PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
Rafał Piprek
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
- Słowa bardziej określają mówcę, niż tego do kogo są skierowane.
...więcej...
Gości online:
29
Liczba wierszy w serwisie:
24101
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Feltharis

Krew staje się gęsta.
Słychać czyjeś kroki, ktoś dostarczył telegram.
Wyglądał zwyczajnie, krwią był przypieczętowany.
W środku były kwiaty czarne, które rosły obok bramy.

Widok ich zachwycił, oni je pożarli. Ktoś zapukał w okno nie zwracając ich uwagi.
Wszedł drzwiami.
Zawołał donośnym głosem, ona pojawiła się z lotosem,
we włosach.
Wyciągnęła dłoń, obróciła się do niego, wchodziła po schodach stworzonych z niczego.
Udał się też za nią by jej towarzyszyć, lecz znaleźć schodów nie mógł, wtem zaczął złośliwie krzyczeć.
Oni usłyszeli, przebiegli przez salony - ich oczom ukazał się człowiek powieszony.
Prawdziwy dla ich oczu, fikcyjny dla niego - żywy obraz samobójstwa popełnionego.

Podeszli dysząc z głodu, rozszarpali ciało, on zaś przyglądał się z boku, zasłonięty ścianą.
Widząc ich nieuwagę szukał dziewczyny z lotosem. Chwycił drabinę, chwycił też kosę.
Ściął im głowy, wypił krew - jego oczy nie będą wylewać już łez.
Rzucił ich ciała, zakopał przy altance, zasadził tam róże, w usta włożył różańce.

Wysoko otwarło się okno, odwrócił swoją głowę - była tam dziewczyna śpiewająca melodię.
Szybko wbiegł do domu, schody się raptem ukazały.
Wziął nóż i wodę, szybko pobiegł do panny.

Szlachetną była i piękną panienką, w całym dworku tą najpiękniejszą.
Kusiła mężczyzn swym wszelakim urokiem, zwabiała do swej komnaty pod późnym zmrokiem.
Jakie cuda tam się działy, nikt tego nie wie.
Kto wszedł raz do komnaty nie pamięta o własnym pogrzebie.

On biegł na górę z nadzieją pożądania, a ona nadal śpiewała, śpiewała..
Dobiegł do komnaty, ona tam była.
Cała obnażona, bez wstydu zbierała żniwa.
Chowała się w trupich ciałach, nimi żywiła pogardy.
On modlił się o dzień, kiedy ona rozda karty.

Podszedł bliżej nie patrząc pod nogi, dreptał po rozkładających się ciałach jej podłogi.
Ona chwilę patrzyła, podziwiając tym samym swoje dzieło.
Podeszła co szybciej, doszła do celu.
Oderwała głowę..zabrała resztę ciała.
Historia głosi, że z trupami się nocą zabawiała.

To co dalej będzie - nikt tego nie wie. To historia tajemnicza o piękności życia w niebie.
Niebo odległe i zbuntowane, inne od Anielskiego i ludzkiego.
Tam krwią żywią się szatany, byś ty nie został pojmany.
Zbyt szybko.

Liczba czytań: 1350 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. dzien babci
2018-01-17
2. ***
2018-01-16
3. stan wojenny
2018-01-16
4. solidarnosc
2018-01-16
5. Panie Administratorze
2018-01-15
6. swieta
2018-01-15
7. narodziny pana
2018-01-15
8. milosc po grob
2018-01-15
9. pamiec
2018-01-14
10. wzloty i upadki
2018-01-14
11. oswiadczenie jadwigi
2018-01-14
12. ***
2018-01-14
13. chrzest litwy
2018-01-14
14. ***
2018-01-13
15. ***
2018-01-13
16. kanion zycia
2018-01-13
17. kruszyna
2018-01-12
18. cialo bez duszy
2018-01-12
19. ku zdrad konca
2018-01-12
20. zycie
2018-01-12
21. krew
2018-01-11
22. ulani
2018-01-11
23. atak
2018-01-11
24. ***
2018-01-11
25. kazimierz
2018-01-11
26. korona
2018-01-10
27. unia polsko litewska czesc dalsza
2018-01-10
28. unia polsko litewska
2018-01-10
29. pokora
2018-01-10
30. unia
2018-01-10
31. Serce
2018-01-09
32. roza
2018-01-09
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject