PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
kami851
Nazywam sie Kacper Hauzner mam 9 lat.Bardzo lubie czytac ksiazki no i ...
...więcej...
Gości online:
8
Liczba wierszy w serwisie:
25465
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Azyl

Mam takie miejsce w głębi duszy
gdzie mogę skryć się kiedy trzeba.
Tu wśród ostępów dzikiej głuszy
znajduję spokój, skrawek nieba.

Piękne to miejsce, pełne czaru.
Dostępu broni las bezkresny.
U stóp nieśmiały nurt ruczaju
falą swą śpiewa rytm odwieczny.

Przez skalne progi, wód kaskadą
spada w dół, w stawu toń głęboką,
a w kroplach wody gwiazd miriady
zapala słońce barwą złotą.

Powierzchnia stawu niczym lustro
odbija górskie szczyty w dali
i tak tu cicho, tak tu pusto,
że serce samo Boga chwali.

Zwierzęta lęku tu nie mają,
podchodzą do mnie bez obawy.
Ptaki chóralny koncert dają.
Zielona świeżość wokół trawy.

Niczym w biblijnym raju scena
gdzie grzech dostępu nie ma jeszcze.
Tutaj mój azyl, snów arena,
tutaj się rodzą wizje wieszcze.

Czuję tu jedność ze wszechświatem,
z wszystkim, co kiedyś Stwórca stworzył.
Najmniejszy kamyk jest mym bratem
gdyż w sercu mym wspomnieniem ożył.

Każda roślina cząstką moją,
oddycham liśćmi drzew wokoło.
Gałęzie dębu moją dłonią,
szarym granitem moje czoło.

I sam już nie wiem czy mam ciało,
czy myślą samą tylko jestem
i wiedzy ciągle tak mi mało
aby zrozumieć, poznać sercem.

Anielskie głosy w mojej głowie
lecz sens ich jakże poznać trudno,
tworzą w mym ciele dziwne mrowie
śpiewając pieśń tak wzniośle cudną.

W pieśni tej dźwięki dziwnie znane,
łzy same z oczu już mi płyną.
Takie są piękne, tak dobrane,
że wieczność jedną zda się chwilą.

Co było, jest lub kiedyś będzie
tutaj się w jednej chwili dzieje
i będąc tu to jestem wszędzie.
W mej głowie wiatr kosmiczny wieje.

Umysł nie zdąża za lawiną
dźwięków, obrazów, dziwnych woni,
odczuć przeróżnych co przed chwilą
rozbłysły światłem, przed zniknięciem w toni.

Jutro tu wrócę, wiem to dobrze,
by poznać nuty jednej świętość
i jeśli będziesz chciał mój Boże
znowu poczuję z Tobą jedność.

Liczba czytań: 1766 || Liczba głosów: 1
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. Czysty szkic na brudno
2018-11-13
2. Śledzich
2018-11-13
3. ***
2018-11-12
4. ***
2018-11-12
5. ***
2018-11-12
6. tak myślę
2018-11-12
7. ***
2018-11-12
8. Przekłute serce.
2018-11-12
9. Zawiść porzucenia.
2018-11-12
10. Wiem
2018-11-11
11. Droga Alicjo
2018-11-11
12. Uwięziona
2018-11-11
13. Ziarenko
2018-11-11
14. W krainie bezdechu
2018-11-11
15. Melancholijna idea
2018-11-11
16. …on z manierą…
2018-11-11
17. ... moja...
2018-11-11
18. …wyczekane spotkanie…
2018-11-11
19. ***
2018-11-11
20. Samotni we dwoje
2018-11-11
21. Kuriozum idealistycznośći
2018-11-11
22. ***
2018-11-11
23. ***
2018-11-11
24. On...
2018-11-11
25. ***
2018-11-11
26. ***
2018-11-11
27. Zbyt wiele
2018-11-10
28. Ciężko
2018-11-10
29. ***
2018-11-10
30. ***
2018-11-10
31. ***
2018-11-10
32. ***
2018-11-10
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject