PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
jelly
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
" Chciałabym, by ktoś mnie odwiedził, porozmawiał, przekonał, że pomim...
...więcej...
Gości online:
23
Liczba wierszy w serwisie:
24434
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Tatrzański

Skądkolwiek wieje wiatr
zawsze ma zapach Tatr
Nękana szalenie moja dusza
tęsknotami horyzontów
Płuca pragną oddychać górami –
zostawić pod sobą świat
Serce przyciągane magnetycznym
biegunem cudów

Proszę, wiedź mnie do celu
biała lokomotywo!

Pofałdowane krajobrazy dostojnie przesuwają się za oknem
Gaszę w dworcowej popielniczce niedopałek rzeczywistości
Oplata mi uszy szmer czystego powietrza z echem szumu w tle
We mnie wszystko tańczy i śpiewa –
Witaj ma miłości!

Wypełniam skrzętnie plecak
całkiem nowych wzruszeń
Rwący potok wspomnień
rozbija głazy wyrzutów sumienia
Bełkot liści drzew niesie me ciało
na halę skrytych westchnień
W szałasie cichutkich zachwytów
znaleźć przystań zapomnienia

W gęstwinie kosodrzewinowego gaju
jak samotna zbłąkana owca
Obłok wyzwolenia wskazuje cel -
mocno chwyta mnie za ramię
Zwinna kozica opatrzności
wyznacza szlaki dzielnego wędrowca
Przerażająco piękne anielskim śpiewem ptaków wołają mnie granie

Opętany pełnią człowieczeństwa
wnoszę na plecach swój konfesjonał
Wspinając się po krętych ścieżkach świadomości osiągam marzeń szczyt
Rozszalałe błyskawice w uznaniu grają podróżnikowi pochwalny hejnał
Wyłania się słońce
– przykląkłem –
być z Tobą tutaj znów to zaszczyt!

Kochana! Obiecuję że wrócę do Ciebie gdy strumienie zamarzną płynące
Oblicze Twe zjawiskowe pokryje
szklisty płaszcz puchowego śniegu
Zetrzemy znowu z serc naszych szary pył rutyny.
Zjedz ze mną po białej łące!

Pożegnam dziś wszechobecny Giewont – będę śnił zwrócony twarzą ku niemu

Góra bardziej wierna od człowieka
Bez serca a zawsze będzie czekać.



Liczba czytań: 1311 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Kształty i cienie
2018-05-25
2. Wspomnienia
2018-05-25
3. Lekcja muzyki
2018-05-25
4. Tydzień z Tobą
2018-05-25
5. Znaczenie słów
2018-05-25
6. Gdzieś tam...
2018-05-24
7. Przez różowe okulary
2018-05-23
8. Lubię...
2018-05-23
9. Nagość
2018-05-23
10. i nie tylko
2018-05-23
11. Cudowna z czy bez
2018-05-22
12. O miłości nietylko
2018-05-22
13. Zwierciadło pragnień
2018-05-22
14. W kajdanach
2018-05-22
15. Scaleni
2018-05-22
16. Pod zdziwioną gwiazdą
2018-05-21
17. Pokochanie
2018-05-21
18. W bezdechu
2018-05-21
19. Szukając Eurydyki
2018-05-21
20. Fizyka duszy
2018-05-21
21. Zachód
2018-05-20
22. Zagubieni
2018-05-20
23. Tobą
2018-05-20
24. Takt miłosny
2018-05-19
25. Bunt
2018-05-18
26. Aragorn - Strażnik Północy
2018-05-18
27. Arwen Undómiel - Gwiazda Wieczorna
2018-05-18
28. Że krótko
2018-05-18
29. Wiedzieć
2018-05-18
30. W poszukiwaniu sensu
2018-05-17
31. Spoglądając w Ciebie
2018-05-17
32. Zdefiniowany świat
2018-05-17
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject