienia
2018-10-13
26. Gwiazda
2018-10-13
27. Głód miłości
2018-10-13
28. Mała
2018-10-13
29. Myślimy
2018-10-13
30. Wspomnienia
2018-10-12
31. Tam gdzie spadają liście
2018-10-12
32. Zew sokoła
2018-10-12
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject