PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
Elhana
Niespokojna dusza, interesująca się poezją i nie tylko, która pisze...
...więcej...
Gości online:
97
Liczba wierszy w serwisie:
24176
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Azyl

Mam takie miejsce w głębi duszy
gdzie mogę skryć się kiedy trzeba.
Tu wśród ostępów dzikiej głuszy
znajduję spokój, skrawek nieba.

Piękne to miejsce, pełne czaru.
Dostępu broni las bezkresny.
U stóp nieśmiały nurt ruczaju
falą swą śpiewa rytm odwieczny.

Przez skalne progi, wód kaskadą
spada w dół, w stawu toń głęboką,
a w kroplach wody gwiazd miriady
zapala słońce barwą złotą.

Powierzchnia stawu niczym lustro
odbija górskie szczyty w dali
i tak tu cicho, tak tu pusto,
że serce samo Boga chwali.

Zwierzęta lęku tu nie mają,
podchodzą do mnie bez obawy.
Ptaki chóralny koncert dają.
Zielona świeżość wokół trawy.

Niczym w biblijnym raju scena
gdzie grzech dostępu nie ma jeszcze.
Tutaj mój azyl, snów arena,
tutaj się rodzą wizje wieszcze.

Czuję tu jedność ze wszechświatem,
z wszystkim, co kiedyś Stwórca stworzył.
Najmniejszy kamyk jest mym bratem
gdyż w sercu mym wspomnieniem ożył.

Każda roślina cząstką moją,
oddycham liśćmi drzew wokoło.
Gałęzie dębu moją dłonią,
szarym granitem moje czoło.

I sam już nie wiem czy mam ciało,
czy myślą samą tylko jestem
i wiedzy ciągle tak mi mało
aby zrozumieć, poznać sercem.

Anielskie głosy w mojej głowie
lecz sens ich jakże poznać trudno,
tworzą w mym ciele dziwne mrowie
śpiewając pieśń tak wzniośle cudną.

W pieśni tej dźwięki dziwnie znane,
łzy same z oczu już mi płyną.
Takie są piękne, tak dobrane,
że wieczność jedną zda się chwilą.

Co było, jest lub kiedyś będzie
tutaj się w jednej chwili dzieje
i będąc tu to jestem wszędzie.
W mej głowie wiatr kosmiczny wieje.

Umysł nie zdąża za lawiną
dźwięków, obrazów, dziwnych woni,
odczuć przeróżnych co przed chwilą
rozbłysły światłem, przed zniknięciem w toni.

Jutro tu wrócę, wiem to dobrze,
by poznać nuty jednej świętość
i jeśli będziesz chciał mój Boże
znowu poczuję z Tobą jedność.

Liczba czytań: 1742 || Liczba głosów: 1
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. moja poezja
2018-02-23
2. coraz trudniej
2018-02-22
3. Rozbitek
2018-02-17
4. ,, Sen "
2018-02-15
5. Miłość jest Boska i niepojęta...
2018-02-15
6. Cóż począć?
2018-02-14
7. niezwyczajnie naga
2018-02-13
8. o samotności
2018-02-13
9. Nie pamiętamy
2018-02-11
10. mysli i rzeczy w prawdzie ujete
2018-02-11
11. Noc zimowa
2018-02-10
12. Zdecyduj się wreszcie...
2018-02-10
13. ***
2018-02-09
14. zycie bez konca
2018-02-08
15. gaza
2018-02-08
16. Kochając ciebie zatraciłem siebie...
2018-02-08
17. Noc
2018-02-07
18. skąd mam wiedzieć
2018-02-07
19. skorupa
2018-02-06
20. (...) tylko marzeniem
2018-02-04
21. slowa
2018-02-04
22. slowa bozliwe
2018-02-04
23. ***
2018-02-02
24. Przepaść
2018-02-02
25. Puste niebo
2018-02-02
26. Odnajdę
2018-02-02
27. rod
2018-02-02
28. dzieki o panie
2018-02-01
29. uwierz w przyszłość
2018-02-01
30. ojczyzna ma kochana
2018-02-01
31. zlaczeni w milosci
2018-02-01
32. stanislaw nowakowski
2018-01-31
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject