PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
melman2
21-latek który tworzy bo lubi, tworzy bo w jakiś sposób to go spełnia....
...więcej...
Gości online:
18
Liczba wierszy w serwisie:
24557
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Wakacyjna miłość

Marzy że kocha, po nocach szlocha, a popęd jego myślami kieruje.
Innym nie wierzy, że może przeżyć, miłość szlachetną która zbuduje.
Pod pachą włoski, jajka obrosły, więc jest świadomy że może zaczynać.
Podrywać dziewczynki, robić malinki, wszystkie w około kochać i dy...!

Ambicji ma mało, niewiele zostało, z nauk słuchanych w domu rodzinnym.
Młody ladaco czuje się macho, w spotkaniu z dziewczęciem niewinnym.
Będzie podchodził, dziewczynie słodził, deptał po ścieżkach miłości,
podejścia powtarzał, swe zdrowie narażał, by ją pozbawić radości.

Radości z igraszek, zmiany fatałaszek, i wielu zabaw niewinnych.
Niegroźnych plotek, niewinnych psotek, oraz zachowań dziecinnych.
Roześmiane dziewczę, nie świadome jeszcze, u innych ukrytej podłości.
Z pełnym zaufaniem i serca kołataniem, czeka swej pierwszej miłości.

Leżąc na plaży, o księciu marzy, podobnym do chłopca co śpiewa wesoło.
Taki swawolnością, osobistą radością, ujmował serca dziewczęce w około.
Jej serduszko pika, gdy widzi chłopczyka, jak innym całusy rozdaje.
Odchodząc z plaży, na ten krok się odważy, że jego dziewczyną zostaje.

Ekstazy wielkiej, radości wszelkiej, szukały ich serca spragnione.
Szli pełnym gazem, gdy byli razem, sycąc fantazji rojenia szalone.
On zaczął powoli, nie patrząc że boli, siłą zbezcześcił jej ciało.
Ona się broniła, łzy wielkie roniła, po miłości obrzydzenie zostało.

Do domu wróciła, matce się zwierzyła, że gwałtem odbyła stosunek analny.
Biedna panienka poniżona stęka, i z trudem wspomina ten dzień fatalny,
Jak pełna miłości, bez wzajemności, wielkiego oprawce poznała.
Gdy bez zastanowienia, oraz doświadczenia, łotrowi zaufała,
Daniel Napiórkowski


Liczba czytań: 1816 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Sny o przyszłości
2018-06-25
2. Jak nie mówić kocham
2018-06-25
3. Na wdechu
2018-06-25
4. Światło i cień
2018-06-25
5. Odwołane spotkanie
2018-06-25
6. Nowa nadzieja
2018-06-24
7. Efekt motyla
2018-06-24
8. Ciężar słów
2018-06-24
9. Celofanowo
2018-06-24
10. Wśród wieczornych traw...
2018-06-22
11. Nie ma
2018-06-22
12. Pustka
2018-06-22
13. Le golas
2018-06-21
14. W lęku
2018-06-21
15. Tylko bądź
2018-06-21
16. Karczma pod kolorami wszelakimi (Żyleta)
2018-06-21
17. Usta
2018-06-21
18. Nie powiem Ci...
2018-06-20
19. Zastanawiam się...
2018-06-20
20. Lecz ciało pamięta...
2018-06-20
21. Odnalazłszy rytm
2018-06-20
22. Pokonany imiesłowem
2018-06-20
23. żadnego słowa
2018-06-20
24. Literówki
2018-06-19
25. Flecista z Hameln
2018-06-19
26. W oku cyklonu
2018-06-19
27. Huragan Namiętności (Żyleta)
2018-06-18
28. Śpij bezpiecznie
2018-06-18
29. Zwiastun burzy
2018-06-18
30. Godiva
2018-06-18
31. Doświadczenie wolności
2018-06-18
32. czegoś nam zabrakło
2018-06-17
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject