PoemProject PoemProject PoemProject
SZUKAJ:     Tytuły  Autorzy    
Home
Dzisiaj dodane
Dodane w tygodniu
TOP
Pokaż tomiki
Autorzy
O PoemProject
Historia
Regulamin serwisu
Patronat medialny
Współpraca
Forum PP
Kontakt
Login:
Hasło:
Rejestruj się
Zapomniałem hasło
kari
Zdjęcie autora - kliknij aby zobaczyć powiększenie
Cenię szczerość i otwartość, sama staram się taka być i często dostaję...
...więcej...
Gości online:
57
Liczba wierszy w serwisie:
24618
PARTNERZY SERWISU:
Kongres Kultury Polskiej
Śródmiejski Ośrodek Kultularny w Krakowie
Fragile - pismo kulturalne
Beata Skulska-Papp
888
Bezgłośny krzyk

Nie mogę cię kochać, nie możesz mnie kochać
Oddaj mi wolność, nadzieję i wiarę
Oddaj mi noce i łzy me przelane
Oddaj mi życie

Brak sił, by prosić, by błagać, by czekać
Nic nie pomoże, nikt nie pomoże
Życie umiera

Po co powtarzać te nędzne słowa
Nic nie znaczące
Ona tak nie chce, ona nie słucha

Bezgłośny krzyk, kiedy uderza
Uderza trafniej niż czynem
Uderza w serce

Powtórzyć słowa wypowiedziane
Półgłosem
Wśród nocy ciszy, bez ludzi, bez ciebie

Możesz nie kochać, lecz nie zabijaj
Te wszystkie czyny i słowa
Tak puste w środku
Z zewnątrz przepiękne

***

Każdy z nas dąży do celu
Kochając bezgłośnie
Jak stać się silnym w chwilach słabości
Jak można kochać nie nienawidząc

Stojąc nad grobem własnych słabości
Co czujesz?
Bo dla mnie obcym jest to uczucie

Pieśni chwalebne śpiewając
Radując się, ciesząc, szczęściem unosząc
Lecz gdy zabijasz własne słabości
Zabijasz siebie

Zabijam siebie więc
Właśnie teraz

***

Słodkie samobójstwo własnych nadziei
Radości i wiary
W przyjemnych dźwiękach pogańskiej muzyki
Tak będzie lepiej

Mnie już tu nie ma, nie stoję tuż obok
Wpatrzona, płacząca, oddana
Stoi ktoś inny, może to ona
Bo mnie już nie ma

Jak powietrze, bez słowa przechodzę
Okrężną drogą przez przeznaczenie
Nie jestem dla ciebie, jestem dla siebie
Największy błędzie mojego życia

***

Powstałam, upadniesz i ona upadnie
I ja uderzę, najtrafniej z trafionych
W jej serce, w twe serce, bezgłośnie
Bez płaczu, bez szlochu, bez wiary, nadziei

Nie wińcie jej, nie wińcie mnie
Za Boga błędy
To nic nie zmienia, nic nie pomoże

Nie umiem bać się, nie umiem płakać
Już nie potrafię nocami rozpaczać
Wciąż głośno krzyczę, dusza ma płonie
Lecz żyję
Od nowa
Jeśli przestanę, jeśli się poddam
Upadnę

Nienawidzę kochając
Kocham nienawidząc
W skrajnościach umieram starając się przeżyć
Lecz żyję
Od nowa

(12-06-2008)

Liczba czytań: 1222 || Liczba głosów: 0
Prześlij link do tego wiersza znajomemu:
Email:
ostatnio dodane wiersze
1. To za mało...
2018-07-18
2. Sen
2018-07-18
3. Słowa których brak...
2018-07-16
4. Cała prawda o...
2018-07-16
5. Na przekór
2018-07-16
6. Paradoks
2018-07-16
7. Za rogiem...
2018-07-16
8. Jesteś tylko moja...
2018-07-16
9. Zwiastun burzy (Żyleta)
2018-07-15
10. Korona pragnień
2018-07-15
11. Ocean ognia (Żyleta)
2018-07-15
12. Ton ciszy...
2018-07-15
13. Ukryte fantazje (Żyleta)
2018-07-14
14. Przyjdzie taki dzień...
2018-07-14
15. Zaczarowany...
2018-07-14
16. Ukryte pragnienia
2018-07-14
17. Uśmiechem
2018-07-13
18. Gry...
2018-07-13
19. Na kawy kubku
2018-07-13
20. Jak jesienne ptaki...
2018-07-13
21. Duchowa migrena
2018-07-13
22. Nieco inaczej
2018-07-12
23. Za zasłoną słów...
2018-07-12
24. Gdy nie patrzy nikt
2018-07-12
25. Karty Losu (Żyleta)
2018-07-12
26. Bez koszyka na grzyby
2018-07-12
27. coś tak za szybko
2018-07-12
28. Dialog
2018-07-11
29. Empatycznie...
2018-07-11
30. Sen podarowany
2018-07-11
31. Małe szczęścia
2018-07-11
32. Kobieta w koralowej sukni
2018-07-11
[Home][Autorzy][Rejestruj się][Regulamin serwisu][Kontakt][Zgłoś naruszenie]


Copyright © 2006 - 2018 PoemProject