PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
Kate_88
niespodziewanie zachłyśnięta poezją...
...więcej...
Gości online:
77
Liczba wierszy w serwisie:
23495
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Feltharis

Krew staje się gęsta.
Słychać czyjeś kroki, ktoś dostarczył telegram.
Wyglądał zwyczajnie, krwią był przypieczętowany.
W środku były kwiaty czarne, które rosły obok bramy.

Widok ich zachwycił, oni je pożarli. Ktoś zapukał w okno nie zwracając ich uwagi.
Wszedł drzwiami.
Zawołał donośnym głosem, ona pojawiła się z lotosem,
we włosach.
Wyciągnęła dłoń, obróciła się do niego, wchodziła po schodach stworzonych z niczego.
Udał się też za nią by jej towarzyszyć, lecz znaleźć schodów nie mógł, wtem zaczął złośliwie krzyczeć.
Oni usłyszeli, przebiegli przez salony - ich oczom ukazał się człowiek powieszony.
Prawdziwy dla ich oczu, fikcyjny dla niego - żywy obraz samobójstwa popełnionego.

Podeszli dysząc z głodu, rozszarpali ciało, on zaś przyglądał się z boku, zasłonięty ścianą.
Widząc ich nieuwagę szukał dziewczyny z lotosem. Chwycił drabinę, chwycił też kosę.
Ściął im głowy, wypił krew - jego oczy nie będą wylewać już łez.
Rzucił ich ciała, zakopał przy altance, zasadził tam róże, w usta włożył różańce.

Wysoko otwarło się okno, odwrócił swoją głowę - była tam dziewczyna śpiewająca melodię.
Szybko wbiegł do domu, schody się raptem ukazały.
Wziął nóż i wodę, szybko pobiegł do panny.

Szlachetną była i piękną panienką, w całym dworku tą najpiękniejszą.
Kusiła mężczyzn swym wszelakim urokiem, zwabiała do swej komnaty pod późnym zmrokiem.
Jakie cuda tam się działy, nikt tego nie wie.
Kto wszedł raz do komnaty nie pamięta o własnym pogrzebie.

On biegł na górę z nadzieją pożądania, a ona nadal śpiewała, śpiewała..
Dobiegł do komnaty, ona tam była.
Cała obnażona, bez wstydu zbierała żniwa.
Chowała się w trupich ciałach, nimi żywiła pogardy.
On modlił się o dzień, kiedy ona rozda karty.

Podszedł bliżej nie patrząc pod nogi, dreptał po rozkładających się ciałach jej podłogi.
Ona chwilę patrzyła, podziwiając tym samym swoje dzieło.
Podeszła co szybciej, doszła do celu.
Oderwała głowę..zabrała resztę ciała.
Historia głosi, że z trupami się nocą zabawiała.

To co dalej będzie - nikt tego nie wie. To historia tajemnicza o piękności życia w niebie.
Niebo odległe i zbuntowane, inne od Anielskiego i ludzkiego.
Tam krwią żywią się szatany, byś ty nie został pojmany.
Zbyt szybko.

Liczba czytań: 1392 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Tyś moja jedyna nadzieja
2019-03-25
2. Jeszcze nie rozkwitły pąki kwiatów
2019-03-24
3. wiersz
2019-03-24
4. Słowo NIE
2019-03-22
5. To co we mnie
2019-03-21
6. Na Mickiewicza
2019-03-20
7. Nie płaczcie po mnie
2019-03-18
8. Jesteś grzechu warta...
2019-03-17
9. ***wanna wody zimnej***
2019-03-15
10. Jak długo mam czekać...
2019-03-15
11. odmiana
2019-03-14
12. rozmowa z Bogiem
2019-03-13
13. odrębne logo
2019-03-13
14. matrix
2019-03-13
15. Wilczy apetyt...
2019-03-11
16. Ty moja miłosna tęsknota...
2019-03-10
17. taki dzień
2019-03-08
18. zagubienie
2019-03-08
19. Ty moja miłość...
2019-03-08
20. Sen niedokończony
2019-03-07
21. Obok
2019-03-07
22. darmo było
2019-03-07
23. Czego mi trzeba
2019-03-07
24. Ja twój książę z sennego marzenia...
2019-03-07
25. Takie nasze to życie...
2019-03-06
26. Nie Od Dziś
2019-03-05
27. już nie
2019-03-05
28. Erotyk
2019-03-04
29. Quo vadis?
2019-03-03
30. Jak przeżyć życie
2019-03-03
31. pierwsze spotkanie
2019-03-01
32. Co by było gdyby?
2019-03-01
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2019 PoemProject