PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
giustina
przelewanie myśli na kartkę.
poznaję świat poezji.

...więcej...
Gości online:
7
Liczba wierszy w serwisie:
23300
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Narzeczeni

Dziewczę niezwykle rzadkiej urody,
szło nocą pośród gwiazd blasku
w białej sukience, włosy rozwiane,
znikała zawsze o brzasku.

Jakoby biała, gęsta zasłona,
dzień dla niej jakoby mgła,
nocą w tej samej białej sukience,
tą samą drogą szła.

Podszedłem wolno zapytać chciałem,
co robi nocą tak późno,
lecz jej za chwilę już nie widziałem,
szukałem długo na próżno.

Następnej nocy przy drodze stałem
a za mną chłodem powiało
a kiedy głowę swą odwróciłem,
przede mną dziewczę to stało.

–Czemu mnie szukasz co dzień po nocy?
Czy mgłę możesz ująć w ręce,
jak będę chciała to nie zobaczysz,
mnie ani razu już więcej.

–A kiedy zechcę to wiatr przywołam,
lub świt mnie blady skryje
i twoje oczy mnie nie dostrzegą
i więcej oczy niczyje.

–Nie chciałem niczym ciebie obrazić,
lecz tylko z bliska spojrzeć
i spytać czemu cię nocą widać
a rankiem nie można dojrzeć.

–Więc dobrze – mówi o tam – wskazała
i ręką krąg zatoczyła
a wtedy chatka się ukazała
i ona w tej chatce jak śniła.

–O ukochanym nocą śniłam
a dniem go tutaj czekałam,
jakże ja wtedy bardzo tęskniłam,
jakże ja wtedy płakałam.

Znowu dziewczyna krąg zatoczyła
i wyciągnęła swą dłoń
i oto piękny młodzieniec siedzi
a niesie go biały koń.

–Czy to twój miły – cicho spytałem,
lecz ona wtedy płakała,
więc ja umilkłem i poczekałem,
aż ona płakać przestała.

–Wtedy ostatni raz go widziałam,
popatrz jak chustą machałam,
za dnia tęskniłam, nocą nie spałam,
płakałam i tylko płakałam.

–Popatrz tam dalej, już ci odkryłam,
przepaść mnie tamta wołała
i tamtej nocy w przepaść skoczyłam
i lata w niej długie spałam.

–Pytasz się czego nocą mnie widać
a niknę tylko gdy dnieje,
popatrz nad ziemię tam dom mój stoi,
a w nim tęsknoty wiatr wieje.

–Popatrz – mi mówi oto tam wiedzie,
lecz głos dziewczęcia już drży,
na białym koniu młodzieniec jedzie,
a koń wesoło rży.

Dziewczę stęsknione drogą pobiegło,
młodzieniec z konia zeskoczył
i wpadli naraz w objęcia swoje,
szczęśliwe spotkały się oczy.

Kiedy czasami chodzę tą drogą,
widzę jak spacerują
albo na białym koniu przepięknym,
po łąkach galopują.

Liczba czytań: 1311 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. W głosie zawiei
2018-12-12
2. Nie Wierzę
2018-12-12
3. Wieczór grafitem dotyka zachodu...
2018-12-12
4. Kiedyś nadejdzie wiosna
2018-12-12
5. Śnieżne płatki
2018-12-12
6. Niewypowiedziane
2018-12-12
7. Wyobraziłem sobie
2018-12-10
8. Pokochać
2018-12-10
9. Pomruk
2018-12-10
10. Droga
2018-12-10
11. W ciemności
2018-12-10
12. Szeroko
2018-12-09
13. Świt
2018-12-09
14. dystymia
2018-12-09
15. Wyczekiwanie
2018-12-08
16. Czemu blisko jesteś?
2018-12-07
17. Święty Graal
2018-12-07
18. Kamienne serca
2018-12-07
19. Kierunek myślenia
2018-12-07
20. Bez Ciebie
2018-12-07
21. wybrałam na wieki nie chcieć się śmiać
2018-12-06
22. Po bitwie
2018-12-05
23. Wiem
2018-12-05
24. Księżniczka
2018-12-05
25. Wyzwania
2018-12-04
26. Królowa Burz (Żyleta)
2018-12-04
27. Jesteś tym o czym myślisz
2018-12-04
28. Ja też coś koło tego...
2018-12-03
29. Dla mnie
2018-12-03
30. Wśród jesiennych traw
2018-12-03
31. Inaczej
2018-12-02
32. Zapomniana ścieżka
2018-12-02
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject