PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
supiet999
Mogę byc kim zechce i to jest w swiadomosci najpiekniejsze....
...więcej...
Gości online:
7
Liczba wierszy w serwisie:
25226
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Bracie, nigdy Cię nie zapomnę

To jego sen
Podejrzewam, że nie zrozumiesz….

Miałaś uczucie że ktoś cię obserwuje?
Nie rozumiem, nie! Nie zdarzyło mi się
Spytał mój brat przy śniadaniu
Nie wiedziałam o co mu chodzi
I wtedy opowiedział mi swój sen
Przerażona słuchałam dalej
\"Wszystko zaczęło się w domu
Podchodzę do okna, jakiś facet
Patrzy mi prosto w oczy.
Czułem lek na swojej skórze
Pobiegłem do Ciebie
Mówię: Ktoś nas obserwuje.
Po jakimś czasie przychodzisz przerażona.
Ogarnięta płaczem, z przerażenia
Uciekamy a on ruszył za nami
To straszne. Nie dało się uciec
Prosto do samochodu, Ja prowadzę.
W bocznym lusterku widzę, że jedzie
Za nami. W bocznych uliczkach
Próbuje go zgubić, ale on nieugięty
Jedzie za nami. Droga sie kończy
Ty krzyczysz. Myślę nad rozwiązaniem
Czułem odpowiedzialność nad tobą\"- powiedział
Widziałam ten obraz
Przez dłuższy czas
Nie mogłam sie go pozbyć
Braterska miłość
Szczęśliwe chwile
On czuł dreszcz
Tak złość nim rządziła
Gdy coś działo sie malej siostrzyczce

Kiedy dalszy obraz znika, spiesz się do wyjścia
Ja nigdy o tobie nie zapomnę
Przecież wiesz pośpieszę ci z pomocą
Zauważ, że uśmiech nie schodzi mi z twarzy
Więc nie martw się siostro, nie czuj bólu tylko się uśmiechaj

Oto co z tym snem, opowiada dalej z głowa w dole
\"Szybko zawróciłem i jadę prosto na niego
To był ciemny las, ciemny choć był dzień
Tylko te dwa samochody
Jadące naprzeciw siebie
Widziałem coś jeszcze, kilka drzew, zero domów.
Ty siedziałaś obok mnie, ze strachem
Mocno trzymałaś się siedzenia
Wiec wcisnąłem mocno gaz z nadzieją, że się przestraszy
I odjedzie w swoja stronę
Niestety nie, nadal jechał prosto na nas\"
Dobry brat starał się mnie bronić
Ale pomyśl o tym zanim będzie za późno
Spojrzałam na niego, patrzyłam mu oczy
Jeszcze nie zapomniał o tym koszmarnym śnie
Mama wstała od stołu podeszła do lustra
Zostawiła na chwile prasowanie
Dawno to było ale nadal pamiętam
Stół o który się opierałam mieszając herbatę
Taty nie było
Mówił \"Opowiecie później\" zaciskając mocno oczy
Wychodził do łazienki udawając trudną robotę
Nie martwiły go za bardzo problemy swoich dzieci

Kiedy dalszy obraz znika, spiesz się do wyjścia
Ja nigdy o tobie nie zapomnę
Przecież wiesz pośpieszę ci z pomocą
Zauważ, że uśmiech nie schodzi mi z twarzy
Więc nie martw się siostro, nie czuj bólu tylko się uśmiechaj

\"Więc jadę, cudem udało się mi go minąć
Mimo, że zastawił mi drogę.
Szybko pokonał trudności i był trochę za nami.
Kieruje się prosto do domu.
Nie znam drogi, prowadzi mnie spontanicznie
Wjeżdżam w naszą uliczkę, jestem bardzo rozpędzony
Nagle zza rogu wybiega mama, nie wierzę w to co widzę
\'To mama! Uważaj, naciśnij hamulec\' krzyczysz
Szybko myślałem, zahamować nie zdążę
Jedyne wyjście miałem w głowie
Traciłem kontrolę nad kierownicą.
Mama radośnie kiwała\"
Opowiada szczegółowo
Mama słuchała, zaciekawiła się
Ojciec nie przyszedł, brakowało go w domu
Nigdy z nim nie rozmawiałam
Rodzinną atmosferę miałam tylko z bratem i mamą
Powiedział \"Słuchaj!\"
\"I tak nagle spontanicznie skręciłem w lewo!
Skręciłem mocno wymijając kochaną mamę i zatrzymując się prosto na drzewie
To koniec. Widziałem siebie nieżywego w szpitalnej sali.
Mama płakała i widziałem ciebie żywą, lecz nieprzytomną.
Leżeliśmy w jednej sali.
Widziałem lekarzy pochylających się by przywrócić ci życie\"
\"To dlaczego nie w prawo?\" spytałam
Nie odpowiedział wychodząc ulotnie z pokoju
Dlaczego to zrobił poświęcając się dla mnie?
Myślę, że to braterska miłość, nie zawahał się
Dla bliskich każdy jest w stanie poświęcić wszystko
Więc nawet całe życie przed oczami
Nie jest w stanie przełamać miłości do siostry
Więc zastanów się czy naprawdę nienawidzisz swego brata, siostry
Powiedziałam mu, że się boję po tym co opowiedział
Nie chcę umierać, nie chcę tego
On pocałował mnie i powiedział
\"Nic ci nie będzie bo jesteś moją mała siostrzyczką\"
Szybko zasnęłam......

Kiedy dalszy obraz znika, spiesz się do wyjścia
Ja nigdy o tobie nie zapomnę
Przecież wiesz pośpieszę ci z pomocą
Zauważ, że uśmiech nie schodzi mi z twarzy
Więc nie martw się siostro, nie czuj bólu tylko się uśmiechaj



Liczba czytań: 1574 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. O tak
2018-10-15
2. Lot
2018-10-15
3. We Śnie
2018-10-15
4. prognoza na ...
2018-10-14
5. kiedy już...
2018-10-14
6. powtarzać wciąż ...
2018-10-14
7. w Kwiatach
2018-10-14
8. nie udając
2018-10-14
9. Zatrzymaj się
2018-10-14
10. Wewnątrz
2018-10-14
11. Przemijanie
2018-10-14
12. Zamknięte pudełka
2018-10-14
13. Bo na kilo ten świat...
2018-10-13
14. Manifest
2018-10-13
15. Deszcz
2018-10-13
16. Udając...
2018-10-13
17. W poszukiwaniu...
2018-10-13
18. pragnienia
2018-10-13
19. Gwiazda
2018-10-13
20. Głód miłości
2018-10-13
21. Mała
2018-10-13
22. Myślimy
2018-10-13
23. Wspomnienia
2018-10-12
24. Tam gdzie spadają liście
2018-10-12
25. Zew sokoła
2018-10-12
26. Spacer
2018-10-12
27. Kocham Cię
2018-10-12
28. Dzieląc się by pomnożyć
2018-10-12
29. Uśmiech losu?
2018-10-12
30. Postać
2018-10-12
31. Księga
2018-10-12
32. bezbarwny piasek
2018-10-12
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject