PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
Toinne
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
zza Odry:)

piszę od lat trzydziestu z hakiem, nie pamięta...
...więcej...
Gości online:
14
Liczba wierszy w serwisie:
24032
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Narzeczeni

Dziewczę niezwykle rzadkiej urody,
szło nocą pośród gwiazd blasku
w białej sukience, włosy rozwiane,
znikała zawsze o brzasku.

Jakoby biała, gęsta zasłona,
dzień dla niej jakoby mgła,
nocą w tej samej białej sukience,
tą samą drogą szła.

Podszedłem wolno zapytać chciałem,
co robi nocą tak późno,
lecz jej za chwilę już nie widziałem,
szukałem długo na próżno.

Następnej nocy przy drodze stałem
a za mną chłodem powiało
a kiedy głowę swą odwróciłem,
przede mną dziewczę to stało.

–Czemu mnie szukasz co dzień po nocy?
Czy mgłę możesz ująć w ręce,
jak będę chciała to nie zobaczysz,
mnie ani razu już więcej.

–A kiedy zechcę to wiatr przywołam,
lub świt mnie blady skryje
i twoje oczy mnie nie dostrzegą
i więcej oczy niczyje.

–Nie chciałem niczym ciebie obrazić,
lecz tylko z bliska spojrzeć
i spytać czemu cię nocą widać
a rankiem nie można dojrzeć.

–Więc dobrze – mówi o tam – wskazała
i ręką krąg zatoczyła
a wtedy chatka się ukazała
i ona w tej chatce jak śniła.

–O ukochanym nocą śniłam
a dniem go tutaj czekałam,
jakże ja wtedy bardzo tęskniłam,
jakże ja wtedy płakałam.

Znowu dziewczyna krąg zatoczyła
i wyciągnęła swą dłoń
i oto piękny młodzieniec siedzi
a niesie go biały koń.

–Czy to twój miły – cicho spytałem,
lecz ona wtedy płakała,
więc ja umilkłem i poczekałem,
aż ona płakać przestała.

–Wtedy ostatni raz go widziałam,
popatrz jak chustą machałam,
za dnia tęskniłam, nocą nie spałam,
płakałam i tylko płakałam.

–Popatrz tam dalej, już ci odkryłam,
przepaść mnie tamta wołała
i tamtej nocy w przepaść skoczyłam
i lata w niej długie spałam.

–Pytasz się czego nocą mnie widać
a niknę tylko gdy dnieje,
popatrz nad ziemię tam dom mój stoi,
a w nim tęsknoty wiatr wieje.

–Popatrz – mi mówi oto tam wiedzie,
lecz głos dziewczęcia już drży,
na białym koniu młodzieniec jedzie,
a koń wesoło rży.

Dziewczę stęsknione drogą pobiegło,
młodzieniec z konia zeskoczył
i wpadli naraz w objęcia swoje,
szczęśliwe spotkały się oczy.

Kiedy czasami chodzę tą drogą,
widzę jak spacerują
albo na białym koniu przepięknym,
po łąkach galopują.

Liczba czytań: 1445 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. niedoczekanie
2020-11-28
2. Wolność
2020-11-26
3. zatapianie
2020-11-23
4. Przyszłość.
2020-11-23
5. Do jutra daleko jeszcze
2020-11-19
6. Z wielkopolski
2020-11-04
7. ktoś ty
2020-11-03
8. Czasem
2020-11-02
9. Zły klimat
2020-10-28
10. Do ,, sam wiesz’’ kogo.
2020-10-28
11. Smutek
2020-10-26
12. Faceci w kieckach 🥴
2020-10-26
13. Nie!!!
2020-10-25
14. M.
2020-10-24
15. bo nie znaczysz nic
2020-10-23
16. Gdzie
2020-10-22
17. Oby!
2020-10-21
18. Jedno ale
2020-10-21
19. Więc co mi dasz
2020-10-19
20. Jakże bym...
2020-10-18
21. Mieć to szczęście...
2020-10-17
22. Zatem zawoła
2020-10-17
23. ***
2020-10-16
24. Bella ciao
2020-10-16
25. Nie zasłaniaj mi świata
2020-10-15
26. Uciekam w moje serce
2020-10-15
27. Jesienna koloroterapia...
2020-10-15
28. Gość
2020-10-14
29. Znaki zapytania
2020-10-14
30. Nie jestem filozofem
2020-10-14
31. Banita
2020-10-14
32. Nie żal koni
2020-10-14
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2020 PoemProject