PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
Yann
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
"Bawisz się słowami. Upajasz się nimi. Słowami chcesz zastąpić normaln...
...więcej...
Gości online:
47
Liczba wierszy w serwisie:
24121
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Z pamiętnika "czarnoblokowca"

Ludzkość jest słaba, bardzo słaba,
I aby przestać się bać, kryją się pod skrzydłami silniejszych,
Potrzebują silniejszych by oddać odpowiedzialność nad myśleniem,
Nie myśląc, nie szukając, wykonują i oddają wszystko, co mają,
To, co najcenniejsze- miłość i życie,
Poddają się naukom niewykwalifikowanych nauczycieli życia,
Z magazynów uczą się życia, zagłuszają swój głos,
Biegną na oślep za marchewką na kiju, taranując innych słabych,
Wprost w przepaść z imieniem aktu własności,
W nowy sposób niewolnictwa, kajdany nie sprawdziły się - za dużo buntu, zbyt jawne,
Nauczeni przeżerać z pod progu wiadomości wypowiadane z ust,
Od plastykowych spikerów bez oznak żadnych emocji, żadnych uczuć,
Probówkowy, laboratoryjny świat inżynierii genetycznej z patentem na życie i narodziny,
Faszerowani opatentowanymi truciznami z życzeniami „ smacznego”,
Płacimy, zdrowiem, czasem a nawet życiem,
Ludzkość przeszyta strachem i owinięta lękiem przed bólem zrobi wszystko,
Tylko nie powie „NIE”!
Boją się, że wszystko stracą, co posiadają,
Ale jak można stracić „coś”, czego się nie posiada?
Boicie się podzielić czymś, co należy do każdego, bo uczucie straty będzie zbyt silne,
Zarażeni chorobą o nazwie „chciwość”, gromadzicie wszystko aż się popsuje i zgnije,
A na ulicy głodny wyjada z kosza odpadki, dziecko umiera z pragnienia,
„Ale to już było w filmie na dużym ekranie tyle lat temu…”

„A ja dziś we wspomnieniach czarno czerwonych,
Krzyczałem „NIE” aż do krwi w gardle,
Stojąc z braćmi i siostrami na barykadzie,

W dłoniach kamienie i butelki z benzyną,
Z rozbitymi głowami i obitymi plecami,
Pokazaliśmy, że mamy dość niewoli,

Choć przegraliśmy tą bitwę,
Poczuliśmy się wolniejsi,
Że dobrze zrobiliśmy,
I pokochaliśmy się bardziej.”






Liczba czytań: 1350 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. mirjam
2018-01-24
2. polacy
2018-01-23
3. spalarnia zabija
2018-01-23
4. prawa dzieci
2018-01-23
5. formularz inkwizycji brata tomasa pochodzenia zyd
2018-01-23
6. Jestem twój- ty moja słodka dziewoja...
2018-01-23
7. pakt o nieagresji
2018-01-22
8. podstawa chrzescijanstwa
2018-01-22
9. ostatnia kołysanka
2018-01-21
10. wartosci zycia
2018-01-20
11. wartosci ukryte
2018-01-20
12. sylwestrowa noc
2018-01-19
13. miedzy ludzmi i krokami
2018-01-19
14. smutny wniosek
2018-01-19
15. pogrzeb
2018-01-19
16. ***
2018-01-19
17. filozofia zycia
2018-01-18
18. osiagniecia czlowieka
2018-01-18
19. szaroburo
2018-01-18
20. przeslanie
2018-01-17
21. dzien babci
2018-01-17
22. ***
2018-01-16
23. stan wojenny
2018-01-16
24. solidarnosc
2018-01-16
25. Panie Administratorze
2018-01-15
26. swieta
2018-01-15
27. narodziny pana
2018-01-15
28. milosc po grob
2018-01-15
29. pamiec
2018-01-14
30. wzloty i upadki
2018-01-14
31. oswiadczenie jadwigi
2018-01-14
32. ***
2018-01-14
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject