PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
derelict
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
jak o mnie to ja...
...więcej...
Gości online:
31
Liczba wierszy w serwisie:
24113
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Wakacyjna miłość

Marzy że kocha, po nocach szlocha, a popęd jego myślami kieruje.
Innym nie wierzy, że może przeżyć, miłość szlachetną która zbuduje.
Pod pachą włoski, jajka obrosły, więc jest świadomy że może zaczynać.
Podrywać dziewczynki, robić malinki, wszystkie w około kochać i dy...!

Ambicji ma mało, niewiele zostało, z nauk słuchanych w domu rodzinnym.
Młody ladaco czuje się macho, w spotkaniu z dziewczęciem niewinnym.
Będzie podchodził, dziewczynie słodził, deptał po ścieżkach miłości,
podejścia powtarzał, swe zdrowie narażał, by ją pozbawić radości.

Radości z igraszek, zmiany fatałaszek, i wielu zabaw niewinnych.
Niegroźnych plotek, niewinnych psotek, oraz zachowań dziecinnych.
Roześmiane dziewczę, nie świadome jeszcze, u innych ukrytej podłości.
Z pełnym zaufaniem i serca kołataniem, czeka swej pierwszej miłości.

Leżąc na plaży, o księciu marzy, podobnym do chłopca co śpiewa wesoło.
Taki swawolnością, osobistą radością, ujmował serca dziewczęce w około.
Jej serduszko pika, gdy widzi chłopczyka, jak innym całusy rozdaje.
Odchodząc z plaży, na ten krok się odważy, że jego dziewczyną zostaje.

Ekstazy wielkiej, radości wszelkiej, szukały ich serca spragnione.
Szli pełnym gazem, gdy byli razem, sycąc fantazji rojenia szalone.
On zaczął powoli, nie patrząc że boli, siłą zbezcześcił jej ciało.
Ona się broniła, łzy wielkie roniła, po miłości obrzydzenie zostało.

Do domu wróciła, matce się zwierzyła, że gwałtem odbyła stosunek analny.
Biedna panienka poniżona stęka, i z trudem wspomina ten dzień fatalny,
Jak pełna miłości, bez wzajemności, wielkiego oprawce poznała.
Gdy bez zastanowienia, oraz doświadczenia, łotrowi zaufała,
Daniel Napiórkowski


Liczba czytań: 1789 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. ostatnia kołysanka
2018-01-21
2. wartosci zycia
2018-01-20
3. wartosci ukryte
2018-01-20
4. sylwestrowa noc
2018-01-19
5. miedzy ludzmi i krokami
2018-01-19
6. smutny wniosek
2018-01-19
7. pogrzeb
2018-01-19
8. ***
2018-01-19
9. filozofia zycia
2018-01-18
10. osiagniecia czlowieka
2018-01-18
11. szaroburo
2018-01-18
12. przeslanie
2018-01-17
13. dzien babci
2018-01-17
14. ***
2018-01-16
15. stan wojenny
2018-01-16
16. solidarnosc
2018-01-16
17. Panie Administratorze
2018-01-15
18. swieta
2018-01-15
19. narodziny pana
2018-01-15
20. milosc po grob
2018-01-15
21. pamiec
2018-01-14
22. wzloty i upadki
2018-01-14
23. oswiadczenie jadwigi
2018-01-14
24. ***
2018-01-14
25. chrzest litwy
2018-01-14
26. ***
2018-01-13
27. ***
2018-01-13
28. kanion zycia
2018-01-13
29. kruszyna
2018-01-12
30. cialo bez duszy
2018-01-12
31. ku zdrad konca
2018-01-12
32. zycie
2018-01-12
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject