PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
chudy
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
"To możliwość spełniania marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące...
...więcej...
Gości online:
5
Liczba wierszy w serwisie:
24424
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Azyl

Mam takie miejsce w głębi duszy
gdzie mogę skryć się kiedy trzeba.
Tu wśród ostępów dzikiej głuszy
znajduję spokój, skrawek nieba.

Piękne to miejsce, pełne czaru.
Dostępu broni las bezkresny.
U stóp nieśmiały nurt ruczaju
falą swą śpiewa rytm odwieczny.

Przez skalne progi, wód kaskadą
spada w dół, w stawu toń głęboką,
a w kroplach wody gwiazd miriady
zapala słońce barwą złotą.

Powierzchnia stawu niczym lustro
odbija górskie szczyty w dali
i tak tu cicho, tak tu pusto,
że serce samo Boga chwali.

Zwierzęta lęku tu nie mają,
podchodzą do mnie bez obawy.
Ptaki chóralny koncert dają.
Zielona świeżość wokół trawy.

Niczym w biblijnym raju scena
gdzie grzech dostępu nie ma jeszcze.
Tutaj mój azyl, snów arena,
tutaj się rodzą wizje wieszcze.

Czuję tu jedność ze wszechświatem,
z wszystkim, co kiedyś Stwórca stworzył.
Najmniejszy kamyk jest mym bratem
gdyż w sercu mym wspomnieniem ożył.

Każda roślina cząstką moją,
oddycham liśćmi drzew wokoło.
Gałęzie dębu moją dłonią,
szarym granitem moje czoło.

I sam już nie wiem czy mam ciało,
czy myślą samą tylko jestem
i wiedzy ciągle tak mi mało
aby zrozumieć, poznać sercem.

Anielskie głosy w mojej głowie
lecz sens ich jakże poznać trudno,
tworzą w mym ciele dziwne mrowie
śpiewając pieśń tak wzniośle cudną.

W pieśni tej dźwięki dziwnie znane,
łzy same z oczu już mi płyną.
Takie są piękne, tak dobrane,
że wieczność jedną zda się chwilą.

Co było, jest lub kiedyś będzie
tutaj się w jednej chwili dzieje
i będąc tu to jestem wszędzie.
W mej głowie wiatr kosmiczny wieje.

Umysł nie zdąża za lawiną
dźwięków, obrazów, dziwnych woni,
odczuć przeróżnych co przed chwilą
rozbłysły światłem, przed zniknięciem w toni.

Jutro tu wrócę, wiem to dobrze,
by poznać nuty jednej świętość
i jeśli będziesz chciał mój Boże
znowu poczuję z Tobą jedność.

Liczba czytań: 1750 || Liczba głosów: 1
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Cudowna z czy bez
2018-05-22
2. O miłości nietylko
2018-05-22
3. Zwierciadło pragnień
2018-05-22
4. W kajdanach
2018-05-22
5. Scaleni
2018-05-22
6. Pod zdziwioną gwiazdą
2018-05-21
7. Pokochanie
2018-05-21
8. W bezdechu
2018-05-21
9. Szukając Eurydyki
2018-05-21
10. Fizyka duszy
2018-05-21
11. Zachód
2018-05-20
12. Zagubieni
2018-05-20
13. Tobą
2018-05-20
14. Takt miłosny
2018-05-19
15. Bunt
2018-05-18
16. Aragorn - Strażnik Północy
2018-05-18
17. Arwen Undómiel - Gwiazda Wieczorna
2018-05-18
18. Że krótko
2018-05-18
19. Wiedzieć
2018-05-18
20. W poszukiwaniu sensu
2018-05-17
21. Spoglądając w Ciebie
2018-05-17
22. Zdefiniowany świat
2018-05-17
23. Krople rosy
2018-05-16
24. W ciszy...
2018-05-16
25. Szklana Góra
2018-05-16
26. Być może...
2018-05-16
27. Intelektualne pragnienia
2018-05-15
28. Podróż do wnętrza uczuć
2018-05-15
29. Twierdze i Żywioły
2018-05-15
30. Z definicji...
2018-05-15
31. My
2018-05-15
32. Tam gdzie milczą anioły
2018-05-14
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject