PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
karotka
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
zmieniam się... do przodu idę, prę. romantyczną rzeczywistością się za...
...więcej...
Gości online:
49
Liczba wierszy w serwisie:
24557
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Piękno i Brzydota

Przyszło piękno w starych szatach,
zakurzone i podarte,

a ja piękna zapytałem –

– czemu piękno tak wyglądasz
jakbyś nic nie było warte?

Usiąść piękno sobie chciało,
tak by suknią nic nie zbrudzić,
lecz nieśmiało tylko stało,
jakby się wolało trudzić.


Potem cicho tak zaczęło:


– Gdy na ziemię przybyłyśmy,
szaty swoje strojne miałam,
lecz na brzegu zostawiłam,
gdy z brzydotą się kąpałam.


Kąpały się w rzece


– Ona szybko się umyła,
już się – mówi wykąpałam
a gdy naga na brzeg wyszłam,
szat swych Piękna już nie miałam.

– I leżały tylko szaty,
co Brzydota zostawiła,
nie chcąc nagą tutaj chodzić
te jej szaty nałożyłam.
********** **********

Gość – Brzydota

Naraz do drzwi ktoś zastuka,
kto? – Zdziwiony zapytałem,
drzwi się wolno otworzyły
i Brzydotę w nich ujrzałem.

Cała strojna w piękna szaty,
– piękna jestem? – Mnie się pyta
i nieszczery wtedy uśmiech,
na jej twarzy wnet zawitał.

– Piękna, pewnie – powiedziałem,
uśmiechnęła się z ochotą,
ukrywając skrzętnie prawdę,
że to ona jest Brzydotą.

Mówię – zdejmij może szaty,
widząc oczy jej płonące,
– popatrz jakże ciepły wieczór,
pewnie tobie jest gorąco...

– Dobrze, zdejmę – powiedziała,
tylko nie patrz – poprosiła,
a gdy się rozbierać miała,
wszystkie światła pogasiła.

Gdy Brzydota zdjęła szaty,
Piękno też się rozebrało
i choć wokół ciemno było,
to przy Pięknie pojaśniało.

Piękno szaty swe przywdziało
a Brzydota swe włożyła,
Piękno ze mną pozostało
a Brzydota gdzieś zniknęła.

Liczba czytań: 1470 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Sny o przyszłości
2018-06-25
2. Jak nie mówić kocham
2018-06-25
3. Na wdechu
2018-06-25
4. Światło i cień
2018-06-25
5. Odwołane spotkanie
2018-06-25
6. Nowa nadzieja
2018-06-24
7. Efekt motyla
2018-06-24
8. Ciężar słów
2018-06-24
9. Celofanowo
2018-06-24
10. Wśród wieczornych traw...
2018-06-22
11. Nie ma
2018-06-22
12. Pustka
2018-06-22
13. Le golas
2018-06-21
14. W lęku
2018-06-21
15. Tylko bądź
2018-06-21
16. Karczma pod kolorami wszelakimi (Żyleta)
2018-06-21
17. Usta
2018-06-21
18. Nie powiem Ci...
2018-06-20
19. Zastanawiam się...
2018-06-20
20. Lecz ciało pamięta...
2018-06-20
21. Odnalazłszy rytm
2018-06-20
22. Pokonany imiesłowem
2018-06-20
23. żadnego słowa
2018-06-20
24. Literówki
2018-06-19
25. Flecista z Hameln
2018-06-19
26. W oku cyklonu
2018-06-19
27. Huragan Namiętności (Żyleta)
2018-06-18
28. Śpij bezpiecznie
2018-06-18
29. Zwiastun burzy
2018-06-18
30. Godiva
2018-06-18
31. Doświadczenie wolności
2018-06-18
32. czegoś nam zabrakło
2018-06-17
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject