PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
me_myself_and_I
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
Będę tu, gdy mnie zapragniesz.
Te wszystkie wiersze są o Tobie i...
...więcej...
Gości online:
8
Liczba wierszy w serwisie:
25247
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Feltharis

Krew staje się gęsta.
Słychać czyjeś kroki, ktoś dostarczył telegram.
Wyglądał zwyczajnie, krwią był przypieczętowany.
W środku były kwiaty czarne, które rosły obok bramy.

Widok ich zachwycił, oni je pożarli. Ktoś zapukał w okno nie zwracając ich uwagi.
Wszedł drzwiami.
Zawołał donośnym głosem, ona pojawiła się z lotosem,
we włosach.
Wyciągnęła dłoń, obróciła się do niego, wchodziła po schodach stworzonych z niczego.
Udał się też za nią by jej towarzyszyć, lecz znaleźć schodów nie mógł, wtem zaczął złośliwie krzyczeć.
Oni usłyszeli, przebiegli przez salony - ich oczom ukazał się człowiek powieszony.
Prawdziwy dla ich oczu, fikcyjny dla niego - żywy obraz samobójstwa popełnionego.

Podeszli dysząc z głodu, rozszarpali ciało, on zaś przyglądał się z boku, zasłonięty ścianą.
Widząc ich nieuwagę szukał dziewczyny z lotosem. Chwycił drabinę, chwycił też kosę.
Ściął im głowy, wypił krew - jego oczy nie będą wylewać już łez.
Rzucił ich ciała, zakopał przy altance, zasadził tam róże, w usta włożył różańce.

Wysoko otwarło się okno, odwrócił swoją głowę - była tam dziewczyna śpiewająca melodię.
Szybko wbiegł do domu, schody się raptem ukazały.
Wziął nóż i wodę, szybko pobiegł do panny.

Szlachetną była i piękną panienką, w całym dworku tą najpiękniejszą.
Kusiła mężczyzn swym wszelakim urokiem, zwabiała do swej komnaty pod późnym zmrokiem.
Jakie cuda tam się działy, nikt tego nie wie.
Kto wszedł raz do komnaty nie pamięta o własnym pogrzebie.

On biegł na górę z nadzieją pożądania, a ona nadal śpiewała, śpiewała..
Dobiegł do komnaty, ona tam była.
Cała obnażona, bez wstydu zbierała żniwa.
Chowała się w trupich ciałach, nimi żywiła pogardy.
On modlił się o dzień, kiedy ona rozda karty.

Podszedł bliżej nie patrząc pod nogi, dreptał po rozkładających się ciałach jej podłogi.
Ona chwilę patrzyła, podziwiając tym samym swoje dzieło.
Podeszła co szybciej, doszła do celu.
Oderwała głowę..zabrała resztę ciała.
Historia głosi, że z trupami się nocą zabawiała.

To co dalej będzie - nikt tego nie wie. To historia tajemnicza o piękności życia w niebie.
Niebo odległe i zbuntowane, inne od Anielskiego i ludzkiego.
Tam krwią żywią się szatany, byś ty nie został pojmany.
Zbyt szybko.

Liczba czytań: 1380 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Lepiej nie
2018-10-17
2. metal
2018-10-17
3. wśród nich
2018-10-17
4. przejdę się
2018-10-17
5. Klamra
2018-10-16
6. Bez Ciebie
2018-10-16
7. Kajdany
2018-10-16
8. Rozdzieleni
2018-10-16
9. Wieczornie
2018-10-16
10. i co ...?
2018-10-16
11. on
2018-10-16
12. Tak
2018-10-16
13. Bo...
2018-10-16
14. po drodze
2018-10-16
15. Sperłznienie (sic!) imigranta nad Tamizą
2018-10-16
16. odmiana
2018-10-15
17. Widzisz
2018-10-15
18. Być sobą
2018-10-15
19. Jeszcze
2018-10-15
20. Kolejne dni
2018-10-15
21. Nie myśleć
2018-10-15
22. O tak
2018-10-15
23. Lot
2018-10-15
24. We Śnie
2018-10-15
25. prognoza na ...
2018-10-14
26. kiedy już...
2018-10-14
27. powtarzać wciąż ...
2018-10-14
28. w Kwiatach
2018-10-14
29. nie udając
2018-10-14
30. Zatrzymaj się
2018-10-14
31. Wewnątrz
2018-10-14
32. Przemijanie
2018-10-14
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject