PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
***magnolia***
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
Jestem Kobietą z krwi i kości, potarganą przez 4 pory roku,
prze...
...więcej...
Gości online:
23
Liczba wierszy w serwisie:
24548
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Z pamiętnika "czarnoblokowca"

Ludzkość jest słaba, bardzo słaba,
I aby przestać się bać, kryją się pod skrzydłami silniejszych,
Potrzebują silniejszych by oddać odpowiedzialność nad myśleniem,
Nie myśląc, nie szukając, wykonują i oddają wszystko, co mają,
To, co najcenniejsze- miłość i życie,
Poddają się naukom niewykwalifikowanych nauczycieli życia,
Z magazynów uczą się życia, zagłuszają swój głos,
Biegną na oślep za marchewką na kiju, taranując innych słabych,
Wprost w przepaść z imieniem aktu własności,
W nowy sposób niewolnictwa, kajdany nie sprawdziły się - za dużo buntu, zbyt jawne,
Nauczeni przeżerać z pod progu wiadomości wypowiadane z ust,
Od plastykowych spikerów bez oznak żadnych emocji, żadnych uczuć,
Probówkowy, laboratoryjny świat inżynierii genetycznej z patentem na życie i narodziny,
Faszerowani opatentowanymi truciznami z życzeniami „ smacznego”,
Płacimy, zdrowiem, czasem a nawet życiem,
Ludzkość przeszyta strachem i owinięta lękiem przed bólem zrobi wszystko,
Tylko nie powie „NIE”!
Boją się, że wszystko stracą, co posiadają,
Ale jak można stracić „coś”, czego się nie posiada?
Boicie się podzielić czymś, co należy do każdego, bo uczucie straty będzie zbyt silne,
Zarażeni chorobą o nazwie „chciwość”, gromadzicie wszystko aż się popsuje i zgnije,
A na ulicy głodny wyjada z kosza odpadki, dziecko umiera z pragnienia,
„Ale to już było w filmie na dużym ekranie tyle lat temu…”

„A ja dziś we wspomnieniach czarno czerwonych,
Krzyczałem „NIE” aż do krwi w gardle,
Stojąc z braćmi i siostrami na barykadzie,

W dłoniach kamienie i butelki z benzyną,
Z rozbitymi głowami i obitymi plecami,
Pokazaliśmy, że mamy dość niewoli,

Choć przegraliśmy tą bitwę,
Poczuliśmy się wolniejsi,
Że dobrze zrobiliśmy,
I pokochaliśmy się bardziej.”






Liczba czytań: 1374 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Wśród wieczornych traw...
2018-06-22
2. Nie ma
2018-06-22
3. Pustka
2018-06-22
4. Le golas
2018-06-21
5. W lęku
2018-06-21
6. Tylko bądź
2018-06-21
7. Karczma pod kolorami wszelakimi (Żyleta)
2018-06-21
8. Usta
2018-06-21
9. Nie powiem Ci...
2018-06-20
10. Zastanawiam się...
2018-06-20
11. Lecz ciało pamięta...
2018-06-20
12. Odnalazłszy rytm
2018-06-20
13. Pokonany imiesłowem
2018-06-20
14. żadnego słowa
2018-06-20
15. Literówki
2018-06-19
16. Flecista z Hameln
2018-06-19
17. W oku cyklonu
2018-06-19
18. Huragan Namiętności (Żyleta)
2018-06-18
19. Śpij bezpiecznie
2018-06-18
20. Zwiastun burzy
2018-06-18
21. Godiva
2018-06-18
22. Doświadczenie wolności
2018-06-18
23. czegoś nam zabrakło
2018-06-17
24. ja wam
2018-06-16
25. Kaherdyn
2018-06-16
26. Na dobranoc (...magiczna codzienność z Tobą)
2018-06-16
27. Codzienność moja
2018-06-16
28. Spotkanie
2018-06-16
29. Lekcja kartografii
2018-06-16
30. rozmowa VI
2018-06-15
31. rozmowa V
2018-06-15
32. marzenia...
2018-06-15
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject