PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
me_myself_and_I
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
Będę tu, gdy mnie zapragniesz.
Te wszystkie wiersze są o Tobie i...
...więcej...
Gości online:
47
Liczba wierszy w serwisie:
23373
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Wakacyjna miłość

Marzy że kocha, po nocach szlocha, a popęd jego myślami kieruje.
Innym nie wierzy, że może przeżyć, miłość szlachetną która zbuduje.
Pod pachą włoski, jajka obrosły, więc jest świadomy że może zaczynać.
Podrywać dziewczynki, robić malinki, wszystkie w około kochać i dy...!

Ambicji ma mało, niewiele zostało, z nauk słuchanych w domu rodzinnym.
Młody ladaco czuje się macho, w spotkaniu z dziewczęciem niewinnym.
Będzie podchodził, dziewczynie słodził, deptał po ścieżkach miłości,
podejścia powtarzał, swe zdrowie narażał, by ją pozbawić radości.

Radości z igraszek, zmiany fatałaszek, i wielu zabaw niewinnych.
Niegroźnych plotek, niewinnych psotek, oraz zachowań dziecinnych.
Roześmiane dziewczę, nie świadome jeszcze, u innych ukrytej podłości.
Z pełnym zaufaniem i serca kołataniem, czeka swej pierwszej miłości.

Leżąc na plaży, o księciu marzy, podobnym do chłopca co śpiewa wesoło.
Taki swawolnością, osobistą radością, ujmował serca dziewczęce w około.
Jej serduszko pika, gdy widzi chłopczyka, jak innym całusy rozdaje.
Odchodząc z plaży, na ten krok się odważy, że jego dziewczyną zostaje.

Ekstazy wielkiej, radości wszelkiej, szukały ich serca spragnione.
Szli pełnym gazem, gdy byli razem, sycąc fantazji rojenia szalone.
On zaczął powoli, nie patrząc że boli, siłą zbezcześcił jej ciało.
Ona się broniła, łzy wielkie roniła, po miłości obrzydzenie zostało.

Do domu wróciła, matce się zwierzyła, że gwałtem odbyła stosunek analny.
Biedna panienka poniżona stęka, i z trudem wspomina ten dzień fatalny,
Jak pełna miłości, bez wzajemności, wielkiego oprawce poznała.
Gdy bez zastanowienia, oraz doświadczenia, łotrowi zaufała,
Daniel Napiórkowski


Liczba czytań: 1854 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Życie
2019-01-16
2. Dzień po
2019-01-16
3. Dziwnie
2019-01-16
4. Chłód
2019-01-16
5. no i stało się stało
2019-01-16
6. Jestem
2019-01-15
7. Zawieja
2019-01-15
8. Kilka dni bez Ciebie
2019-01-15
9. Tęsknię za Tobą...
2019-01-15
10. Tęsknię za Tobą...
2019-01-15
11. Czas powrotu
2019-01-15
12. Odległa
2019-01-14
13. Włóczykij
2019-01-14
14. Kładka
2019-01-14
15. Bieszczady
2019-01-14
16. Poezja
2019-01-11
17. O Tobie
2019-01-11
18. Nic nie rozumiesz...
2019-01-11
19. Za każdym razem inaczej
2019-01-10
20. Forma rzeczywistości
2019-01-10
21. Zaklęta
2019-01-08
22. Kimś więcej
2019-01-08
23. Zapomniałam zapytać
2019-01-07
24. Zbyt długo bez Ciebie...
2019-01-07
25. Pisząc
2019-01-07
26. Płatki śniegu
2019-01-07
27. Kamień
2019-01-07
28. Mountain
2019-01-02
29. Pomimo
2019-01-02
30. Spojrzenia
2019-01-02
31. Liścik na stoliku
2019-01-02
32. Śnieg
2019-01-02
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2019 PoemProject