PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
Toinne
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
zza Odry:)

piszę od lat trzydziestu z hakiem, nie pamięta...
...więcej...
Gości online:
59
Liczba wierszy w serwisie:
24784
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Tatrzański

Skądkolwiek wieje wiatr
zawsze ma zapach Tatr
Nękana szalenie moja dusza
tęsknotami horyzontów
Płuca pragną oddychać górami –
zostawić pod sobą świat
Serce przyciągane magnetycznym
biegunem cudów

Proszę, wiedź mnie do celu
biała lokomotywo!

Pofałdowane krajobrazy dostojnie przesuwają się za oknem
Gaszę w dworcowej popielniczce niedopałek rzeczywistości
Oplata mi uszy szmer czystego powietrza z echem szumu w tle
We mnie wszystko tańczy i śpiewa –
Witaj ma miłości!

Wypełniam skrzętnie plecak
całkiem nowych wzruszeń
Rwący potok wspomnień
rozbija głazy wyrzutów sumienia
Bełkot liści drzew niesie me ciało
na halę skrytych westchnień
W szałasie cichutkich zachwytów
znaleźć przystań zapomnienia

W gęstwinie kosodrzewinowego gaju
jak samotna zbłąkana owca
Obłok wyzwolenia wskazuje cel -
mocno chwyta mnie za ramię
Zwinna kozica opatrzności
wyznacza szlaki dzielnego wędrowca
Przerażająco piękne anielskim śpiewem ptaków wołają mnie granie

Opętany pełnią człowieczeństwa
wnoszę na plecach swój konfesjonał
Wspinając się po krętych ścieżkach świadomości osiągam marzeń szczyt
Rozszalałe błyskawice w uznaniu grają podróżnikowi pochwalny hejnał
Wyłania się słońce
– przykląkłem –
być z Tobą tutaj znów to zaszczyt!

Kochana! Obiecuję że wrócę do Ciebie gdy strumienie zamarzną płynące
Oblicze Twe zjawiskowe pokryje
szklisty płaszcz puchowego śniegu
Zetrzemy znowu z serc naszych szary pył rutyny.
Zjedz ze mną po białej łące!

Pożegnam dziś wszechobecny Giewont – będę śnił zwrócony twarzą ku niemu

Góra bardziej wierna od człowieka
Bez serca a zawsze będzie czekać.



Liczba czytań: 1319 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. rytm
2018-08-20
2. sylaba
2018-08-20
3. jutro
2018-08-20
4. mit
2018-08-20
5. to ja dziękuję
2018-08-20
6. recepta
2018-08-20
7. Łza
2018-08-19
8. kwiaty
2018-08-19
9. Zdjęcie
2018-08-19
10. Serce z kamieni
2018-08-19
11. Ironia losu
2018-08-19
12. Tkaczka
2018-08-19
13. O krok od źródła
2018-08-19
14. przygoda
2018-08-19
15. Bajka o Żuczku cz 1
2018-08-19
16. ba
2018-08-19
17. tekst
2018-08-18
18. wiersz
2018-08-18
19. Ogniem, wichrem i łzą...
2018-08-18
20. Miłość
2018-08-18
21. w Tobie
2018-08-17
22. Zjednoczeni
2018-08-17
23. Obraz
2018-08-17
24. odpoczynek
2018-08-17
25. wysłannicy
2018-08-17
26. mokro
2018-08-17
27. sny
2018-08-17
28. jednak
2018-08-16
29. mogłem
2018-08-16
30. Warto...
2018-08-16
31. Łąka
2018-08-16
32. Sen...
2018-08-16
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject