PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
Yovan
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
...
...więcej...
Gości online:
88
Liczba wierszy w serwisie:
23456
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Gdy Mickiewicz wiersze pisał

Gdy Mickiewicz wiersze pisał,
cicho szumiał wtedy wiatr,
lazur wody się kołysał,
nasłuchiwał cały świat.

Gdy powstawał:Powrót taty
z lasów ciekły stróżką łzy
i słuchały inne światy
i słuchałeś nawet ty.

Potem burza wnet nastała,
jakby inny chciała wiersz,
nad domami poleciała,
dumnie prężąc swoją pierś.

Lecz poeta się nie strwożył,
wiersz dokończył piórem swym,
delikatnie go ułożył,
w myślach jeszcze ważąc rym.

Wysłał szeptem, w blasku słońca,
wiersz się uniósł, ruszył w świat,
a w nim myśl wiecznie gorąca,
z wierszem leci tyle lat.

My czytamy z tak daleka,
choć tak blisko treść jest nas,
szumi Świteź, szumi rzeka
a litery łączy czas.

Kiedy pisał:Świteziankę,
białym piórem pośród chmur,
wieść się niosła wczesnym rankiem,
razem z wiatrem, pasmem gór.

A Świtezi sinej woda,
kołysała się bez fal,
nieopodal płakał modrzew,
chłopca jemu było żal.

A gdy:Rybka powstawała,
płaczem Krysi pierwszych łez,
chociaż rzeki tej już nie ma,
to jej echo nadal jest.

Wierny woła wciąż służący-
- Gdzie ty Krysiu, ach ty gdzie!?
kiedy z gęstej mgły wychodzi,
tuląc dziecko w głodnym śnie.

Potem burza powróciła,
za nią kłęby ciemnych chmur,
wokół lilie rozrzuciła
i zniknęła gdzieś wśród gór.

Gdy Mickiewicz dostrzegł lilie,
zmarnowane, postrzępione,
to o panu wiersz napisał
i okrutnej jego żonie.

A gdy: Zima mu się śniła,
to jak lato tak pachniała,
skrajem pragnień niepoznanych
i miłości kolorami.

Kiedy pisał wiersz: Widzenie,
to zanurzył się w tym śnie,
w którym słońca był promieniem,
co ogrzewa nieraz cię.

Co w nim głaszcze krople rosy
i dziewczęcia miłą twarz,
smutne wnet rozjaśnia oczy,
niosąc radość pośród nas.

Gdy powstawał: Pan Tadeusz,
drżał storczyka jeden liść,
a na łące wiatr przystanął,
borem, lasem nie chciał iść.

Dalej gdzieś się dziewczę śmiało,
pośród białych kwiatów bzu,
śmiechem w którym pieszczot chciało
i gorących z serca słów.

A gdy wiersz spisywał:Świteź,
to nie śpiewał żaden ptak,
nic się w krąg nie dało słyszeć,
nie zakwitał żaden kwiat.

Potem wicher zadął groźnie,
wieszcz zacisnął mocniej dłoń,
aby białym piórem spisać
wód Świtezi szarą toń.

Kiedy pisał Zimę miejską,
księżyc blaskiem słońca świecił,
mróz na chwilę zajrzał w okno,
dmuchnął chłodem, gdzieś poleciał.

Pozostawił tafle wody,
takie czyste, zamyślone
i zielone jeszcze drzewa
a już trawy oszronione.

Gdy płynęło Ugolino,
łzy nie mogły więcej płynąć
a goryczy cierpka czara,
głuchym głosem go wzywała.

Za nią druga- ta rozpaczy,
prosto stała, nic nie mówiąc,
tak wołała by go stracić,
łzami tylko głośno szumiąc.

Lecz ustały nawoływać,
z piasku wyrósł róży kwiat,
pióro wieszcza znów pisało,
dotykając pierwszy świat.

Wokół domów sen przystanął,
później wchodził poprzez drzwi,
niosąc sobą ukojenie,
rozlewając błogie sny.

Bladym świtem zniknął w dali,
w ręku mając stary koc
i odpłynął oceanem,
tam gdzie jeszcze trwała noc.

Gdy Mickiewicz: Strzelca pisał,
w lasach Driady w drzewach stały,
na polanach w ciepłym deszczu,
panny panów całowały.

Słońce grzało między drzewa,
w dół spływając promieniami,
pozostając już na zawsze,
w sercach wszystkich zakochanych.

Kiedy: Snuł Mickiewicz Miłość,
ona sama mu się snuła,
potem poszła ciemnym lasem,
nieraz się w nim jeszcze tuła.

Kiedy indziej wolno wzleci,
przez oboje zaproszona,
wtedy tak cudownie świeci
i zostaje gdzie są oni.

Wokół wieszcza noc zapadła,
tańczył senny płomyk świecy,
ukazywał kraj daleki,
ukazywał łąki, rzeki.

Żal tęsknoty serce ścisnął,
wieszcz zapragnął innej ciszy
by móc to co tak ukochał
lepiej widzieć, lepiej słyszeć.

Aż poranek spłynął deszczem,
lipy w dali dwie szumiały,
tak po cichu, senne jeszcze,
trawy wokół spoglądały.

Kiedy: Rozum z wiarą przyszedł,
deszcz przestawał właśnie padać
a na niebie w blasku słońca
tęcza chciała się układać.

Ułożyła się powoli,
wnosząc radość w oczy wieszcza
a on patrzył w nią bez końca,
jakby dotknąć chciał jej jeszcze.

Popłynęła: Romantyczność,
księżyc w gwiazdach świecił jasno,
wokół wieszcza utrudzony
późną nocą świat już zasnął.

Lecz cykady spać nie chciały,
tylko trwały tak w zachwycie,
później grały, grały, grały
a skończyły aż o świcie.

Tam: Reduta grzmi Ordona,
ciężkich, bohaterskich walk,
łzy nie płyną z mężnych twarzy,
w huku armat płynie żal.

Walczą, wroga pokonują
i odchodzą w gęstej mgle,
wicher ich tak liczy wszystkich,
kto już zginął a kto nie.

Już się działa wypaliły,
w dymie widać słońca blask
a my teraz dziękujemy
za wasz bohaterski czas.

Gdy powstawał wiersz: Pierwiosnek,
gładką dłonią, białym piórem,
wiatr przechadzał się po sosnach
i poleciał zaraz w górę.

Potem wzleciał nad obłoki,
gdzie marzenia gonią sny,
w jednej ręce miał pierwiosnki,
w drugiej ręce nie miał nic.

Gdy: Niepewność wieszcz już pisał,
drżały listki wszystkich drzew,
wokół nic nie było słychać,
tylko głośny ptaków śpiew.

Goździk w słońcu się uśmiechnął
i leciutki powiał wiatr,
ktoś cichutko jeszcze westchnął
a westchnienie słyszał świat.

ale kiedy wiersz spowity-
- jak Reduta, żalem słów,
i odejściem Pułkownika
i wolności bladych snów.

Wtedy pióro jemu drżało,
pisząc treści ciepłą łzą,
no bo ono też płakało,
tak jak wtedy płakał on.

Pójść nie mogło, pójść, nie chciało
ręka wieszcza, jego dom,
tylko słowa spisywało,
w wierszach które blaskiem lśnią.

Liczba czytań: 1483 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Jak ty na mnie działasz moja ukochana...
2019-02-21
2. Oczy
2019-02-18
3. ***
2019-02-15
4. To wszystko
2019-02-15
5. Polej jeszcze...
2019-02-14
6. sonet rocznicowy
2019-02-14
7. Dwie jabłka połówki
2019-02-14
8. Nie uwierzysz
2019-02-14
9. Nie zapomnę
2019-02-14
10. Kocham Cię
2019-02-14
11. Intymnie
2019-02-14
12. brakujący kawałek
2019-02-13
13. Muzyka pełna rozmów...
2019-02-12
14. Podobni
2019-02-11
15. Harmonia dłoni
2019-02-11
16. granice
2019-02-11
17. pytania
2019-02-10
18. Taka sobie ptasia bajka
2019-02-09
19. Kiedy zakwitną przebiśniegi
2019-02-09
20. bez
2019-02-08
21. Albo lepiej
2019-02-08
22. Magiczne opowieści
2019-02-08
23. Cisza
2019-02-08
24. Zachwiany
2019-02-08
25. Życie po życiu
2019-02-08
26. Światem włada miłość...
2019-02-08
27. Impresja
2019-02-07
28. ***
2019-02-06
29. Poddany tylko jej...
2019-02-05
30. Pierwszy i ostatni...
2019-02-05
31. Jak Ty na mnie działasz...
2019-02-05
32. Posłuchaj
2019-02-04
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2019 PoemProject